życie zaczyna się po pięćdziesiątce
Ela Hübner, fot. archiwum prywatne

Życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Fajne baby, nie rdzewiejmy!

189 udostępnień
189
0
0

Do czego „toto” się nadaje?

Blog okazał się strzałem w dziesiątkę. Trafił w niewysłowiony sprzeciw wielu Polek, które doznawały niewidzialności i ostracyzmu, dziś mającego już swój oficjalny termin, oznaczający dyskryminację ze względu na wiek, czyli ageizm.

– Odzew był natychmiastowy – opowiada twórczyni bloga. – Pisały do mnie dojrzałe kobiety. Obserwowałam, że najbardziej niezauważalne były te w przedziale od 45 do 60 lat. Ni to młode, ni to stare. I do czego „toto” się nadaje? Do czterdziestki to jeszcze ewentualnie mogły występować w reklamach jako mamusie rodziny. A po sześćdziesiątce? Wtedy już tylko jako babcie bawiące się z wnukami. A potem? Pustka! Widać było wyraźnie, że w 2015 roku tym blogiem wypełniłam jakąś lukę.

„Fajna baba nie rdzewieje” stała się miejscem dla kobiet 50+. Nie jest to jednak miejsce dla celebrytek, które w przestrzeni publicznej przedstawiane są jako istoty bez wieku.

– Im łatwiej wybacza się poczynania, które w przypadku zwykłych kobiet nazywa się „dziwactwami na stare lata” – twierdzi Hübner.

Sporo jest za to na nim historii tych właśnie „zwykłych” Polek 50+, które swoim życiem dowodzą, że w żadnej mierze rdzy się nie dają. Udowadniają, że…

Życie zaczyna się po pięćdziesiątce – podróże, joga, granie na perkusji

Wśród czytelniczek „Fajnej baby…” jest 65-letnia mieszkanka średniej wielkości miasta w Polsce. Opowiada o tym, jak po odchowaniu dzieci i przejściu na emeryturę postanowiła zmienić swoje życie. Rozwiązała małżeństwo, w którym źle się czuła. I zaczęła podróżować po świecie.

Inna 65-latka, zamiast siedzieć przed telewizorem, zaczęła ćwiczyć jogę. Była po wylewie krwi do mózgu, a ćwiczenia pomogły jej odzyskać sprawność. Co więcej, z czasem potrafiła nawet stawać na głowie.

Jeszcze inna, 69- letnia Polka, w ramach rockowego projektu „Lucciola Ladies Rock Camp”, wybrała się na obóz, żeby nauczyć się grać na perkusji!

Takimi historiami „Fajna baba nie rdzewieje” sypie jak z rękawa.

Tej autorki: Na młodość nigdy nie jest za późno

Nieważne, co ludzie powiedzą

Hübner wciąż jednak ubolewa nad tym, że w naszym kraju nadal jest wiele kobiet, które nie mają odwagi, aby w dojrzałym wieku rozwinąć skrzydła. Rozmaite obawy ograniczają zwłaszcza mieszkanki mniejszych miejscowości. Czego się boją? Głównie tego, co ludzie powiedzą, jak ocenią i skomentują. Zmiany w tej materii nie ułatwia choćby i to, że nierzadko nawet własne dorosłe dzieci usiłują zniechęcić, a nawet wyśmiać nietypowe aktywności swoich dojrzałych matek.

– Poza tym kobiety przytłoczone są stereotypami: że w „pewnym wieku” już im „nie wypada” pewnych rzeczy robić. A kiedy wypełniły już swoje wychowawcze obowiązki jako matki, powinny usiąść na kanapie i oglądać telewizję, ewentualnie bawić wnuki. Część pań zwyczajnie nie wie, co ze sobą zrobić. Inne nie mają pomysłu na siebie, a jeszcze inne odwagi, aby przeprowadzić zmiany.

Pięćdziesiątka” to jeszcze żaden wiek!

Według 55-letniej dziś Elżbiety Hübner, kobiety, żyjąc obecnie znacznie dłużej niż kiedyś, powinny zrozumieć, że „pięćdziesiątka” nie jest jeszcze żadnym „poważnym” wiekiem.

– Przekraczając 50. rok życia, mamy przed sobą jeszcze jakieś dwadzieścia, trzydzieści lat! Dojrzałe babki są piękne dzięki temu, że są dojrzałe – przekonuje. Dodaje jednak, że spełnionych musi być tu kilka warunków. – Muszą emanować akceptacją swojego wieku i wewnętrzną pogodą ducha. Dobrze, by porzuciły workowate ubrania na rzecz kolorów i szalonych fryzur. A przede wszystkim powinnyśmy robić wszystko, by być zdrowymi dzięki aktywności fizycznej. Wszystko jedno jakiej. Niech to będzie spacer, slow jogging, joga, taniec, pływanie, a nawet działka. Wszystko po to, by nie zardzewieć.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
władysław starewicz

Bajka o zakochanym żuku

W Światowym Dniu Animacji nie sposób nie wspomnieć o jednym z ojców filmu lalkowego, Władysławie Starewiczu. Spod jego…