Życie jest zbyt krótkie, aby nie widzieć światełka w tunelu…
© Obrazki do Myślenia

Życie jest zbyt krótkie, aby nie widzieć światełka w tunelu…

20 udostępnień
20
0
0

Czy wiesz czym różni się optymista od pesymisty? Optymista widzi światełko w tunelu, a pesymista nadjeżdżający pociąg. Twoje samopoczucie zależy od tego, na czym skupiasz uwagę i jak interpretujesz otaczającą Cię rzeczywistość.

Jeśli czasami trudno Ci uwolnić się z pętli przytłaczających myśli, mam dla Ciebie siedem konkretnych technik.

Uśmiech mimo woli. Stań przed lustrem. Unieś kąciki ust do góry, udając uśmiech. Wytrwaj z tą miną kilka chwil. Możesz też przygryźć na przykład ołówek, aby na nim jak na rusztowaniu podeprzeć usta. Mózg sczyta z wyrazu Twojej twarzy sygnał: „Jest dobrze” i uruchomi wytwarzanie serotoniny – substancji związanej z przeżywaniem przyjemnych emocji.

Mleko się wylało. Czasu nie cofniesz. Szkoda Twojej energii na rozmyślanie: „Co by było, gdyby…” albo „Szkoda, że wcześniej…” i „Gdybym wtedy wiedział/wiedziała, że…”. Uznaj swoją bezsilność wobec wydarzeń, które miały już miejsce. Teraz skieruj uwagę na to, na co masz wpływ, czyli na teraźniejszość i przyszłość. Poszukaj światełka w tunelu. Gdy uznasz, że do głowy nie przychodzą Ci żadne pomysły, zadaj sobie pytanie: „Czego na pewno nie mogę zrobić, aby poradzić sobie z zaistniałą sytuacją?”. Taka zmiana perspektywy pomoże pozbyć się blokujących Cię myśli i ograniczających przekonań.

Pudełko mocy – odwołaj się do dobrych doświadczeń z przeszłości. Być może teraz jesteś w czarnej dziurze. Być może masz przekonanie, że jest tak bardzo beznadziejnie i trudno, że gorzej być nie może. Na szczęście masz swoją historię, z której możesz wyłuskać to, co najlepsze. Ale jak przywołać wzmacniające wspomnienia, gdy Twoje pole widzenia zawężone jest do przeżywanych teraz dramatów? Stwórz swoje „pudełko mocy”. To skrzynka, w której umieszczasz karteczki z opisami swoich sukcesów, cytatami z budujących Cię informacji zwrotnych i zapisanymi pozytywnymi myślami na swój temat. Gdy wciągnie Cię nicość, sięgnij do tego magazynu wiedzy o sobie.

Nie jesteś sam(a) – nie Ty pierwsza/pierwszy i nie ostatnia/ostatni przechodzisz przez doświadczenie, które Cię miażdży emocjonalnie. Prawdopodobnie w tym samym momencie na całym świecie tysiące ludzi ma kłopot ze znalezieniem światełka w tunelu. Co to oznacza? Po pierwsze, skoro tysiące, a może nawet miliony ludzi przed Tobą przeżyły to, co Ty w tej chwili, jest to do przeżycia. A więc jest światełko w tunelu! Po drugie, porzuć myślenie, że jesteś „wyjątkowa”/ „wyjątkowy” ze swoim dramatem. Czasem zdaje nam się, że jesteśmy naj… słabszymi, gorszymi, upokorzonymi, pokrzywdzonymi (wstaw swoje naj…) ludźmi na świecie, a doświadczona porażka nie ma sobie równych. Ech, niestety… Ludzkie dramaty i wtopy, nawet te totalne, to ograniczony zbiór możliwości. Ludzkość przeżywa je od wieków. Zatem – pamiętaj, że ktoś już przed Tobą wydeptał ścieżkę w stronę światła. Ktoś właśnie go poszukuje. Możesz więc znaleźć swoją grupę wsparcia, ludzi, którzy doskonale Cię zrozumieją.

Dno i trzy metry mułu? Zapraszam głębiej. Wypisz wszystkie czarne myśli, które ściągają Cię w dół. Ubranie ich w słowa pomoże Ci zobaczyć i usłyszeć to, czym się zadręczasz. Jeśli pojawiają się ogólniki – na przykład: „Jestem we wszystkim beznadziejna/beznadziejny.”, doprecyzuj, o co Ci chodzi. W czym konkretnie jesteś beznadziejna/ beznadziejny? W czym to się przejawia? Może się okazać, że nie masz „twardych” dowodów potwierdzających Twoją sytuację, w której nie widzisz światełka w tunelu. Przeżywając emocje możesz mieć tendencję do generalizowania i używania słów: zawsze, wszystko, ciągle, nigdy etc. To zniekształca obraz rzeczywistości.

Swoje zapiski zostaw w archiwum. Wróć do nich, gdy Twój stan emocjonalny ulegnie poprawie. Sprawdź wtedy, jak będą Ci brzmieć własne myśli. Prawdopodobnie uznasz, że sporo w nich było przesady. Zapamiętaj sobie ten wniosek, aby wrócić do niego, gdy następnym razem pomyślisz, że „wszystko” jest beznadziejne, a Ty „zawsze” dajesz plamę…

Rusz się! – smutek, strach, poczucie krzywdy czy żalu zamrażają nasze ciało. Najchętniej zwinęlibyśmy się w kulkę i schowali w kącie przykrywając kocem. Taka pozycja ciała niestety dodatkowo pogarsza samopoczucie. Odczuwane emocje pogłębiają się. Wpraw zatem swoje ciało w ruch, który kojarzysz ze spokojem lub radością. Choćby Ci się koszmarnie nie chciało, zmuś się do wyjścia na spacer, do zrobienia kilku przysiadów albo potańczenia przy piosence, którą nazywasz swoją ulubioną. Już sama wyprostowana postawa ciała – ściągnięte łopatki, czubek głowy wyciągnięty w stronę sufitu, lekko uniesiona broda – może pomóc.

Wszystko się kiedyś kończy – poszukaj w pamięci innych trudnych doświadczeń. Jak wówczas sobie radziłaś/radziłeś? Co pomogło Ci przetrwać, znaleźć wyjście z sytuacji.

Skorzystaj z pomocy specjalisty. Jeśli czujesz, że mimo prób nie jesteś w stanie zobaczyć światełka w tunelu, nie wahaj się i szukaj dla siebie pomocy u psychologa, terapeuty, psychiatry. To żaden wstyd. Odwagą jest przyznać się do bezradności i wziąć odpowiedzialność za szukanie wyjścia z sytuacji.

może Ci się spodobać

SiedemÓsmych – lifting

7.08 wystartowaliśmy z portalem SiedemÓsmych.pl. Mieliśmy zamiar i chęć nieustannego doskonalenia się, bo wiedzieliśmy, że od pełni dzieli…