życie jest zbyt krótkie
© Obrazki do Myślenia

Życie jest zbyt krótkie, aby nie gapić się w gwiazdy…

1 udostępnień
1
0
0

Mam 14 lat. Jest sierpień. Obóz harcerski, gdzieś w dzikim, mazurskim lesie. Nocna warta. Wokół cisza. Siedzę na placu apelowym pod masztem i razem z koleżanką gapimy się w gwiazdy. Milion ich nad nami. Każda z nich ma swoją historię…

Opowiadałyśmy sobie o życiu gwiazd za każdym razem, kiedy wypadała nasza kolej na pełnienie warty. O tym, jak mieszkają, z kim się przyjaźnią, co dodaje im blasku. Za każdym razem też zastanawiałyśmy się, co one widzą patrząc na nas. Na ludzi na Ziemi. Doskonale wiedziałyśmy, że te małe punkciki na niebie to nie żywe istoty, tylko specyficzne mieszanki gazów, skupionej grawitacyjnie materii, która może mieć postać plazmy… Byłyśmy już wtedy dużymi dziewczynkami 😉 Jednak gapienie się w gwiazdy nie ma ograniczeń wiekowych. Za to jest świetną okazją do tego, aby złapać dystans. Do siebie i do świata, w którym żyjemy.

Spójrz… Gwiazdy. Oddalone od nas bardziej, niż jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić. Świecące w totalnie innej od naszej rzeczywistości. I chociaż tak różne od nas, umiemy się nimi zachwycić. Ciekawią nas, hipnotyzują, naukowców skłaniają do badań i kosmicznych podróży. Piękna sprawa… A jak reagujemy na ludzi, którzy, tak jak gwiazdy, żyją w innej niż moja czy Twoja rzeczywistość? Którzy są tak bardzo inni niż Ty czy ja? Jakie emocje w nas budzą? Ciekawość i zachwyt – jak gwiazdy? Wierzę, że tak.

Może chcesz sprawdzić swoją wiedzę w quizie o Stanisławie Lemie?

A jeśli gwiazdy to wcale nie skupiska gazu, a jedynie dziurki w wielkim durszlaku, który zakrywa Ziemię? A tam, po drugiej jego stronie siedzi Waldek albo Renata i spogląda przez te dziurki na swoje ukochane stworzonka, które hoduje się w ich rodzinie od pokoleń? Jak wpływa na Ciebie myśl, że jesteśmy tylko maleńkim elementem większej całości? Bez możliwości kontrolowania wszechświata? Że nasze życie trwa chwilę? Mnie prowokuje do szukania sposobu, aby każdy dzień zrobić dobrym dniem. Dla siebie, dla ludzi i dla wspomnianych wcześniej Waldka i Renaty.

A jeśli w tych gwiazdach, na które warto się gapić jest coś jeszcze? Może zaklęta tajemnica? Może zapisany Twój los? Może impuls do snucia marzeń?

Mam 48 lat. Jest sierpień. Wiele się zmieniło przez te lata, kiedy jeździłam na obozy. Nie staję już na warcie. Przynajmniej nie na takiej na placu apelowym. Nie mam kontaktu z moją harcerską koleżanką. Jednak wciąż gapię się w gwiazdy. To uruchamia we mnie alternatywną rzeczywistość. Taką, w której wszystko jest możliwe, w której nie mam ograniczeń. Taką, gdzie jestem świadoma mojego przemijania i maleńkości. Rzeczywistość, w której są nasi przodkowie, zawsze kibicujący, trzymający za nas kciuki i wysyłający kosmiczne dawki miłości i akceptacji… Ta myśl robi mi dobrze. A gwiazdy radośnie mrugają do mnie szepcząc: „Możesz…”.

Warto przeczytać: Kosmos

może Ci się spodobać

Krzyk ma moc

Stoję na łące i krzyczę. Drę się tak, jakby ten krzyk miał rozpłatać niebo. Zdarte gardło rzęzi, pulsuje…
rozwojowe porażki

Rozwojowe porażki

Masz za sobą kilka lat terapii, niezliczoną ilość szkoleń, sesji coachingowych, przeczytanych poradników i zasubskrybowanych kanałów rozmaitych mówców…