życie jest za krótkie
© Anna Kędzierska/Obrazki do Myślenia

Życie jest zbyt krótkie, aby nie cieszyć się z drobiazgów…

24 udostępnień
24
0
0

Mam tyle na głowie. Szef znowu się mnie czepia i muszę zostać po godzinach. Mój facet mnie nie rozumie. Nauczyciele w szkole syna powariowali. Znów śnieg pada, jest zimno i ślisko. Nie ma mleka do kawy. Te kolejki do lekarzy mnie wykończą. Nie wiem, co będzie z naszymi wakacjami. Przez tę pandemię nic nie można zaplanować. Jakoś leci. Wcale ci na mnie nie zależy. Mam dość tego dnia, chociaż dopiero się zaczął. Co za idiota to wymyślił?!

Uffff… W pewien poniedziałek prześledziłam wpisy znajomych na Facebooku. Uderzyły mnie: smutek, złość, bezradność. Ależ oni mają ciężkie życie – pomyślałam. A chwilę później uśmiechnęłam się, bo życie jest zbyt krótkie, aby nie doceniać drobiazgów…

To Ty decydujesz, jak się czujesz. I nie chcę tu przywoływać pompatycznych przykładów ludzi, którzy z dna rzeczywistości wystrzelili w kosmos. Nie chcę stawiać za wzór osób z niepełnosprawnościami, które wbrew wszystkim i wszystkiemu żyją i mają się dobrze.

Chcę Cię zaprosić do sprawdzenia, co Ty możesz zrobić, aby w gąszczu trudów, wyzwań, przykrości i szarości odnaleźć okruchy dobra, światła i pozytywu. Wszystko po to, by Twój świat był dla Ciebie dobrym, przyjemnym, radosnym i szczęśliwym miejscem do życia.

Po pierwsze, sięgnij po stoickie myślenie. Zaryzykuj wiarę w to, że szczęście zależy od Ciebie, a nie od zewnętrznych okoliczności.

Po drugie, zrób listę drobnych aktywności, zdarzeń, które sprawiają Ci radość. Smak kawy, wschód słońca, cisza o zmroku, spokojny oddech partnera, gdy śpi, obdarowanie uśmiechem przechodnia na ulicy, brak bólu głowy, ciepła zupa, cień drzewa, płomień świecy, błąd, z którego wyciągasz dla siebie lekcję… Każda z tych drobnych rzeczy jest jak słodka rodzynka w cieście. Możesz ją wydłubać i z apetytem zjeść. (Mam nadzieję, że lubisz rodzynki! ;)).

Po trzecie, rozpoczynaj i kończ swój dzień koncentrując się na miłych dla siebie rzeczach. Po przebudzeniu zaplanuj sobie, co dobrego i przyjemnego dziś zrobisz dla siebie. Przed zaśnięciem spisz pozytywne momenty dnia, które Ci się przydarzyły i które sama/sam sobie zafundowałaś/zafundowałeś… Pomyśl o nich z wdzięcznością.

Po czwarte, zrób lub kup mały notes. Kolekcjonuj w nim dobre słowa, które inni skierowali do Ciebie. Zapisuj swoje własne myśli, gdy czujesz dumę z siebie. To będzie Twój magazyn szczęśliwych drobiazgów. Bez względu na to, co się wydarzy w Twoim życiu, minionych, dobrych doświadczeń nikt Ci nie odbierze.

Po piąte, uruchom swoje zmysły. Sprawdź, ile przyjemnych drobiazgów odkryjesz jedząc z zawiązanymi oczami, chodząc w ciszy boso po trawie, kładąc się na wodzie (np. w basenie) w bezruchu, skupiając uwagę na płynnym i łagodnym oddychaniu. W codziennej gonitwie umykają nam doznania, w których można się rozsmakować…

Po szóste, zafunduj sobie post informacyjny. Świadomie sięgaj po wiedzę o wydarzeniach ze świata. Sprawdź, jak zmieni się Twoja wrażliwość na drobiazgi, kiedy nie zalewają Cię newsy…

Po siódme, aby ułatwić sobie start w budowanie szczęścia, sprawdź, jakimi ludźmi się otaczasz. Jeśli masz wokół siebie marudy i malkontentów, podziękuj im za wspólną przygodę i wyrusz własną drogą ku szczęściu. Jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu.

Po ósme, podziękuj sobie za to, co robisz w tej chwili dla siebie.

Tej autorki: Życie jest zbyt krótkie, aby od rana nie być w skowronkach…

może Ci się spodobać