aplikacje dla klimatu
© Adobe Stock

Zmierz swój ślad! – aplikacje dla klimatu 

1 udostępnień
1
0
0

Życie w wielkim ciuchlandzie

Ciekawą „odmianą” tego typu programów są aplikacje mierzące ślad węglowy związany z wydatkami na ubrania. Rosnąca popularność second handów, akcji w stylu: „w tym roku nie kupuję nowych ubrań” czy wymiany organizowanej na innych szczeblach (przyjacielskich, sąsiedzkich czy lokalnych), świadczą o poszerzaniu się świadomości społecznej w kwestii wpływu branży odzieżowej oraz naszych wyborów zakupowych na środowisko. W związku z tym apki wspierające ten pozytywny trend wydają się ruchem w dobrą stronę.

Jedną z nich jest Fashion Footprint Calculator. Program zadaje nam 12 pytań. Wśród nich są np. pytania o to, ile ciuchów kupujemy rocznie, czy pożyczamy ubrania oraz ile z nich oddajemy do ponownego użytku. Są też pytania o nawyki związane z praniem i suszeniem odzieży. Po wypełnieniu ankiety pojawia się wartość zostawianego śladu węglowego oraz porównanie do średniej wyników innych osób.

Cnn.com podaje, że branża modowa jest odpowiedzialna za 8–10 proc. światowej emisji dwutlenku węgla i generuje 20 proc. zanieczyszczeń wód. Obecnie przeciętny konsument kupuje o 60 proc. więcej ubrań niż 15 lat temu i przechowuje je o połowę krócej.

Może zainteresuje Cię: Rajstopy z przędzy pochodzącej w 100 proc. z recyklingu

Zakupy, wydatki, finanse

Aplikacje obliczające ślad węglowy są coraz częściej dołączane do innych serwisów, w tym systemów bankowych, dając możliwość obejrzenia na ekranie telefonu czy laptopa podsumowania konta wraz ze swoim śladem węglowym.

Opcją taką dysponują użytkownicy CoGo (opracowany przez firmę technologiczną Meninga), którzy każdy rachunek za gaz oraz każdą wypitą na mieście kawę mogą zobaczyć w cyfrach, określających ślad węglowy. Program ten wykorzystuje około 40 banków w Wielkiej Brytanii, a od czasu jego wypuszczenia na rynek w 2019 roku został ściągnięty ponad 50 tys. razy.

Doconomy to z kolei szwedzki fintech (firma zajmująca się technologią finansów). Jego usługi kierowane są do osób, którym na sercu leży przyszłość planety. Oferuje on aplikację mobilną oraz powiązaną z nią kartę płatniczą. Po każdym użyciu karty specjalny algorytm wylicza, jaka ilość dwutlenku węgla musiała zostać wyemitowana do atmosfery, aby opłacone właśnie zakupy mogły znaleźć się w naszym koszyku.

W Finlandii zaś Enfuce Financial Services, tamtejszy dostawca usług płatniczych, łączy dane z kart kredytowych i banków z informacjami od sprzedawców detalicznych i oblicza w czasie rzeczywistym, jak dany produkt wpływa na klimat.

Monika Liikamaa, prezeska i współzałożycielka Enfuce, twierdzi, że jej aplikacja pomoże ludziom widzieć cel w zmianie stylu życia. A to przełoży się na łatwiejsze osiągnięcie celu utrzymania globalnego ocieplenia w granicach 1,5 stopnia Celsjusza. Do tego niezbędna jest świadomość, jak codzienne zachowanie wpływa na klimat.

Dla przykładu przeciętny Fin musi zredukować emisję z ok. 10,4 tony CO2 rocznie do ok. 2 ton.

W kraju takim jak Finlandia (zużywa najwięcej danych mobilnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca na świecie, a od 2014 roku zmniejszyła o jedną piątą wykorzystanie gotówki), liczącym zaledwie 5,5 miliona osób, korzysta się z 10 milionów kart płatniczych. Jak widać, tam proces ten będzie następował szybko. Jeśli chodzi o Polskę, na razie twierdzimy, że węgiel jest OK. O śladzie węglowym dopiero zaczynamy myśleć, a zmiana nawyków i zachowań konsumenckich to raczej domena młodych i wykształconych.

Ale nie tylko my jesteśmy klimatycznymi ignorantami. Badanie przeprowadzone przez firmę Thredup (największe badanie opinii publicznej, które objęło zasięgiem 50 krajów oraz ponad 56 proc. populacji ludzi na Ziemi) dowodzi, iż prawie 50 proc. ankietowanych Amerykanów nie wierzy, że ich indywidualne nawyki zakupowe mają wpływ na środowisko. 68 proc. badanych kobiet uważa również, że to marki, a nie konsumenci, powinny zadbać o ekologię i zmniejszenie skali problemu. Czyli klasyczne przerzucanie odpowiedzialności. Firmy twierdzą, że bez popytu nie byłoby produkcji, konsumenci zaś obwiniają wielkie koncerny oraz reklamę o nakręcanie popytu i wytwarzanie sztucznych potrzeb, pozwalających na gigantyczne zarobki producentów.

Z drugiej strony poziom zmian klimatu i ich wpływ na nasze życie jest uważany za alarmistyczny przez dwie trzecie ludzkości. I w tym nadzieja.

Tej autorki: Czas ucieka, a ignoranci brylują na salonach

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
dostęp do dokumentacji medycznej

Dostęp do dokumentacji medycznej

Osoby wykonujące zawody medyczne są zobowiązane nie udzielać informacji na temat stanu zdrowia i udzielanych świadczeń nikomu innemu niż sam pacjent lub osoba przez niego upoważniona.
najem okazjonalny

Najem okazjonalny

Media donoszą o problemach właścicieli lokali z byłymi najemcami, którzy nie chcą opuścić lokalu. Rozwiązaniem może być najem okazjonalny

Dom bez chemii, czyli naturalna rewolucja

Ekologiczne środki do czyszczenia w warunkach domowych możemy przygotować samodzielnie. To naprawdę proste. Mleczko do czyszczenia kuchennych blatów,…