© Adobe Stock

Wszystko jest ściemą

47 udostępnień
47
0
0

W dobie fake newsów, deepfake’ów, manipulacji informacjami i sterowania naszą aktywnością przez cyfrowych gigantów, coraz częściej pada pytanie o to, co jest prawdą i jak odróżnić fałszywe od prawdziwego. Rzecz w tym, że z perspektywy nauki coś takiego jak prawda w zasadzie nie istnieje.

W lutym viralowo rozniosła się w sieci seria krótkich, tiktokowych filmików z udziałem znanego amerykańskiego aktora Toma Cruise’a. Problem w tym, że Cruise nie brał w nich udziału. Twarz aktora perfekcyjnie wmontowano w postać innego mężczyzny, tak iż właściwie nie sposób zorientować się, że to deepfake.

Powstają coraz lepsze aplikacje do tworzenia deepfake’ów. W apkach, takich jak Duplicate czy ZAO, w łatwy sposób można wkleić swoją twarz w miejsce twarzy innej postaci i wygenerować z tego GIF lub krótki klip. Albo odwrotnie: twarz celebryty, polityka czy aktora wmontować w postać kogoś innego. Narzędzie jak narzędzie, można je wykorzystać do zabawy lub do celów znacznie mniej przyjemnych (np. w branży porno, do ośmieszenia czy obrażenia kogoś). W szerszym spojrzeniu, rozwój tego typu narzędzi niestety zapowiada jeszcze większy chaos i dezorientację w rozpoznawaniu tego, co jest prawdą, a co nią nie jest.  Choć już dziś jest to dla nas coraz większym problemem.

– Dokąd zmierza ludzkość? – pytają refleksyjnie niektórzy. Zakładając – poniekąd słusznie – że człowiek potrzebuje rozdzielenia faktów od fikcji, by móc się jakoś w tej rzeczywistości poruszać.

Wizja przyszłości, w której nie będzie żadnej pewności, żadnych autorytetów, żadnych kierunkowskazów wydaje się przerażająca. Zapowiedź świata, w którym wszystko może okazać się mistyfikacją, potrafi zmrozić krew w żyłach. Jednak z punktu widzenia neuronauki ten świat od zawsze był i będzie tylko iluzją. Rzeczywistość nie jest taka, jaką się nam wydaje. Lub może raczej właśnie jest tylko taka, jaką sobie wymyślimy.

Może zainteresuje Cię: (Nie) bądź grzeczna!

Życie jest halucynacją

Wychodząc z założenia, że świadomość integruje pozyskiwane przez nas z różnych źródeł informacje, można uznać, że to ona odgrywa największą rolę w rozróżnianiu tego, co jest, a co nie jest prawdą.

Rzecz w tym, że wszystkie przetwarzane przez nas informacje przechodzą przez tyle filtrów i indywidualnych wewnętrznych obróbek, że efekt końcowy jest już pewnym artystycznym tworem, a nie faktycznym obrazem rzeczywistości.

Anil Kumar Seth, brytyjski profesor neuronauki kognitywnej i komputerowej na Uniwersytecie Sussex, specjalizujący się w badaniach nad mózgowymi podstawami świadomości i samoświadomości, uważa nawet, że świadomość siebie i otoczenia to rodzaj kontrolowanych halucynacji.

Co ciekawe, halucynacje te powstają przy większym udziale naszego mózgu niż informacji zewnętrznych.

Zdaniem Setha bowiem, nasz zamknięty w czaszce mózg „zbiera sensoryczne sygnały na podstawie oczekiwań i przekonań co do wyglądu świata, żeby jak najlepiej odgadnąć przyczyny tych sygnałów”.

reklama
reklama
może Ci się spodobać

Zmiana

Mówi się, że zmiana to jedyna pewna w życiu. Generalnie nie lubimy zmian, boimy się ich. Warto jednak…
wspierajmy się

Wspierajmy się!

Dziś, w pandemicznych czasach – być może jak nigdy wcześniej za naszego życia – wartości nabiera współdziałanie. Życzliwość…
singiel

Życie singla

Dlaczego singielstwo budzi tyle kontrowersji? Czy – jak twierdzą niektórzy – jest ono przejawem egoizmu, nieodpowiedzialności, społecznego niedostosowania,…

Co je dusza?

Tak jak nie da się odżywić ciała śmieciowym jedzeniem, tak nie da się nakarmić duszy papką słów, obrazów,…