© Adobe Stock

Wszystko jest ściemą

50 udostępnień
50
0
0

W dobie fake newsów, deepfake’ów, manipulacji informacjami i sterowania naszą aktywnością przez cyfrowych gigantów, coraz częściej pada pytanie o to, co jest prawdą i jak odróżnić fałszywe od prawdziwego. Rzecz w tym, że z perspektywy nauki coś takiego jak prawda w zasadzie nie istnieje.

W lutym viralowo rozniosła się w sieci seria krótkich, tiktokowych filmików z udziałem znanego amerykańskiego aktora Toma Cruise’a. Problem w tym, że Cruise nie brał w nich udziału. Twarz aktora perfekcyjnie wmontowano w postać innego mężczyzny, tak iż właściwie nie sposób zorientować się, że to deepfake.

Powstają coraz lepsze aplikacje do tworzenia deepfake’ów. W apkach, takich jak Duplicate czy ZAO, w łatwy sposób można wkleić swoją twarz w miejsce twarzy innej postaci i wygenerować z tego GIF lub krótki klip. Albo odwrotnie: twarz celebryty, polityka czy aktora wmontować w postać kogoś innego. Narzędzie jak narzędzie, można je wykorzystać do zabawy lub do celów znacznie mniej przyjemnych (np. w branży porno, do ośmieszenia czy obrażenia kogoś). W szerszym spojrzeniu, rozwój tego typu narzędzi niestety zapowiada jeszcze większy chaos i dezorientację w rozpoznawaniu tego, co jest prawdą, a co nią nie jest.  Choć już dziś jest to dla nas coraz większym problemem.

– Dokąd zmierza ludzkość? – pytają refleksyjnie niektórzy. Zakładając – poniekąd słusznie – że człowiek potrzebuje rozdzielenia faktów od fikcji, by móc się jakoś w tej rzeczywistości poruszać.

Wizja przyszłości, w której nie będzie żadnej pewności, żadnych autorytetów, żadnych kierunkowskazów wydaje się przerażająca. Zapowiedź świata, w którym wszystko może okazać się mistyfikacją, potrafi zmrozić krew w żyłach. Jednak z punktu widzenia neuronauki ten świat od zawsze był i będzie tylko iluzją. Rzeczywistość nie jest taka, jaką się nam wydaje. Lub może raczej właśnie jest tylko taka, jaką sobie wymyślimy.

Może zainteresuje Cię: (Nie) bądź grzeczna!

Życie jest halucynacją

Wychodząc z założenia, że świadomość integruje pozyskiwane przez nas z różnych źródeł informacje, można uznać, że to ona odgrywa największą rolę w rozróżnianiu tego, co jest, a co nie jest prawdą.

Rzecz w tym, że wszystkie przetwarzane przez nas informacje przechodzą przez tyle filtrów i indywidualnych wewnętrznych obróbek, że efekt końcowy jest już pewnym artystycznym tworem, a nie faktycznym obrazem rzeczywistości.

Anil Kumar Seth, brytyjski profesor neuronauki kognitywnej i komputerowej na Uniwersytecie Sussex, specjalizujący się w badaniach nad mózgowymi podstawami świadomości i samoświadomości, uważa nawet, że świadomość siebie i otoczenia to rodzaj kontrolowanych halucynacji.

Co ciekawe, halucynacje te powstają przy większym udziale naszego mózgu niż informacji zewnętrznych.

Zdaniem Setha bowiem, nasz zamknięty w czaszce mózg „zbiera sensoryczne sygnały na podstawie oczekiwań i przekonań co do wyglądu świata, żeby jak najlepiej odgadnąć przyczyny tych sygnałów”.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać

Ty też możesz być Beatą K.

Fala pomyj wylała się w ostatnich dniach na polską piosenkarkę, którą zatrzymano za jazdę po pijaku. To ciekawe,…

Dobre intencje

Podobno w piekle posadzki i ulice wyłożone są szlachetnymi pobudkami ludzi. Czyżby nasze dobre chęci wcale nie zbliżały…

Uzależnieni od biedy

Ciułanie, chomikowanie, magazynowanie. Kupowanie za dużo i na zapas. Lub odwrotnie: tzw. podcieranie tyłka szkłem, skąpienie każdego grosza,…
mniej

Mniej

Mniej słów, mniej myśli, mniej dźwięków, mniej bodźców, mniej rzeczy, mniej ludzi, mniej wrażeń, mniej uczuć… mniej problemów,…
starość

O doświadczeniu starości

Prawdopodobnie jestem stara. Pierwszy raz pomyślałam o tym kilkanaście lat temu. Dziś jednak muszę przełknąć tę żabę. W…

Co je dusza?

Tak jak nie da się odżywić ciała śmieciowym jedzeniem, tak nie da się nakarmić duszy papką słów, obrazów,…