wirtualna rzeczywistość
© Adobe Stock

Wirtualna rzeczywistość (VR) – zastosowania i przykłady

5 udostępnień
5
0
0

 

W dobie pandemii wirtualne podróże dają namiastkę tego, czego obecnie nie można doświadczyć w realu. Dzięki wirtualnej rzeczywistości nie ruszając się z domu możemy zwiedzać muzea, wejść na Mount Everest, zanurkować w głąb oceanu, potańczyć na karnawale w Rio. Ale Virtual Reality służy nie tylko czystej rozrywce. Przykłady zastosowania wirtualnej rzeczywistości w edukacji, medycynie, marketingu czy architekturze można mnożyć.

Udręczony pandemiczną i polityczną rzeczywistością, masz ochotę rzucić wszystko i z krzykiem uciec na koniec świata. Szukasz możliwości wyjazdu. Marzysz o pięknych plażach, błękitnej wodzie. Reklamy biur turystycznych wciąż kuszą: „Loty na Bali to podróż do raju. Czyste plaże, słynne tarasy ryżowe i urocze miasteczka czekają na Twoją wizytę”. Co z tego, skoro w związku z COVID-19 loty ograniczono, a część lądowych i lotniczych przejść granicznych zamknięto. No i jednak strach, że w podróży dopadnie cię zaraza.

Ale jest sposób, by nieco złagodzić bolączki izolacji.

W sekundę do Nowego Jorku

Sadowisz się w wygodnym fotelu, wkładasz specjalne gogle. Odizolowany od obrazów i dźwięków z otoczenia, przenosisz się do innej rzeczywistości i w sekundę stajesz na szczycie Mount Everestu. Potem możesz polatać nad Nowym Jorkiem, Tokio czy Warszawą, zanurzyć się w głębinach oceanu i pozwiedzać Układ Słoneczny.

To wszystko jest możliwe dzięki wirtualnej rzeczywistości, czyli trójwymiarowemu obrazowi stworzonemu za pomocą technologii informatycznej. Imituje on realność lub jest wizją jakiegoś fikcyjnego świata. Właśnie to pozwala nam na spełnianie marzeń, walkę z lękami, podróżowanie bez ruszania się z miejsca, zwiedzanie muzeów. I przeżywanie ogromnych emocji.

Oszukać zmysły, czyli jak działa wirtualna rzeczywistość

Kluczem do stworzenia Virtual Reality było zrozumienie fizjonomii, bo człowiek poznaje otaczający go świat za pomocą zmysłów. Trzeba więc było jakoś je oszukać. Posłużyły do tego nie tylko okulary – gogle, ale także słuchawki, specjalne bieżnie czy rękawiczki, które pobudzają zmysły, zwiększają doznania i pozwalają wchodzić w interakcje.

Obiekty w technologii VR zaprojektowane są w skali 1:1, mają więc rzeczywiste wymiary i można je oglądać z różnych perspektyw.

Dziś znajdziemy wiele przykładów innowacyjnego wykorzystywania wirtualnej rzeczywistości w rozrywce, w projekcjach filmów w 360° i w grach wideo, w których nie tylko bierzemy udział, ale stajemy się ich częścią.

VR znajduje zastosowanie także w profesjonalnych branżach: medycynie, terapiach, rehabilitacji czy edukacji.

Mózg i serce w trójwymiarze – VR w chirurgii

Gogle ułatwiają pracę na przykład neurochirurgom, bo używając zestawu VR oglądają oni mózg w trójwymiarze: badają jego strukturę, precyzyjnie lokalizują guzy czy inne niepokojące zmiany chorobowe. Specjaliści są w stanie tak zaplanować operację, aby była ona dla pacjenta skuteczna i bezpieczna.

Stworzenie realistycznego środowiska przydaje się także początkującym chirurgom okulistycznym, gdyż wirtualne treningi pomagają nabywać sprawności psychomotorycznych, pozwalają łatwiej oswoić się z technikami poruszania się w przestrzeni chorego oka.

Dzięki symulatorom odzwierciedlającym ludzki organizm młodzi lekarze mogą zdobywać doświadczenie, eksperymentować. A także uczyć się na błędach, nie narażając zdrowia i życia pacjentów. Także poprzez korzystanie z aplikacji z trójwymiarową strukturą ludzkiego serca, którym mogą swobodnie manipulować, obracać pod różnymi kątami, analizować przekroje i relacje pomiędzy poszczególnymi jego częściami.

Zastosowanie wirtualnej rzeczywistości w edukacji studentów medycyny

Zanim przystąpią do pierwszej samodzielnej operacji, studenci medycyny przyglądają się przebiegom zabiegów w goglach i w ten sposób w wirtualnym świecie trenują. Dzięki aplikacjom VR poznają anatomię człowieka, gdyż w każdym szczególe widzą trójwymiarowe modele wszystkich narządów i kości.

Wirtualna rzeczywistość ma zastosowanie w szkoleniu studentów stomatologii, kiedy przykładowo mają za zadanie stworzenie korony dentystycznej. Co ciekawe, taki symulator rozróżnia studentów od rezydentów, zarówno na podstawie czasu wykonania korony, jak i ich umiejętności. Ponieważ aplikacja odwzorowuje realistyczne sytuacje kliniczne, jest lepszym do nauki środowiskiem niż fantom czy plastikowy manekin.

Symulowanie rozmaitych sytuacji może szkolić także personel medyczny, na przykład w przeprowadzeniu zaawansowanego zabiegu resuscytacji podczas zatrzymania akcji serca i niewydolności oddechowej.

O pracy ratowników medycznych przeczytasz tutaj: Spowiedź ratownika medycznego


może Ci się spodobać