Według najnowszych australijskich badań, pandemia przedefiniowała nasze przyjaźnie i tzw. bańki społeczne. Badają je m.in. dr Michelle Lim ze Swinburn University of Technology, ekspertka specjalizująca się w badaniach nad samotnością, Marlee Bower z Uniwersytetu w Sydney, a także Roger Patulny z Uniwersytetu Wollongong. Obecnie przedmiotem ich analiz są tzw. przyjaźnie postcovidowe.

Ich najnowsze spostrzeżenia cytuje BBC. Okazuje się, że aż 2 tys. Australijczyków podczas pandemii zmieniło socjalne zachowania i grupy, z którymi utrzymuje stały kontakt. Widoczny jest pewien wyraźny trend: uznano, że stosunki sąsiedzkie i lokalne są na wyciągnięcie ręki, zatem zadbać należy bardziej o relacje z tymi, którzy są daleko.

Te przyjaźnie trudniej pielęgnować, a siłą rzeczy, zwracając się podczas lockdownu bardziej ku rzeczywistości online, naturalne stało się spędzanie wirtualnego czasu z tymi, z którymi i tak nie mielibyśmy szansy się zobaczyć.

Skonsolidowały się relacje, które były trwałe przed pandemią – natomiast wygasły te, które utrzymywane były siłą rozpędu czy wymuszonym spędzaniem wspólnego czasu, np. w pracy. Generalnie w każdym przypadku liczba interakcji z innymi spadła, lecz ci, którzy byli duszami towarzystwa przed atakiem wirusa, nadal nie mogą narzekać na samotność. Introwertycy wbrew pozorom mogą ucierpieć bardziej – na pierwszy, ale tylko pierwszy, rzut oka, nic się dla nich nie zmieniło. Jednak tak naprawdę wiele osób zostało bez żadnej pogłębionej relacji. W miejscach pracy atmosfera także zrobiła się bardziej napięta: nie ma elementu spotkań i spontanicznych żartów czy ploteczek w łazience, kuchni czy palarni.

Socjologowie są zdania, że te zmiany są odwracalne, o ile izolacja nie potrwa lata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj imię