© Adobe Stock

Uratuje nas śmiech

22 udostępnień
22
0
0

W nowy rok wchodzę, konając ze śmiechu. Boli mnie przepona, bolą mięśnie twarzy i narządy wewnętrzne. Przez cały 2020 rok nie uśmiałam się tak bardzo, jak w przedsylwestrową noc, kiedy dorwałam się do czytania wpisów na profilu Chujowa Pani Domu.

Kiedy osiem lat temu Magdalena Kostyszyn zakładała wspomniany profil na Facebooku, nie przypuszczała, że coś, co początkowo miało być tylko jej osobistą galerią nieszczęść, potknięć i nieporozumień życiowych, stanie się miejscem spotkań tysięcy Polek, gdzie będą się ze sobą dzielić własnymi słabościami, niedociągnięciami, „anormalnym” stosunkiem do powinności domowych i mnogością różnych innych dziwactw.

reklama
reklama

Dziś Chujowa Pani Domu stała się już silną marką, z własnym manifestem programowym i misją przekucia bańki zwanej perfekcjonizmem.

Manifest Chujowych Pań Domu brzmi:

Śmiejemy się głośno ze swoich wpadek.
Wyznajemy zasadę: wszystko mogę, nic nie muszę.
Mamy sobie za nic tradycyjny podział obowiązków: mąż – żona.
Wierzymy w kobiecą solidarność.
Mówimy STOP chorobliwemu perfekcjonizmowi.
Chcemy żyć po swojemu, bez spełniania oczekiwań innych.
Celebrujemy filozofię bycia szczęśliwym we własnym domu.
Planujemy przyznać Nagrodę Nobla dla wynalazcy dań gotowych.
A także wnosimy o uznanie rozstawionej suszarki do prania jako oficjalnego mebla w każdym polskim domostwie.

W grudniu 2020 roku według mnie CHPD rozbiła bank, zapodając fanom do dyskusji takie tematy jak:

– jakich prezentów lepiej nie robić innym

Przykłady:

  • Od teściowej, lata temu, dostałam piękny skórzany kalendarz. Problem w tym, że był przeterminowany o rok bo… to my daliśmy teściowi ten kalendarz rok wcześniej. [MARTA]
  • Dostałam od teściowej zestaw do lewatywy. Przebijcie to. [ŻANETA]
  • Prosiłam męża któregoś roku o niezbyt przesadzony prezent pod choinkę, dosłownie poprosiłam o cokolwiek małego, jakąś głupotę. No to dostałam pierdzący pistolet z „Minionków”. Tak mnie tym zirytował, że cały wigilijny wieczór, gdy próbował coś do mnie mówić, zagłuszałam go pierdami z tego pistoletu. [EMILIA]

– jakie prezenty można zrobić innym, by je na długo zapamiętali

Przykłady:

  • Ja na któreś święta od moich przyszłych teściów dostałam lizawkę dla zwierząt Wiedzą, że kocham sól, Vegetę i wszystko co przesadnie słone  [ANGELA]
  • Kupiłam koleżance brytfankę. Ale aby nie było, to teraz podłoże tego prezentu: na mojej 18 tak się ona schlała, że zrzygała mi się do brytfanki. Kupiłam więc jej właśnie brytfankę i dodałam karteczkę „teraz możesz rzygać do swojej”. [EMILIA]

– okołoświąteczne rodzinne historie, które wspomina się latami, choć w momencie ich wydarzania się uchodziły za katastrofę

Przykłady:

  • Moja mama nigdy się nie chciała zgodzić na psa. W końcu jednak się udało i nastał ten dzień – w ramach prezentu komunijnego pojechałam z rodzicami wybrać zwierza. Pierwsze święta mojego psa, matka nadal nieprzekonana. Dostała od swojej ciotki Jezuska z gipsu, takiego dość sporych rozmiarów, coś jak pół bejbi borna, w żłobku czy czymś takim. Zachwytom nie było końca, postawiła go pod choinką. W nocy pies zeżarł Jezuska i nasrał nim do żłobka. [KLAUDIA]
  • U mnie w rodzinie ciotka przebierała się za Mikołaja, ale nie takiego czerwonego, z piękną brodą i czapą, o nie! Ona zakładała stary waciak, na głowę rajstopy, żeby dzieci jej nie poznały. Brwi malowała czarną kredką, a poliki i usta czerwoną szminką. Do tego miała starą, drelichową czapkę, gumofilce i pastorał, którym trącała dzieci. U nas w rodzinie dzieci nie czekały na Mikołaja, one płakały na jego widok i nie chciały prezentów. [SYLWIA]

– jeżące włos na głowie wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to zdecydowaliśmy się zrobić rodzicom niespodziankę i pomóc im w codziennych obowiązkach, co skutkowało lokalną masakrą

Przykłady:

  • Umyłam z bratem mikrofon i wieżę stereo w wannie. [ANIA]
  • Tata kupił sobie nowy samochód, gdy się przybrudził stwierdziłam, że go wyczyszczę, szorowałam dokładnie i precyzyjnie druciakiem do naczyń… cała maska w podrapanych kółkach. [EWA]
  • Upiekłam ciasto! Dodałam cukier waniliowy, proszek do pieczenia, jajka i niestety nie było mąki, więc dodałam piasku. [KASIA]

– i właśnie ów temat przedsylwestrowy, który w parę godzin odnotował kilka tysięcy komentarzy, a mnie doprowadził do łez – „absurdalne rzeczy, które nie mają wyjaśnienia, ale i tak je robimy”

Przykłady:

  • Jak jadę samochodem jako pasażer i jest sytuacja, w której trzeba hamować to ja też dociskam nogę do podłogi po swojej stronie, żebyśmy na pewno wyhamowali [AGNIESZKA]
  • Golę nogi, zakładam ładną bieliznę, kiedy mam jechać w dalszą podróż, bo boję się, że jak umrę w wypadku samochodowym to w kostnicy źle sobie o mnie pomyślą. [DOROTA]
  • Prawko mam od 11 lat. A jak wjeżdżam w kałuże, podnoszę nogi do góry  [ULA].

Tej autorki: Odpuść – daj odetchnąć sobie i innym

Fenomen CHPD zasadza się na tym, że gros wpisów i komentarzy na profilu to autentyczne historie, podane z pierwszej ręki, czyli przez osoby, którym się one przydarzyły. Prócz dużych dawek autoironii, nikt tam z nikogo nie szydzi i się nie wyśmiewa. Na tapetę brane są własne „wady”, porażki i dziwactwa. I co ciekawe okazuje się, że właśnie taka wspólnota, oparta na mówieniu o sobie, w zasadzie wyłącznie o własnych doświadczeniach, wspólnota ludzi „niedoskonałych”, dostrzegających własne ułomności, potrafi niesamowicie jednoczyć, a nawet stać się budującą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

może Ci się spodobać

Wojna?

Na ulicach, w mediach, w sieci wybrzmiewają obecnie hasła: „To jest wojna!”, „To rewolucja!”, a my w SiedemÓsmych…

Dobre intencje

Podobno w piekle posadzki i ulice wyłożone są szlachetnymi pobudkami ludzi. Czyżby nasze dobre chęci wcale nie zbliżały…
singiel

Życie singla

Dlaczego singielstwo budzi tyle kontrowersji? Czy – jak twierdzą niektórzy – jest ono przejawem egoizmu, nieodpowiedzialności, społecznego niedostosowania,…

Kosmos

Ziemia jest maleńkim punktem we Wszechświecie. Warto spojrzeć na nasze pragnienia i problemy z tej perspektywy.
jesteśmy nienormalni

Wszyscy jesteśmy nienormalni

– Im dłużej żyję na tym świecie, tym bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że normalność nie istnieje –…