poligrodzianie taniec ludowy
© Katarzyna Suchecka-Stankowiak

Ucz się przez taniec – radość ukryta w słowiańskiej tradycji

34 udostępnień
34
0
0

Zapomniana słowiańska kultura ludowa wyrażona w tańcu pozwala odkrywać w sobie nowe pokłady radości. Ma też wiele innych korzyści – uczy zorganizowania, współpracy, empatii i szacunku dla ludzi oraz odmiennych kultur. Może być bodźcem do rozwoju oraz okazją do wspaniałych podróży. O zespole tańca ludowego Poligrodzianie z Poznania opowiada Marzena Biegała-Howorska, kierująca nim od ponad 30 lat.

Marzena Biegała-Howorska poświęciła życie zawodowe tradycji i kulturze polskiej, dostrzegła w ludowości prawdziwą wartość i włożyła tytaniczny wysiłek w wydobycie z wiejskich zakamarków polskich pieśni i tradycji. Od wielu lat tworzy niezwykłą wspólnotę młodych podróżników, promujących naszą kulturę na światowych festiwalach. Dba, by młodzież i dzieci podczas prób w zespole pod kierunkiem wyszkolonej kadry rozwijały się dzięki rytmice, lekcjom śpiewu, ćwiczeniom z tańca baletowego i ludowego. Dzięki jej wysiłkom podczas wyjazdów młodzi ludzie uczą się tolerancji i szacunku, nie tylko wobec siebie nawzajem, ale też do różnorodnych kultur, z którymi współistniejemy na świecie. Śmiało można ją nazwać Duszą zespołu Poligrodzianie, działającego przy Politechnice Poznańskiej.

Jagna Żukowska-Olejniczak: Czy każde dziecko może zostać członkiem zespołu tańca ludowego?

Marzena Biegała-Howorska: Zachęcam każdego, żeby spróbował. My nie robimy żadnych castingów. Dzieci chodzą jakiś czas i albo zostają, albo rezygnują. Trudno bowiem przewidzieć, które dziecko będzie czuło się z nami dobrze. Z doświadczenia wiem, że rodzice czasem nie zdają sobie sprawy, jaki potencjał drzemie w ich dzieciach. Gdy młodzi się otworzą, potrafią ujawnić skrywane dotąd talenty.

Jak przebiegają próby i lekcje? Z czego się składają?

Dzieci mają rytmikę, zajęcia muzyczno-wokalne, na których poza śpiewem odbywa się nauka gry na prostych instrumentach i zajęcia taneczne. Dorośli i starsza młodzież mają zajęcia motoryczne, baletowe, wokalne i taniec charakterystyczny – czyli ludowy. Dzieci mają zajęcia dwa razy w tygodniu, a dorośli mieli trzy, natomiast obecnie, gdy jeszcze zajęcia można było prowadzić, dorośli spotykali się dwa razy, przy czym jedna próba trwała trzy godziny, a druga cztery.

Ile czasu przeciętnie potrzeba, żeby zrobić z kogoś dobrego tancerza?

Jeśli w człowieku drzemią pokłady głosowe i ruchowe oraz chęci do pracy, a cechuje go zaangażowanie, to nieraz i po półtora roku może stać się dobrym tancerzem. Niektórzy ćwiczą w domu z własnej inicjatywy, tak im zależy. Nie zawsze jest tak, że ci, którzy wyrośli w naszym dziecięcym zespole, są najlepsi. Wielokrotnie ci, którzy przyszli w liceum lub dopiero na pierwszym roku studiów wyrastają na wspaniałych artystów. To wszystko zależy od wielu czynników. Ważna jest regularność i systematyczność, jak we wszystkim. Jeśli ktoś omija próby, to nawet talent nie pomoże.

Co mogą zyskać młodzi ludzie dzięki Poligrodzianom?

Każdy, kto poczuje tego bakcyla i zostanie z nami chociaż na kilka lat, wychodzi później wzmocniony. Ludzie stają się takimi „czołgami”, bardziej odpornymi na różne niesprzyjające okoliczności, bardziej wytrwałymi, mniej zlęknionymi. Zdarzają się przecież trudne warunki przebierania czy spania. Czasami po wielu godzinach w samolocie gnamy zaraz gdzieś zatańczyć. Rzutkość, pracowitość, elastyczność, otwartość – takie cechy tancerzy wymieniłabym na pierwszym miejscu. Poza tym opanowanie życia i szukanie rozwiązań, niezałamywanie się w obliczu problemów. A także tak przydatne w życiu działanie zespołowe! To takie ogólne korzyści, które można odnieść. Jednak każdy człowiek jest inny, więc to także zależy od tego, na co jest gotowy.

Poza tym z pewnością każdy poligrodzianin wie, czym jest dyplomacja międzykulturowa, szacunek, świadomość ruchu, umiejętność współpracy i okazywania życzliwości. Bez tego nie mógłby dobrze funkcjonować w zespole. Trzeba przecież myśleć o innych, troszczyć się wzajemnie o siebie, bo inaczej co to za grupa? W zespole, naturalnie, zdarzają się konflikty, starcia różnych charakterów. Jednak w szerszej perspektywie grupa uczy także szacunku do odmienności, tolerancji, myślenia o innych. Sądzę, że z tego względu ludzie, którzy są w Poligrodzianach częściej niż inni zastanawiają się, czy nie skrzywdzili kogoś, czy zachowali się godnie. Nie ma w nas zgody na sobiepaństwo.

Można powiedzieć, że takie kompetencje zdobywa się nie tylko w Poligrodzianach, ale też w innych miejscach. Obecnie oferta zajęć pozalekcyjnych i obozów jest bardzo różnorodna. Jakie unikatowe umiejętności zdobywają dzieci u Was?

Zaobserwowałam, że teraz dzieci często są zaniedbane pod względem świadomości kulturowej, artystycznej, a także fizycznej. Na pierwszych zajęciach okazuje się, że dziecko nie może wykonać podstawowych ćwiczeń. Wyklaskanie rytmu, powtórzenie dźwięków – to wszystko stanowi problem. A po roku ćwiczeń w zespole nie ma już śladu po tych trudnościach. Nagle okazuje się, że dziecko świetnie czuje muzykę, że ładnie śpiewa i jest wysportowane. Obcowanie z ludowością, słowiańskością kształci świadomość muzyczną. Moi podopieczni często mają znakomite gusta muzyczne, bardzo różnorodne, jednak żaden z nich nie lubi muzyki najniższych lotów. Nie znajdują w tym niczego dla siebie. Okazało się to podczas zajęć wokalnych, gdy ćwiczyli przy muzyce rozrywkowej. Niechęć do prostych brzmień może wydawać się dziwna tym, którzy muzykę ludową postrzegają według utrwalonych stereotypów. Młodzież w zespole przyzwyczaja się do innej estetyki. Dzisiaj wiejską muzyką ludową byłoby pewnie disco polo. Jednak należy pamiętać, że kiedyś na ludowych spotkaniach i podczas różnych świąt ta muzyka nie była tak próżna, jak wielu się wydaje. Zaobserwowałam też, że młodzi chętniej uczestniczą w różnych wydarzeniach kulturalnych, częściej interesują się historią. Chętniej też chodzą zwiedzać, uczestniczą w spektaklach teatralnych. Rozbudzone potrzeby doznań artystycznych z pewnością wzbogacą ich życie. Inną rzeczą jest też świadomość kulturowa, często powiązana z wiedzą historyczną. To się wszystko w ludowości łączy: zarówno słowiańskość, przemiany językowe, tradycje, jak i zmiany w strojach i różnorodność w melodiach z różnych obszarów i czasów.

Może zainteresuje Cię: My Słowianie – wszystko, o czym zapomnieliśmy

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
uta przyboś

Uta Przyboś: Jestem w życiu po uszy

Imię Uta z japońskiego znaczy „poezja”, zaś poszczególne znaki tworzące to słowo oznaczają „świątynię” i „mowę”. Posiadając takie…

Sztuka zaangażowana

Pomysłodawcy Art Moves Festival chcą prezentować szerokiej publiczności sztukę poruszającą problemy współczesnego świata. Wykorzystują do tego billboardy, citylighty i ekrany LED.
Anna Bilinska-Bohdanowiczowa 1887 autoportret

Anna Bilińska: portret w drodze

Wybiła się w zdominowanym przez mężczyzn artystycznym świecie, a jej talent zamykał usta mizoginom. Portrety u niej zamawiał…

7 obrazów Anny Bilińskiej

W warszawskim Muzeum Narodowym możemy podziwiać wystawę „Artystka. Anna Bilińska 1854–1893”. Kuratorkami wystawy są Renata Higersberger i Agnieszka…