Art Moves Festival
fot. Anna N. Kmieć

Sztuka zaangażowana

Pomysłodawcy Art Moves Festival chcą prezentować szerokiej publiczności sztukę poruszającą problemy współczesnego świata. Wykorzystują do tego billboardy, citylighty i ekrany LED.
1 udostępnień
1
0
0

Za nami 13. edycja odbywającego się w Toruniu, międzynarodowego festiwalu sztuki na billboardach. Temat przewodni tegorocznego Art Moves Festival brzmiał: „Epidemie – globalna katastrofa, kara czy szansa, by na nowo odkryć siebie i świat?”.

Idea festiwalu

Pomysłodawcami i realizatorami Art Moves Festival są toruńskie organizacje: Galeria Rusz i Fundacja Rusz. Cel, jaki im przyświeca, to prezentowanie szerokiej publiczności sztuki dotykającej problemów istotnych dla współczesnego człowieka (i świata).

Festiwal wykorzystuje… billboardy, citylighty i ekrany LED. Choć wielu kojarzy je zapewne z nośnikami reklam, miejskimi „rozpraszaczami” kuszącymi ofertami i migającymi promocjami, podczas toruńskiego wydarzenia pełnią one zgoła inną rolę. Stają się matrycami Sztuki.

To właśnie na billboardach rozstawionych zazwyczaj w okolicach Starego Miasta i parku miejskiego, przystankowych citylightach i zawieszonych przy ulicach ekranach LED pojawiają się dzieła, wykonane przez artystów z całego świata: pełne metafor, zagadek, gier słownych. Skłaniają do refleksji, zadumy, budzą śmiech, czasami przerażenie.

Art Moves Festival ma formę otwartą. Wychodzi ze sztuką na ulicę, wkrada się w miejską przestrzeń, może nawet trochę się narzuca: mieszkańcom, studentom, tłumnie odwiedzającym Toruń turystom. To sztuka dostępna dla każdego (i niedająca się nie zauważyć!). Pozwala na indywidualne interpretacje i zbiorowe dyskusje podczas spaceru, oczekiwania na przyjazd autobusu, stania w korku.

  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival
  • Art Moves Festival

Poprzednie edycje

Organizatorzy proponują artystom temat przewodni prac. W 2019 roku kontemplowaliśmy billboardy, poszukując odpowiedzi na pytanie: „Nadciągająca katastrofa czy szansa, by uratować siebie i świat?”. W 2018 roku zastanawialiśmy się nad tym, „Kto rządzi naszym życiem: my sami, inni ludzie czy algorytmy?”. Rok wcześniej z plakatów krzyczało pytanie: „Zaangażowanie i odpowiedzialność. Czy każdy z nas może współtworzyć lepszy świat?”.W 2016 roku było filozoficznie:„Pod presją. Jak być sobą we współczesnym, opresyjnym świecie?”…

I tak od 2008 roku Art Moves Festival zawłaszcza na kilka tygodni przestrzeń jesiennego Torunia, by poruszać umysły i serca przechodniów. Za każdym razem prezentowane są prace artystów z całego świata, a więc z różnych kręgów kulturowych, co niewątpliwie wpływa na różnorodność spojrzeń na poruszaną kwestię. Spacer pomiędzy dziełami jest więc jak podróż po świecie w poszukiwaniu odpowiedzi na kluczowe dla danej edycji pytanie. Otwiera wyobraźnię, prowokuje do zmian i uświadamia, jak wiele zależy od każdego z nas.

Art Moves Festival 2020

Skoro zajmujemy się aktualnościami, organizatorzy nie byliby sobą, gdyby edycja 2020 nie nawiązywała tematycznie do epidemii. Koronawirus, pandemia, kwarantanna – to słowa, które towarzyszą nam każdego dnia, gdy z mediów docierają kolejne niepokojące informacje o sytuacji w kraju i na świecie. Aż na usta ciśnie się pytania: „Nawet na festiwalu o tym?”. Właśnie tak. Jednak w wydaniu Art Moves problem wcale nie nudzi, ponieważ otwiera przestrzeń do własnej interpretacji.

Tegoroczne prace, podobnie jak te z poprzednich edycji, cechuje wieloznaczność. Skłaniają do zastanowienia się nad tym, czego sytuacja epidemii może nas pozbawić, a czego nauczyć? Co uświadomić?

Więcej o Festiwalu na artmovesfestival.org

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
Radio Sovo

Po normalność do… Radio SoVo

Macie dość zmanipulowanych mediów, reagujecie alergią na clickbaity, podobnie jak na przeintelektualizowane materiały w sieci i wyphotoshopowane gwiazdy?…
uta przyboś

Uta Przyboś: Jestem w życiu po uszy

Imię Uta z japońskiego znaczy „poezja”, zaś poszczególne znaki tworzące to słowo oznaczają „świątynię” i „mowę”. Posiadając takie…