Aleksander Doba

Szerokiej drogi, Panie Aleksandrze!

12 udostępnień
12
0
0

Aleksander Doba…

Rozmawiałam z nim zaledwie pięć tygodni temu. Zadzwoniłam do niego z pytaniem, czy udzieli mi wywiadu. Powiedział, że tak, pewnie, tylko akurat teraz jest w autobusie. Ale będzie w domu za godzinę i możemy rozmawiać. Zamurowało mnie. Przyznałam się, że nie mam jeszcze pytań ułożonych, ale jeśli możemy skontaktować się następnego dnia, będzie cudownie. Mogliśmy. Skontaktowaliśmy się…

A potem na łączach z Aleksandrem Dobą spędziłam jedną z najbardziej wartościowych godzin w swoim życiu. Wybuchałam śmiechem, kiedy podróżnik mówił o swoich rozmowach z kolegami, moje ciało przeszywały ciarki, kiedy rozprawiał o wartości życia i podążaniu za marzeniami, otwierałam ze zdumienia buzię, kiedy tematem była odwaga i plany na przyszłość.

Byłam, jestem i zawsze będę pod przeogromnym wrażeniem optymizmu i nietuzinkowego widzenia szklanki w połowie pełnej Pana Olka. Jego podejścia do życia. Jego unikatowej energii, którą tak bardzo lubił się dzielić z innymi. Jego osobowości i charyzmy. Jego pewności siebie i poszanowania innych.

Wywiadem z Aleksandrem Dobą zainicjowaliśmy w SiedemÓsmych cykl rozmów o nazwie „To, co ważne”. Cieszyłam się jak dziecko, że to właśnie on go zaczyna. Miłośnik życia, miłośnik przygody, wyciskający z życia, ile się da. Z burzą rozwianych wiatrem włosów i uśmiechem na twarzy.

Przeogromny żal…


Fragment rozmowy z Aleksandrem Dobą, w ramach cyklu „To, co ważne¨”

Cały wywiad z Aleksandrem Dobą znajdziecie TUTAJ.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
danuta wawiłow rupaki

Danka od Rupaków

Na jej wierszach wychowało się wiele pokoleń Polek i Polaków. Była postacią niezwykłą – utalentowaną i wrażliwą. W…
uchodźcy niechciani

Niechciani

– W dorosłym życiu chcę być pogranicznikiem – postanawia nastoletnia Khava, jedna z siedmiorga dzieci Mainy, czeczeńskiej uchodźczyni.…

Pomagając innym pomagasz sobie

„To stało się zupełnie przypadkiem. Teraz jest naszym życiem”, „Nie mogłam nic nie zrobić” – mówią ludzie, na…

Dobre duchy z Gostynina

Ilu zwierzętom może pomóc sześć osób? Kilku, kilkunastu? Historia gostynińskiej Fundacji dla Zwierząt Animal G(h)ost (woj. mazowieckie) pokazuje,…