Agata Ośmiałowska-Brzostowska

Stacja Czułość

40 udostępnień
40
0
0

Gdy kogoś z naszych bliskich dopada rak, po pierwszym szoku i załamaniu, następuje mobilizacja sił do walki. Czasami chcemy walczyć za chorego, a kiedy jemu nie wystarcza sił, motywujemy go zagrzewając do boju. Nie zawsze to pomaga. Inne podejście proponuje gdańska fundacja Stacja Czułość. Rozmawiamy o nim z jej prezes Agatą Ośmiałowską-Brzostowską.

Izabela Marczak: Skąd wziął się pomysł stworzenia Stacji Czułość i dlaczego właśnie na czułość położyliście nacisk?
Agata Ośmiałowska-Brzostowska:
Pomysł narodził się w momencie, kiedy Magda, współwłaścicielka Zakwasowni, przeszła przez chorobę nowotworową (rak piersi). To doświadczenie sprawiło, że zaczęła spotykać na swojej drodze coraz więcej chorujących kobiet. Miały one wiele pytań dotyczących sposobu radzenia sobie z nowotworem, zdrowego odżywiania, produktów, które pomagają w budowaniu odporności itd. Pomyśleliśmy wówczas, że warto by było stworzyć miejsce, w którym każdy potrzebujący, każdy kto w jakiś sposób zetknął się z problemem nowotworowym znalazłby pomoc, zrozumienie i cenne informacje.

reklama
reklama

A dlaczego postawiliśmy na czułość? Bo zwróciliśmy uwagę na to, że w przypadku pacjentów onkologicznych często instytucje czy bliscy chorej osoby nawołują ją do walki, do działania, często nawet wbrew potrzebom i możliwościom chorego. Oczywiście walka jest istotna, ale według nas istotniejsze jest to, by zrozumieć siebie, akceptować to, co się dzieje tu i teraz, a czułość otwiera do tego drzwi.

Rozmowę z Agatą Ośmiałowską-Brzostowską o czułości przeczytasz TUTAJ

Czy zajmujecie się wyłącznie kobietami?
Ponieważ podchodzimy do sprawy z czułością, oczywiste dla nas było, że opieką powinniśmy objąć nie tylko osoby chore, ale i te, które się nimi opiekują, ponieważ choroba nowotworowa obejmuje wszystkich: i chorego, i jego bliskich. Dla wszystkich oznacza ona wielką zmianę. W takich sytuacjach nierzadko w rodzinach dochodzi do silnych napięć, związanych z nieumiejętnością odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Ważne jest więc wsparcie rodziny chorych w przemodelowaniu systemu, w edukowaniu i informowaniu ich, jakie rozwiązania warto wprowadzać, jak ukierunkować własne działania, jak radzić sobie z emocjami. Do Stacji Czułość mogą się zatem zwracać wszyscy: i chorzy, i ich bliscy, zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Co oferujecie swoim podopiecznym?
Przestrzeń zrozumienia i dialogu, przestrzeń do objęcia siebie miłością i czułością, które są niezbędnymi składnikami dobrego życia. Z nich rodzi się także uważność na własne ciało i jego potrzeby, budzi się nasz wewnętrzny ekspert od naszego zdrowia.

Prócz tego Stacja Czułość proponuje różnorodne działania, trafiające w każdy z trzech obszarów (ciało, psychika, dusza). Są to: praca z emocjami na warsztatach rozwojowych, spotkania ze specjalistami (m.in. dietetykiem, onkologiem, psychoonkologiem, psychologiem, fizjoterapeutą), praca z ciałem (np. uważność, mindfullnes, medytacja, joga), spotkania z osobami, które są w trakcie albo mają za sobą walkę z rakiem i swoją postawą dają nadzieję oraz inspirację innym. A także kursy gotowania, panele dyskusyjne, grupy wsparcia i konsultacje indywidualne.

Teraz, w czasie pandemii, nasze formy wsparcia musieliśmy ograniczyć do wersji online, ale mamy uruchomioną infolinię, która działa w tygodniu, nadal prowadzimy konsultacje online.

Rozpoczęliśmy też cykl warsztatów motywacyjno-integracyjnych dla zespołu onkologów z jednego z gdyńskich szpitali. Zrealizowaliśmy cykl warsztatów z zakresu profilaktyki raka piersi i realizujemy projekt Alfabet Dobrego Życia, czyli cykl publikowanych na Facebooku materiałów, wskazówek na temat tego, jak budować czułość, zaufanie i akceptację do siebie.

Stacja Czułość to dość młoda fundacja, bo działacie od początku tego roku, ale może macie już jakiś feedback od swoich klientów odnośnie do waszego „czułego podejścia”?
Tak, mamy taki feedback od naszych podopiecznych. Przede wszystkim są zdziwieni, że w ogóle tak można. Że można nie siłowo, nie wysiłkowo, lecz delikatnie i czule właśnie. Że można prowadzić dialog, działania terapeutyczne konkretnie dostosowane do potrzeb danej osoby, bez skupiania się na tym, że coś musi wyglądać w określony sposób, bo takie są reguły, wzorce, bo tak trzeba czy że tak się powinno.

My w swojej pracy z ludźmi szukamy przede wszystkim zasobów, które są w nich samych. Patrzymy na nich i uczymy ich patrzeć w ten sposób – na siebie jako na eksperta. Pytamy: „Czego potrzebujesz?”, „Jak chciałbyś to zrobić?”. Nawet jeśli ktoś mówi nam, że on już nie chce się leczyć, my z tym nie dyskutujemy, nie podważamy jego decyzji. Rozmawiamy jednak o jego wyborze, sprawdzamy czy jest on zgodny z nim samym. To podejście ludzi zadziwia, bo do tej pory od otoczenia słyszeli tylko „musisz”, „powinieneś”.

Jak się łączy fundacja z działalnością Zakwasowni, o której wspomniała pani na początku?
Stacja Czułość, Zakwasownia i Restauracja Zakwasownia to połączone ze sobą byty, które łączy ta sama idea – działanie dla zdrowia. Łączy nas także adres: Gdańsk, ul. Norwida 2. To miejsce, w którym promujemy zdrowe, nieprzetworzone jedzenie, w którym pielęgnujemy relacje (wspólne posiłki, spotkania) i zwalniamy tempo. Dzięki temu otaczamy się czułością. Wiemy, jak ważne w życiu są te wartości, więc chcemy się nimi dzielić i przywracać wewnętrzną czułość wszystkim, którzy tego potrzebują.


Agata Ośmiałowska-Brzostowska – psycholożka, socjolożka i trenerka biznesu. Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu; terapeutka simontonowska w procesie certyfikacji. Wiedzę i umiejętności poszerzała na wielu kursach (Racjonalna terapia zachowania; Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach; Porozumienie bez przemocy; mediacje). W swojej pracy uwagę kieruje na zasoby i możliwości tkwiące w każdym człowieku, bliska jest jej problematyka psychologii zdrowia i możliwości regeneracyjnych organizmu, jak również techniki kreacji. Nieustannie rozwija swoje pasje: prowadzi warsztaty rozwojowe pomagające przywrócić połączenie ze swoim wnętrzem, pomaga pacjentom onkologicznym (jest związana z infolinią onkologiczną działającą przy Wojewódzkim Centrum Onkologii w Gdańsku). Poza tym codziennie uczy się praktykować uważne życie.

1 komentarz
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

może Ci się spodobać