ratownik medyczny

Spowiedź ratownika medycznego

20 udostępnień
20
0
0

 
Dlatego w Ratowniku nie szczędzi pan krytyki dyspozytorom medycznym?

Mimo że dyspozytorzy muszą mieć odpowiednie kwalifikacje zawodowe i na ogół sami są ratownikami lub pielęgniarkami czy pielęgniarzami z odpowiednią specjalizacją i określonym doświadczeniem zawodowym, to system jest tak skonstruowany, że ich decyzje nie są chronione przez żadne prawo. Dlatego przyjmują praktycznie każde wezwanie, dla świętego spokoju. Czasem żartuję, że ratownicy wyjeżdżają nawet wtedy, gdy ktoś zupełnie przypadkowo wybierze numer 999.

Wciąż jesteście wzywani przez tych, którzy mają katar albo potrzebują recepty?

Niestety tak. Albo na przykład przez osobę, która właśnie wyszła ze szpitala i dostrzegła na swojej ręce siniak powstały przy wyjmowaniu wenflonu. I właśnie te nieuzasadnione, absurdalne wyjazdy nie pozwalają nam robić tego, do czego byliśmy pierwotnie powołani. To prawdziwa plaga, stanowi 80–90 procent wszystkich wezwań.

Łatwo wtedy o zniecierpliwienie, zniechęcenie?

Większość ratowników medycznych, przynajmniej tych, których znam, to pasjonaci swojej pracy. Czasem ten jeden poważny przypadek niweluje skutki uboczne dziesięciu innych błahostek.

*

Czuję się równie bezradny, co ona i chyba właśnie o to chodziło. Dziewczynka gwałtownie wyrywa się od Marty i wtula się we mnie. Kiedy jesteś dzieckiem, dobrze jest mieć wspólny problem z kimś, kto jest dużo większy od ciebie. Przyciskam jej główkę szyją, a ona zaczyna cicho, ufnie szlochać, jak by w całym swoim nieszczęściu zgodziła się pójść na mały kompromis.

Zaczynam się zastanawiać, jak szybko o mnie zapomni i czy w ogóle. Czy widok jaskrawych fluorescencyjnych ubrań już zawsze będzie się jej kojarzył ze śmiercią ojca. Czy wyrośnie na sierotę również w przenośni, czy jednak będzie gruboskórna, bo tak będzie jej łatwiej. Czy ktokolwiek po nią przyjedzie z lokalnej milicji, wykaże się profesjonalizmem, czy zacznie jej pierdolić, że tata zaraz wróci. Ma jakichś dziadków, czy wyląduje w domu dziecka?

*

Co czuje ratownik medyczny, kiedy pacjent umiera mu na rękach?

Pacjenci nie umierają na naszych rękach. Ta słynna, romantyczna fraza zawsze mnie rozśmiesza. To w żadnym wypadku nie wygląda tak, jak się opisuje w literaturze pięknej czy pokazuje w filmach. Ratownik medyczny jest od tego, by podejmować decyzje, stawiać rozpoznania i działać, czyli zastosować odpowiednie leki i użyć sprzętu medycznego w taki sposób, żeby człowiek miał szanse jeszcze pożyć. Śmierć to nic innego, jak nagłe zatrzymanie krążenia. Jeśli jest potencjalnie odwracalne, reanimujemy. Kiedy takiej szansy nie ma – bo obrażenia są zbyt rozległe lub stan ogólny zbyt ciężki – dochodzi do śmierci biologicznej, czyli tej ostatecznej. Ratownik nie patrzy w niebo, nie zaklina opatrzności, nie mówi „Boże, nie pozwól mu umrzeć”. On działa.

Zawsze według procedur, rutynowo?

W naszym zawodzie nie ma miejsca na rutynę, bo w medycynie nigdy nie ma dwóch identycznych przypadków, nawet w obrębie tej samej jednostki chorobowej. Okoliczności wypadków też zawsze są inne. Jako ludzie mamy odmienne organizmy, inne historie chorób, inaczej reagujemy na ból i leki. Działamy mechanicznie, ale nigdy rutynowo, gdyż w takim przypadku łatwo coś przegapić.

Tej autorki: Mikołaj Marcela o nauczaniu on-line i edukacji hybrydowej

***

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym:

Co dzieje się w duszy ratownika jadącego na kolejne wezwanie? Czy potrafi jeszcze współczuć swoim pacjentom? Jak radzi sobie ze stresem? Jak odreagowuje wyczerpujące dyżury? Czy zostaje miejsce na życie prywatne, przyjaźnie i związki? Czy w pracy, w której widziało się prawie wszystko, coś jeszcze może zaskoczyć?

Sięgnijcie po książkę Tomasza Mitry, w której szczerze i bez ogródek opisuje on, jak wygląda praca ratownika medycznego, z jakimi sytuacjami mierzy się na co dzień i co sprawia, że ta niewiarygodnie trudna, odpowiedzialna praca przyciąga jak narkotyk.


Tomasz Mitra jako ratownik w zespołach wyjazdowych pracował 10 lat. Instruktor zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych i postępowania w urazach u dzieci i dorosłych. Równolegle biolog, niegdyś wykonujący prace badawcze w jednym z instytutów Polskiej Akademii Nauk.


może Ci się spodobać

Góry nagradzają przygotowanych

Co dają takie wyprawy? Odpoczynek psychiczny od informacji i ilości niepotrzebnych bodźców. W takich warunkach wszystko sprowadza się…

Na DESKterze online

Pracując z domu warto zadbać o ergonomiczny sprzęt, dzięki któremu pozycja siedząca przy komputerze nie wpędzi nas w…