Puls HR zebrał kuriozalne opowieści zawodowych rekruterów. Okazuje się, że to niełatwa praca: w XXI wieku nadal zdarzają się takie ekscesy, jak dołączanie do CV zdjęcia topless, na rozmowę rekrutacyjną przychodzą kandydaci z rodzicami bądź są pod wpływem alkoholu.

Portal przywołuje badania przeprowadzone przez OLX, które zwróciło się do pracowników działów HR, by opowiedzieli o najbardziej nietypowych sytuacjach, z jakimi spotkali się ze strony kandydatów.

Spekuluje się, że w przyszłości szukanie pracy będzie wyglądało zupełnie inaczej: Przyszłość bez rozmów kwalifikacyjnych

Co znalazło się wśród najciekawszych anegdot? Podrywanie rekrutera, ucieczka z rozmowy rekrutacyjnej, załączone badania krwi pupila od weterynarza zamiast CV, płacz, odbieranie prywatnych telefonów, pocałowanie rekrutera w policzek na pożegnanie, przyjście na rozmowę pod wpływem alkoholu. Prawdziwym hitem okazało się przyjście na rozmowę kwalifikacyjną żony w zastępstwie męża. Kobieta twierdziła, że „chłop dobrze pracuje, choć jest nieogarnięty”. Jedna z kandydatek dołączyła do CV swoje zdjęcie topless. Niektórzy chcieli koniecznie poznać zarobki rekruterów, zdarzały się także przypadki rekrutacji online, kiedy niespodziewanie kandydat rozłączał się, gdy przerastała go odpowiedź na pytanie.

Pokolenie obecnych 20- i 30-latków odbywa w swoim życiu znacznie więcej rozmów rekrutacyjnych niż ich rodzice. Jak widać jednak, nie wszyscy są wielbicielami korporacyjnego stylu bycia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj imię