© Adobe Stock

Rodzicielstwo w czasie pandemii

0 udostępnień
0
0
0

Eksperci z brytyjskiej służby zdrowia: psychologowie, psychiatra dziecięcy oraz położna, dzielą się na łamach „Guardiana” ważnymi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, jak radzić sobie z odpowiedzialnością za rodzinę i dzieci w czasie, gdy sami jesteśmy niepewni jutra, a świat, który do tej pory znaliśmy, przez epidemię koronawirusa zadrżał w posadach. Eksperci uspokajają rodziców, zamartwiających się tym, że ich pociechy nadmiernie ucierpiały na wprowadzonych obostrzeniach: jeśli chodzi o noworodki oraz małe dzieci, większość z nich i tak nie zachowa wspomnień z tego okresu. Będą się chować dobrze, jeśli zadbamy o to, by miały wielość bodźców. W ramach zdrowego rozsądku warto socjalizować szkraby i spotykać się z bliskimi tak, aby mogły poznawać nowe twarze.

Przedszkolaki owszem, wyczują, że coś jest nie tak – warto więc z nimi spokojnie rozmawiać, dzielić się posiadaną wiedzą w formie dostosowanej do wieku dziecka. Należy jednak skoncentrować się na tym, by stres i panika, które sami odczuwamy, nie przeszły na nie. Dzieci w wieku przedszkolnym (i nie tylko w tym) doskonale bowiem wyczuwają emocje rodziców. W czasie pandemii dobrze jest dać im też większą niż zazwyczaj swobodę w zadawaniu pytań.

Z kolei dzieciom w wieku szkolnym należy szczerze wytłumaczyć sytuację i nie ukrywać, że babcia lub dziadek mogą być teraz bardziej narażeni na zachorowanie.

Tak naprawdę najwięcej żalu do świata mogą mieć licealiści – o to, że nie mogą swobodnie widywać się ze znajomymi, że mają utrudnioną naukę. Ich w tym czasie należy szczególnie wspierać, pamiętając jednocześnie, że rodzic nie musi znać wszystkich odpowiedzi.

Eksperci konkludują: najlepsze, co może zrobić rodzic dla swoich pociech w tak trudnej sytuacji to zadbać o siebie i zminimalizować własny codzienny stres.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

może Ci się spodobać

Flippy – robotyczny kucharz

„I jeszcze frytki do tego!” – w White Castle, najstarszej restauracji z hamburgerami w USA, to zdanie wypowiemy…