© Adobe Stock

Prezent z drugiej ręki

2 udostępnień
2
0
0

Kilka lat temu nawet nie wpadlibyśmy na taki pomysł. Ale dziś świąteczny podarunek „z drugiej ręki” może być pożądanym prezentem pod choinką.

Platforma internetowa Vinted przeprowadziła niedawno badanie w czterech krajach – Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Holandii – na temat prezentów na zbliżające się święta. Pytano w nim między innymi o stosunek ludzi o tzw. prezenty z drugiej ręki. Ponad 50 proc. badanych odpowiedziało, że chciałoby zostać obdarowanych nowymi rzeczami, niewiele mniej jednak chciałoby dostać te „z drugiej ręki”. Wśród najbardziej pożądanych upominków znalazły się książki, ubrania, elementy dekoracyjne i biżuteria.

Jak zabrać się do poszukiwania prezentu z drugiej ręki?

Przygotuj się na to, że proces poszukiwania prezentu nie będzie w tym wypadku trwał kilkanaście minut. Na znalezienie odpowiedniego upominku potrzebujesz czasu.

Dobrze, jeśli mniej więcej wiesz czego szukasz. Im więcej konkretu, tym lepiej. Bo trzeba wiedzieć, że jeśli szukasz np. używanego zegarka, to pod tym hasłem na Allegro znajdziesz ponad 22 tysiące propozycji, a na Vinted ponad 130 tysięcy. Podaj więc jak najwięcej cech charakterystycznych poszukiwanej rzeczy, np. markę, kolor itd. Dzięki temu nie zdążysz wpaść we frustrację i zniechęcić się do poszukiwań.

Dlaczego warto zdecydować się na używany prezent?

Po pierwsze. Prezent z drugiej ręki jest modny

Obecnie prezent z drugiej ręki to trend, który sporo mówi o nas i świetnie wpisuje się w oczekiwania osób hołdujących ekologii. To nasze „tak” dla idei nadawania kolejnych żyć ubraniom czy przedmiotom. Dla indywidualności – jeśli uda nam się zdobyć rzecz unikatową. Trend to nie metka, ale charakter, historia i sposób, w jaki rzecz się nosi.

Po drugie. Prezent z drugiej ręki ma historię

Gdy nasze poszukiwania prezentu z drugiej ręki kończą się sukcesem, czyli gdy natrafimy już na ową perełkę, warto wówczas odezwać się do osoby ją sprzedającej z zapytaniem o historię danego przedmiotu. Być może natrafisz na fascynującą opowieść, np. że w danym naszyjniku wystąpiła na scenie któraś z gwiazd, albo ten wełniany wzorzysty sweter, który chcesz kupić przez kilka tygodni dziergały na Podhalu babcia ze swoją wnuczką, zaś ozdobione naszywkami dżinsy przejechały pół świata.

Historia przedmiotu bywa czasem bezcenna. Warto więc ją poznać, a potem opowiedzieć obdarowywanej osobie. Z pewnością będzie to dodatkowym bonusem podarku.

Po trzecie. Przedłużasz cykl życia przedmiotu

Milda Mitkute, współzałożycielka Vinted, wspiera inicjatywę „prezentu z drugiej ręki” i sama takie prezenty swoim najbliższym kupuje. Jak mówi: „Mam czwórkę dzieci, a to oznacza masę rzeczy, którymi mogą się one dzielić i przekazywać sobie nawzajem. Oczywiście uwielbiają też dostawać nowe, wybrane specjalnie dla każdego z nich prezenty na przykład na urodziny czy z innych okazji. W kategorii prezentów second hand zawsze wygrywają książki oraz klocki, które znajduję na Vinted. Dzieci rosną szybko i równie szybko zmieniają się ich zainteresowania. Wybieranie w ramach prezentów tych rzeczy, które były lubiane przez kogoś innego, to doskonała opcja na przedłużenie ich cyklu życia i zminimalizowanie wpływu na środowisko. To prosty sposób, by prezenty uczynić wyjątkowymi i osobistymi. Kiedyś zainicjowałam akcję Karuzela książek, w ramach której dzieci wymieniały się między sobą książkami i zostawiały drugiemu dziecku świąteczne życzenia. Takie inicjatywy wspierają w uczeniu dzieci dzielenia się z innymi od najmłodszych lat, dodatkowo w zabawny sposób”.

Warto przeczytać: Walka z różowym i niebieskim

Po czwarte. Prezent z drugiej ręki nie jest opcją drugiej kategorii

Z pewnością nachodzą nas czasem myśli, że być może obdarowanie bliskiej osoby tego rodzaju prezentem jest nie na miejscu. Że jest obciachem. Że ktoś może się obrazić. Zawsze możemy wcześniej podpytać daną osobę o jej stosunek do tej kwestii. Być może warto też spojrzeć na to w ten sposób: „Dlaczego jeśli nie waham się kupić sobie samemu czegoś, co wcześniej komuś służyło, to już zakup rzeczy z drugiej ręki dla kogoś stanowi dla mnie problem?”. Przecież „używany” nie znaczy ani gorszy, ani wybrakowany, ani tym bardziej drugiego sortu. Nie jest też wyrazem braku szacunku do niej. Przeciwnie, gdy taka rzecz okazuje się idealnie dopasowana i perfekcyjnie skrojona do potrzeb osoby obdarowywanej, może być zdecydowanie lepszą opcją niż przedmiot nowy, a nijaki – dla wszystkich i dla nikogo.

Po piąte. Pamiętaj o opakowaniu. Najlepiej w duchu eko

Cała idea zrównoważonego rozwoju, jaka przyświeca podarkom z drugiej ręki, nie może legnąć w gruzach podczas pakowania prezentu. Zamiast szukania eleganckiego papieru czy ozdobnego pudełka, postaw na prostotę, wykorzystaj to, co masz w domu. Nie potrzebujesz ozdób, kokardek itd. Otwórz szufladę – jedną i drugą, i zobacz co tam jest. Być może znajdziesz papier, którego nie wykorzystałaś w ubiegłym roku, wstążkę albo sznurek? Może znajdziesz chustę czy apaszkę, która będzie alternatywą dla tradycyjnego papieru? Na taki pomysł często wpadają twórcy marki Lush, którzy opakowują swoje kosmetyczne cuda w chusty i związują je sznurkiem. Możesz też stworzyć własny papierowy kolaż, wykorzystując do tego gazety, magazyny, a nawet papier pochodzący z recyklingu. Tym sposobem dodatkowo jeszcze nadasz prezentowi unikatowego charakteru.

I jak Ci się podoba idea prezentów z drugiej ręki?

Naszym zdaniem to ciekawa alternatywa dla zalewającej nas produkcji masowej. Platformy internetowe sprzedające używane cuda, pełne są inspirujących przedmiotów, a sklepy typu vintage w wielu przypadkach są królestwami niezwykłych, nietuzinkowych rzeczy, takich z duszą i charakterem. Warto spróbować!

Warto przeczytać: DIY – prezent dla siebie i bliskich

może Ci się spodobać
radykalizacja młodzieży

Młodzi coraz bardziej radykalni

W Polsce i na świecie proces radykalizacji poglądów i zachowań społecznych przybiera na sile, stanowiąc poważne zagrożenie dla…
jak ogrzewac dom

Jak utrzymać ciepło w domu?

Coraz zimniejsze dni, a jednocześnie rosnące ceny gazu, prądu i ciepła nie napawają optymizmem. Wielu z nas obawia się…
feblik warsztaty ceramiczne

DIY – prezent dla siebie i bliskich

Przygotowania do świąt ruszyły pełną parą. Jednak często radosne kadry, które widzimy na świątecznych reklamach, zdecydowanie odbiegają od…

Walka z różowym i niebieskim

Kiedy jakiś czas temu firma Lego ogłosiła, że przestanie dzielić swoje zabawki na chłopięce i dziewczęce, narobiło to…