© Adobe Stock

Podaruj sobie czułość!

0 udostępnień
0
0
0

Trenerka Dagmara Gmitrzak na łamach Zwierciadła zwraca się do osób spragnionych czułości. Gdy nasz organizm domaga się endorfin i oksytocyny, a akurat nie mamy do kogo się przytulić, jest na to kilka sprawdzonych sposobów. Możemy przytulić się sami, krzyżując ręce na piersiach i gładząc się dłońmi po ramionach – z zewnątrz może wyglądać to dziwnie, jednak naprawdę odpręża! Pomoże również dotykanie roślin – gładzenie liści albo płatków kwiatów opuszkami palców aktywuje w mózgu ośrodek odpowiedzialny za empatię w stosunku do dotykanej rośliny, ale… i do siebie! Możemy również zanurzyć dłoń w ziarenkach, jak robiła to tytułowa Amelia w kultowym francuskim filmie. Pomoże także chodzenie boso po trawie lub po piasku.

Wreszcie, zasypiając możesz przytulić się do misia! „Regularna praktyka przytulania misia, a nawet zasypiania z nim, wcale nie jest infantylna. To eksperyment, który może pomóc skontaktować się ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem i w pełni przyjąć go do swojego serca. Pozwolić mu być sobą. Polecam praktykować przez miesiąc” – czytamy.

My zaś polecamy: „Do serca przytul psa, weź na kolana kota…”. Kontakt ze zwierzętami może poprawić nam nastrój, ale też nie musimy się martwić, czy nasza czułość zostanie odwzajemniona.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać