© Adobe Stock

Poczuj się jak czarownica – energia w Tobie

10 udostępnień
10
0
0
Koniec z sześciopakiem zamiast brzucha, wyrzuć podtrzymujący stanik i te rewelacyjne, ale boleśnie drogie buty do biegania. Załóż coś luźnego, stań boso, wsłuchaj się w siebie i… bądź kobietą.

Gimnastyka słowiańska otwiera paniom nowe możliwości samorozwoju przez systematyczne ćwiczenia, zajmujące maksymalnie 15 minut dziennie. Przeznaczona jest wyłącznie dla kobiet (mężczyznom dedykowane są zupełnie inne rodzaje aktywności), służy wzmocnieniu sił witalnych, skupia się na obudzeniu mięśni od pasa w dół – lędźwi, miednicy, brzucha.

Literatura o niej milczała

Gimnastyka słowiańska albo raczej jej elementy to zrekonstruowana forma ćwiczeń, wykonywanych przez kobiety. Ślady takich zachowań jak tańce, korowody, specjalne obrzędy magiczne z towarzyszeniem przyrody (wody, drzew, kamieni) odnaleźć można w folklorze, legendach, tłumaczących istnienie świata opartego na życiu w zgodzie z siłami natury. Krąg pań zawsze zamykał pewne tematy przed mężczyznami, stąd samo pojęcie „wiedźma” – ta, która wie (np. jak urodzić dziecko). Wzajemna pomoc przy chorobach, empatia, wiedza o tym, jak zmienia się ciało z upływem czasu były zawsze domeną kobiet, bo to one zarówno przyjmowały na świat noworodki, jak i obmywały ciała zmarłych.

Ważna jesteś Ty – osobiście

Cykl ćwiczeń zaczyna się od opracowania indywidualnego horoskopu, z datą, godziną i miejscem narodzin (chodzi o szerokość geograficzną). Masz zrobić dziennie tylko siedem ćwiczeń, a przy braku czasu tylko jedno, ale dedykowane właśnie Tobie. Trzy pierwsze ćwiczenia dotyczą zdrowia fizycznego, trzy następne mają odblokować problemy psychiczne, ostatnie ćwiczenie pozwala wypracować swoistą harmonię między duchem i ciałem. Ćwiczeń jest dwadzieścia siedem, czas, który poświęcasz na ich wykonanie zależy wyłącznie od Ciebie. Twój horoskop i zestaw ćwiczeń znajdziesz bez problemu w zasobach internetu, pojawiły się też filmy, które pokazują sposób wykonania treningu. Dla zainteresowanych organizowane są warsztaty z gimnastyki słowiańskiej.

Prawi, nawi, jawi

Każde ćwiczenie zostało skategoryzowane – należy je wykonywać w konkretnym ułożeniu ciała: na stojąco, w przyklęku, w pozycji kolankowo-łokciowej. Pozycja stojąca (prawi) ma za zadanie ustalić problemy zdrowotne i stabilizować układ trawienny, masaż wewnętrzny przez odpowiednio ustawiony oddech i podkurczenie brzucha wpływa pozytywnie na narządy wewnętrzne. W przyklęku (nawi) aktywizujemy naszą wewnętrzną energię, obniża się ciśnienie tętnicze, reguluje praca nerek. W podparciu kolankowo-łokciowym (jawi) otwieramy siły reaktywizujące serce i wątrobę, uspokajamy puls, oczyszczamy ciało z toksyn. Do każdego ćwiczenia należy się wewnętrznie przygotować, wykorzystując afirmację, myśląc intensywnie o otwarciu ciała i umysłu na konkretne zadania.

Złote zasady

Aby zadziałało, ćwicz codziennie minimum 5–10 minut. Masz się czuć dobrze, nie walcz ze sobą w momencie zmęczenia, mamy aktywizować naszą energię, odczuwać siłę witalną, a nie katować organizm. Najważniejsza jest trwałość naszej pracy nad sobą i wysokie zaangażowanie. Gimnastyka słowiańska to kontakt z samą sobą, a nie bezmyślne zaliczanie kolejnych minut na bieżni w oczekiwaniu na piknięcie timera. Włożenie w ćwiczenia świadomości, wyobraźni, kierowanie woli zgodnie z własnymi potrzebami, silna koncentracja na symbolach kart afirmacyjnych to bardzo istotne aspekty tej gimnastyki. Trening zakłada pokochanie siebie, szacunek do swoich uczuć i energii oraz myśli. Kto poczuł moc ćwiczenia w duchu słowiańskim, może traktować ten poziom jako fantastyczny moment na próbę przekazania swoich umiejętności i edukowanie innych.

Gimnastyka czarownic?

Gimnastyka słowiańska funkcjonuje też niekiedy pod taką nazwą. Dlaczego? Może dlatego, że kobiety mające świadomość własnego ciała, magii tego, jak ciało się porusza, czujące swoje piękno od środka, wolne od modowych konwenansów, niegdyś uznawano za czarownice. Kobiecość w duchu słowiańskim nie jest mierzona kolorowymi odważnymi strojami, jednak okrycie zawsze podkreśla tu kobiecą sylwetkę. Jest dopasowane do linii kobiecego ciała, miękko otula szerokość bioder. Spódnice w kształcie litery A podkreślają właśnie talię, brzuch i rozłożyste kobiece biodra, tak różne od ostrej i wąskiej sylwetki męskiej. Kobieta, znająca swoje ciało, porusza się tak, jak dyktuje jej to matka natura: łopatki same ściągają się do tyłu, podtrzymując obciążony biustem piersiowy odcinek kręgosłupa (wyprostuj się teraz, na pewno siedzisz skrzywiona nad klawiaturą lub smartfonem). Nie trzeba być tancerką, by idąc, sprawiać wrażenie pląsania czy płynięcia, wzmocniony brzuch świetnie bowiem wyprostuje lędźwie, dodając naszym ruchom miękkości i sprężystości. Kobiety wykonujące ćwiczenia odnotowują, że ich postawa, sylwetka sukcesywnie zmieniają się na lepsze. Co zastanawiające, ładnieją im także nogi, choć w gimnastyce słowiańskiej nie ma ostrego treningu tej partii mięśni, największy nacisk kładziony jest tu raczej na plecy, piersi, brzuch, szyję i pas barkowy.

Mój dom, moje zasady

To kobieta utworzyła duszę słowiańską. Po latach koczowniczego życia zmęczona ciążami, porodami, połogami, opieką nad dziećmi z utęsknieniem przyjęła fakt życia osiadłego. Dom stał się jej świątynią, prywatną przestrzenią, wyzwoleniem. Czy Twój dom jest miejscem, o które dbasz? Świece, ciepłe kolory, rośliny, ulubione zapachy – to Twój podpis i świat, który tworzysz. Dbać należy także o siebie, nie możemy zapominać, że gospodarka hormonalna kobiety to nie linia prosta, a prawdziwy rollercoaster. Nie ma nic dziwnego, że zdarzają się nam spadki nastrojów, są one naturalnym elementem życia. Kultura fit ciał każe nam odrzucić słodycze, a przecież czasem nic nie potrafi tak szybko poprawić nam samopoczucia jak kawałek czekolady z łatwo przyswajalnym w niej magnezem (magnez najlepiej wchłania się w środowisku kwaśnym, więc warto zagryźć kostkę bogatymi w witaminę C porzeczkami czy truskawkami). Pozwalajmy więc sobie na tego typu przyjemności i ćwiczmy w słowiańskim duchu. Gimnastyka pomoże nam uwolnić się od poczucia winy z powodu zjedzonych kalorii, otworzy nas na zew natury, zaś świadome oddychanie uwolni brzuch i nakieruje nas, by w zupełnie inny sposób pokochać swoje ciało. W trakcie treningu można się popłakać, to naturalna reakcja, kiedy opuszcza nas napięcie, gdy uwalniamy emocje. Jeśli czujesz, że tego potrzebujesz, rozpuść włosy, ćwicz nago. Poczuj się niczym nieskrępowana, wolna… jak czarownica.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
wegańskie kosmetyki

7 kosmetyków dla wegekobiety

Trend roślinnienia społeczeństw wysoko postawił poprzeczkę markom kosmetycznym. Klienci zaczęli oczekiwać od kosmetyków, by te nie tylko skutecznie…