© Adobe Stock

Pięć przemian taty

15 udostępnień
15
0
0
Według kuchni pięciu przemian każdy ze składników przynależy do jednego żywiołu, a kolejność ich przenikania się, tym samym dodawania w trakcie gotowania, zaczerpnięta jest z obserwacji przyrody. Niesłychanie ważna jest jakość żywności i dobre nastawienie w czasie gotowania.

W – jak wezwanie na badania
D – jak dializy (groźba)
O – jak otchłań
Z – zwątpienia
M – jak męka

Rząd po lewej to pierwsze litery słów oznaczających żywioły w tradycyjnej medycynie i dietetyce chińskiej. Od ponad czterech tysięcy lat przyporządkowują one wszystko we wszechświecie elementom: wody, drzewa, ognia, ziemi i metalu. Rośliny, zioła, przyprawy, narządy ludzkie, ale też emocje, każda rzecz daje się umieścić w jednej z tych pięciu kategorii.

Dla mojego 82-letniego taty to jak magia, może dlatego zapamiętuje rozmowę z synową. W tym samym czasie zostaje wezwany na powtórkę badań. Groźba dializ, alarmujące wyniki poziomu cukru. Lekarze żądają natychmiastowego działania, ale każdy specjalista wydaje inne zalecenia żywieniowe. Tata nie ma siły, pomysłu ani chęci do gotowania. Makrobiotyczny catering MBB, o którym usłyszał wydaje się być świetnym, do tego bliskim rozwiązaniem. Mimo otoczki czarów.

Posiłki przyjeżdżają w termosach z podwarszawskiego Natolina. Sporządzane codziennie, z ekologicznych składników, gotowane według zasad harmonii składników, smaków oraz bezwzględnie przestrzeganej kolejności dodawania. Co tydzień inny motyw przewodni: czarna rzepa, wężymord, dynia piżmowa, topinambur, bataty czy jarmuż. Kasze, grochy, fasole i przyprawy. Doczytałam, że w użyciu jest ponad pięćdziesiąt. Rzadko widywane w Biedronkach, Carrefourach, a nawet na targach. Śniadania są na ciepło, nie ma cukru, białej mąki czy wędlin. Mięsa jest trochę, i to chudego, za to czasu poświęconego na gotowanie ogrom.

Tata nieufnie rozpoczyna pierwszy tydzień diety. W drugim jest rozluźniony, trzeci wita radością, a euforią czwarty. Wyniki wprawiają lekarzy w zdumienie. Stabilny cukier, nerki nie domagają się dializ, a ból i obrzmienie stóp przychodzą coraz rzadziej. Na jedzeniu nie koniec. Tata zaczyna przyglądać się żywności, planuje zakupy, obserwuje wpływ potraw i własnych myśli na samopoczucie. Przyjmuje z pokorą, że złe wyniki cukru i bunt nerek są tylko końcowym meldunkiem organizmu. Takim, który potrafimy zmierzyć.

Przyglądam się historii taty i korzystając z ferii (także od gotowania), zamawiam testowy tydzień. Nie dogryzam ani słodkim, ani słonym, zjadam wszystko, co dostaję, nie wyrzucam, bo nic się nie marnuje. Różnorodność zjadanych przeze mnie składników skacze o sto procent. Po tygodniu czuję stabilny poziom energii, bez napadów wilczego głodu czy zamulenia po obfitych posiłkach.

Zapisuję się na warsztaty kulinarne organizowane przez MBB i poznaję założycielkę firmy Kornelię Westergaard. Opowiada nam o drodze, którą przebyła. Od korporacji, życia w pędzie, przez śmierć matki, rozpad związku i utratę pracy do zmiany hierarchii wartości. Dojrzenia do prawdy, że wszystko jest energią zmieniającą formę. Tłumaczy zasady gotowania według pięciu przemian. Każdy ze składników przynależy do jednego żywiołu, a kolejność ich przenikania się, tym samym dodawania w trakcie gotowania, zaczerpnięta jest z obserwacji przyrody. Niesłychanie ważna jest jakość żywności i dobre nastawienie w czasie gotowania. Nie wolno gotować w gniewie, ze złymi myślami w głowie.

Polacy są w czołówce najbardziej chorych społeczeństw Europy, bodajże na drugim miejscu po Wielkiej Brytanii. Jesteśmy otyli, dramatycznie rośnie ilość nowotworów. Przetworzona, termizowana, napromieniowana i mrożona żywność osłabia nas, zamiast odżywiać. Powinniśmy zwracać uwagę na to, czym codziennie się karmimy.

Myślę, że dziś, po kilku miesiącach diety, tata przypisałby symbolom pięciu żywiołów zupełnie inne słowa. Raczej coś w stylu.

Dobre
Odżywianie
Zmieniło
Moje
Wnętrze.

Można ułożyć lepsze hasło, ale i tak najważniejsza jest zmiana. Nie tylko w tacie.

Energetyczne śniadanie
Ryż okrągłoziarnisty z gruszkami, quinoa, żurawiną i kokosem
M – metal60 g ryżu okrągłoziarnistego
W – wodanamocz na noc w zimnej wodzie, rano zalej świeżą wodą (w proporcji 1:3) i podgotuj 10 minut
D – drzewododaj parę kropel soku z cytryny dla przemiany
O – ogieńdodaj 20 g wypłukanej komosy ryżowej (quinoa) i gotuj następne 10 minut
Z ziemiadodaj szczyptę cynamonu, łyżkę wiórków kokosowych
M – metalszczyptę kardamonu
W – wodaszczyptę soli
D – drzewopół łyżki sparzonej żurawiny i odrobinę soku z cytryny
O – ogieńszczyptę kurkumy
Z –ziemiai pokrojone w kostkę gruszki w skórce. Dogotuj i ewentualnie dosłodź miodem
może Ci się spodobać
rummikub

Dłonie

Bez pośpiechu nakładam wełniany pulower. Zdejmuję z półki pudełko pierników. Żegnam wzrokiem goldenkę Honey, która cicho pochrapuje na…
biodanza

Tańcz i poczuj życie w pełni

Biodanza, czyli taniec życia (w dosłownym tłumaczeniu „bios” z greckiego znaczy życie, „danza” – ruch pełen ekspresji) to…
suszone pomidory

Suszone pomidory umilą chłodne dni

Miłośnicy pomidorów już za kilka tygodni będą śpiewać za Kabaretem Starszych Panów „Addio pomidory”. Możemy ukoić smutek suszonymi…

Technika wyrównanego oddechu

Oddech jest bezpośrednio związany z psychiką, a rytm oddechu zmienia się pod wpływem myśli, nastrojów i uczuć. Nasz…

Czerwone ravioli

To dzisiejsze danie jest świetne i bardzo letnie, tak jak Sardynia, tamtejsze pomarańcze i tak jak książka “Bitter…