Pachnąca lista kosmetycznych cudów, bez których nigdzie się nie ruszam

0 udostępnień
0
0
0

 

Żeby stworzyć własny – idealnie działający – zestaw kosmetyków potrzeba czasu. Nie tak łatwo dobrać takie specyfiki, które służyć będą nam na co dzień, idealnie trafiając w nasze potrzeby. Moja kolekcja (zestaw dla 40-latki) rodziła się długo, poprzez szereg testów (na sobie) i w duchu idei: „jak najbardziej naturalnie i cruelty free”. Oto, co z własnej perspektywy chętnie poleciłabym innym kobietom.

1. Serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą, The Ordinary

The Ordinary to kanadyjska marka specjalizująca się w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji twarzy. Preparaty te wyróżniają się prostymi składami, naturalnością, wysoką (i potwierdzoną) skutecznością działania oraz… dbałością o środowisko (mają też ekologiczne opakowania).

Wegańskie serum pod oczy, którego jestem fanką, charakteryzuje cudownie lekka formuła na bazie wody. Zawiera kofeinę, która pobudza mikrokrążenie w skórze, pomaga w zmniejszaniu opuchlizny wokół oczu, wreszcie działa rozjaśniająco na cienie pod oczami, oraz zieloną herbatę – wzmacniającą i opóźniającą starzenie. Bez alkoholu, oleju, silikonu.


może Ci się spodobać
marketing postpandemii pangolin

Postpandemiczny marketing będzie zielony

Marketing postpandemii – to nazwa nowego kierunku studiów podyplomowych, na który rekrutuje właśnie wrocławska Dolnośląska Szkoła Wyższa. Co…
kryzys klimatyczny

Cieńsza czcionka, bo topnieją lodowce

Fińska gazeta „Helsingin Sanomat” zaprojektowała krój pisma o nazwie Kryzys Klimatyczny. Gazeta używa go w materiałach omawiających sprawy…