Numerologia – tajemnice ukryte w liczbach

1 udostępnień
1
0
0

– Nie bez powodu celebrujemy urodziny i rocznice ważnych wydarzeń. Na przykład w dacie urodzenia zapisane są nasze predyspozycje, talenty, ale także uwarunkowania zdrowotne – przekonuje Iwona Turlej, wykwalifikowana numerolog, parapsycholog i tarocistka.

Chojnacka G. Ewa: Czym jest numerologia?

Turlej M. Iwona: Numerologia to wiedza o tym, jak data przyjścia na świat, imię lub imiona i nazwisko (nazwiska) wpływają na nasze życie. Informacjom tym przypisane są wartości liczbowe, dzięki którym możemy poznać swój potencjał, klucz wcielenia, odkryć drogę życia i zrozumieć swoje relacje z innymi ludźmi. Ja zajmuję się numerologią kabalistyczną, wywodzącą się z kabały. Ale już Pitagoras zwracał uwagę na ważność liczb. Twierdził, że świat oparty jest na dwójni.

A jak zainteresowałaś się liczbami?

Od lat młodzieńczych byłam inna, zawsze „coś” za mną chodziło. Dlatego szukałam dla siebie odpowiedniej drogi rozwoju. Interesowałam się duchowością i okazało się, że wiara mnie wspiera. Pewne rzeczy właściwie same mnie odnajdywały. Spotykałam na swojej drodze ludzi, od których mogłam się wiele nauczyć. Jedna z takich osób namówiła mnie na warsztaty numerologiczne. Długo się przed nimi broniłam, bo liczby mnie przerażały. Ale gdy już się na tych warsztatach znalazłam, poznałam podstawy i coś zaczęło się we mnie budzić. Jakbym wcześniej miała kontakt z tą wiedzą, jakbym już ją znała, a teraz tylko ją sobie przypomniała.

Wtedy zrozumiałam całe swoje życie, doświadczenia, które się wydarzyły, ludzi, którzy stanęli na mojej drodze. Odpuściłam jakiekolwiek ciśnienie. Bo dotarło do mnie, że każdy z nas, przychodząc na ten świat, otrzymuje swoisty kod kreskowy.

Ten kod ukryty jest w dacie naszych urodzin?

Dokładnie. Rodząc się nie wiemy, co się pod tym kodem kryje. Potrzebujemy doświadczeń, aby to poznać. I zrozumieć. Ale data urodzenia nas określa. Określa to, co mamy w sobie, jacy możemy być.

Talenty i predyspozycje też wynikają bezpośrednio z daty urodzenia?

Wszystko. Od daty urodzenia będzie zależeć to, jak reagujemy na pewne sytuacje i jak ludzie będą nas odbierać. Każda wartość liczbowa, także imię i nazwisko, ma odpowiednik w którymś z czterech żywiołów: ogień, powietrze, woda, ziemia. Niedawno wypuściłam w świat swoją książkę o numerologii kabalistycznej i rozpoczęłam warsztaty, na których tłumaczę uczestnikom te zależności. W ten sposób łatwiej jest im zrozumieć siebie, ale także swój związek z partnerem, swoją relację z dzieckiem. To, jaką jesteśmy wibracją, czyli kod kreskowy, który posiadamy, emanuje.

Numerolog potrafi określić, jaki żywioł w nas dominuje?

Owszem i potrafi też określić, co taka dominacja oznacza dla nas oraz dla naszego otoczenia. Żywioły wpływają na nasze emocje, zachowanie. Na przykład jeżeli ktoś jest żywiołem ognia, jest parzący. Z kolei osoby, które w ogóle nie mają w sobie ziemi, będą borykać się z brakiem stabilizacji w życiu.

Czy nadane imię może zmienić składowe tych żywiołów?

Jeżeli imię jest przeciwstawne do nich, to może blokować nasz potencjał, nie pozwolić mu się uzewnętrznić. Jeżeli mamy imię ściągające, na przykład dwójkowe lub siódemkowe, zamyka nas to do środka.

Pokażę to na przykładzie imienia Anna – litera a ma wartość liczbową 1, natomiast n równa się 5. Po zsumowaniu do cyfry wychodzi 3. Ale to 3 z 12, a 1 podbija 2. Dlatego osoby o tym imieniu mają dużą ekspresję, często są uważane za lekko szalone. Są fajne, towarzyskie, mają taką energię, która przyciąga ludzi, ale bardzo często mają też problemy z nawiązaniem głębokich relacji. Jeżeli taka osoba miałaby wibrację daty urodzenia 7 lub 2, to przy tym imieniu nastąpiłoby rozproszenie tej ściągającej wibracji.

Zatem imię jest ważne?

Tak. Imię jest bardzo ważne. Nadanego imienia nie powinno się zmieniać, to nasz wyraz własny. Co więcej, jeśli w czasie, kiedy kobieta była w ciąży rodzice zaczęli nazywać dziecko jakimś imieniem, nie powinni tego zmieniać po narodzinach. Jeśli nadadzą mu inne imię, może potem mieć konflikt osobowości. Kabała wyznaje, że dziecko jest w polu energetycznym matki już osiem miesięcy przed zajściem kobiety w ciążę. W tym okresie kobieta powinna być otoczona miłością, nie przebywać z osobami toksycznymi, unikać stresowych sytuacji. Wszystko, co dzieje się wówczas z matką oddziałuje na dziecko, jego emocjonalność i jego wybory w przyszłości. Dziecko i matka mają jedno biopole aż do ósmego roku życia, do odcięcia energetycznej pępowiny.

Natomiast można zmienić nazwisko, dopisać coś do podpisu, aby zmienić wibrację.

Zmienić podpis? A co to daje?

Zmiana podpisu powoduje zmianę wibracji. Na przykład kiedy kobieta wychodzi za mąż i przyjmuje nazwisko męża, wychodzi ze swojego klanu. A w kabale, podobnie zresztą jak i w innych niż żydowska kulturach, nasza rodzina, klan są najważniejsze. Kiedy zmieniasz nazwisko, odrzucasz swój klan, nie ma go już za tobą. Wchodzisz w klan męża, do końca nie mając pewności, czy ten cię przyjmie.

Kiedy przyjmujesz nazwisko męża, zmieniasz swoje wibracje – inaczej odbiera cię mąż, ale też inaczej ty odbierasz jego. Kobiety zmieniają się wtedy nawet fizycznie, na przykład zmieniają kolor włosów, sposób ubierania się. Mogą być inne w mowie, w zachowaniu, w podejściu. Jeśli wtedy w relacji małżonków pojawiają się tarcia, warto zobaczyć, jak kobieta wibrowała w nazwisku panieńskim i dopisać coś do jej podpisu, żeby przywrócić wcześniejszą wibrację.

A po rozwodzie? Kobiety powinny wrócić do panieńskiego nazwiska?

Powinny, chociażby po to, żeby mieć czystą drogę do kolejnego związku.

Jak wygląda zmiana podpisu?

Dopisujesz jakąś wartość liczbową w postaci litery. Na przykład można wykorzystać pierwszą literę z drugiego czy trzeciego imienia i wstawić ją pomiędzy imieniem a nazwiskiem. Ale istotne jest również i to, w jaki sposób się podpisujemy. Czy ten podpis jest spójny, czy każda litera jest wyraźna, czy podpisujesz się pierwszym imieniem, czy tylko nazwiskiem. Jeśli masz bardziej przodujące nazwisko, a imię ściągające w dół, czyli takie, które zaczyna się od wartości liczbowej bez siły przebicia, to to trzeba zmienić.

Zawsze pytam osobę: „Czego chcesz? Na czym ci zależy? Czego ci brakuje?”. I na tej podstawie modyfikuję podpis. Słyszę z reguły: „Mam w sobie dużo zazdrości” albo „Nie mam szczęścia do ludzi”, „Nie mam szczęścia w miłości”. Więc realizuję w podpisie tę potrzebę podwyższenia wibracji w relacjach, w miłości. Albo jeśli ktoś chce być bardziej aktywny w biznesie, więcej zarabiać, wówczas w zmianie podpisu kładę nacisk na tę strefę życia.

Kto korzysta z wiedzy numerologów?

Naszymi klientami są różni ludzie – ci, którzy szukają drogi życiowej, ci mocno zranieni, tacy, którzy nie mogą się porozumieć z otoczeniem. Ale także biznesmeni, którzy czerpią z wiedzy energetycznej, aby znaleźć nazwę lub logo dla swojej firmy, żeby te numerologicznie współgrały z jej założycielem. Numerologia kabalistyczna może pomóc człowiekowi w każdej dziedzinie życia. Ustawić wszystko pod odpowiednim kątem, np. związek, biznes, miejsce, w którym jesteś. Dajmy na to, jeśli mieszkasz w domu, gdzie nie ma miłości, jest smutek, nic dobrego się w nim nie pojawia, jakby szczęście i radość o nim zapomniały, to czasem wystarczy dopisać coś do numeru domu, żeby zmienić jego wibrację.

Jak możesz pomóc ludziom zranionym?

Z samej numerologii można wyczytać bardzo dużo, ale ja dołączam do tego jeszcze swoją intuicję, percepcję widzenia pozazmysłowego. Potrafię wyczuć ludzi. Na początku się przed tym broniłam, ale teraz uważam, że to jest wspaniałe narzędzie, które pozwala skuteczniej pomóc drugiemu człowiekowi.

Zdarza się, że trafiają do mnie kobiety, które latami żyją w jakichś traumach, np. po nieudanym związku, po rozstaniu. Choć od takiego wydarzenia minęło pięć czy więcej lat, one nadal rozpamiętują dawną relację, nie mogą pogodzić się ze stratą, doszukują się w tym swojej winy. Utknęły w tamtym miejscu, zaczynają chorować, tyć, ich energia jest uśpiona. Żyjąc w złej energii, schodzą na negatyw swojej wibracji. Wtedy staram się uświadomić im, że to, co wydarzyło się w ich życiu, to doświadczenie. Że przychodzimy na świat po to, żeby doświadczać. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu: na czyjąś reakcję, na to, jak się do nas odniesie, jak się zachowa, co zrobi, bo to jest jego droga, jego poziom wibracyjny, i nie warto brać za to odpowiedzialności, nie trzeba się tym zadręczać.

Czasem ludzie dostrzegają, że wcześniej się kochali na zabój, a nagle nie potrafią się dogadać. Często nie jest tak, że oni przestali się kochać, że ktoś z nich zmienił się na gorsze, a jedynie że jedna z tych osób zmieniła swój poziom wibracyjny i w relacji została zachwiana równowaga. W takim wypadku numerolożka może rozpisać dane dla danego związku i zobaczyć, gdzie pojawił się problem. Może zasugerować, co zmienić, aby ponownie wejść na wibracje, które były spójne. Dzięki temu uratowałam wiele związków, małżeństw, poprawiłam wiele relacji rodzinnych.

Z daty urodzenia wynika droga życia, określona cyfrą. Czy są takie cyfry, które się ze sobą mocno parują lub które w parze nie powinny się znaleźć?

Są.Wolałabym jednak nie kodować osób, które będą to czytały. Każdy ma swoją drogę, musi czegoś doświadczyć. A ponadto zdarza się tak, że ludzie są mocno przeciwstawni, ale jakaś dziedzina życia im odpowiada, np. dogadują się finansowo, potrafią ze sobą zarabiać albo mają świetne życie seksualne. W pozostałych kwestiach jest gorzej. Ale można nad tym pracować.

To może zapytam inaczej: co robi numerolożka, kiedy przychodzi do niej dwoje ludzi, którzy chcą się ze sobą związać, a ona widzi, że ich wibracje są bardzo odległe?

Można to ustawić. Z reguły przychodzi kobieta i pyta o przyszłość związku. Mówi, że poznała faceta i bardzo chce z nim być. Ale zauważa, że nie zawsze się dobrze rozumieją, że często mają inne spojrzenie na świat. Patrzę na daty urodzenia obojga i zauważam, jak wibruje kobieta i jaką drogą idzie, jak wibruje jej partner. I wtedy mogę udzielić wskazówek. Bo trzeba wiedzieć, jak postępować z daną wibracją. Jeżeli kobieta opanuje sposób postępowania z wibracją partnera, to związek ma szansę się udać. Tylko my, nie zdając sobie sprawy z tego, że tak ogromną rolę odgrywa w naszym życiu data urodzenia, często dajemy upust emocjom, prowokujemy kłótnie i awantury.

I na przykład przeciągamy się, na zasadzie kto w tym nowym domu będzie grał pierwsze skrzypce?

Tak. Ale jeżeli zrozumiesz na przykład, że ty jesteś powietrze, a twój partner jest ogniowy, i że ogniowy nie ogniem kominka, czyli na przykład 3, tylko z jedynki, to możesz zrozumieć dlaczego ciągle drzecie ze sobą koty i co zrobić, żeby te wasze wibracje dobrze wykorzystać. A ogień można chociażby wykorzystać w sypialni. A poza nią postępować sprytnie – nie podsycać tego ognia, nie eskalować emocji, bo potem będzie walka, będzie agresja, będzie złość. I prawdopodobnie skończy się rozstaniem. Jeśli chcesz być z ogniowym człowiekiem, a widzisz, że on się denerwuje – odpuść, odczekaj, zrób dobre jedzenie, wyjdźcie na spacer. Zacznij rozmowę łagodnie. Jedynka to jest wódz. Jedynkom, podobnie jak ósemkom, nie możesz nic kazać. Musisz przedstawić im pewne argumenty, przekonać. Ósemka z drogi życia to wibracja ludzi mega mocnych, charakterystyczna np. dla większości gangsterów. To są mężczyźni bardzo niebezpieczni. Jeśli działają w biznesie, mogą być bezwzględni. Ale w zależności od tego, jak wibruje – pozytywnie czy negatywnie – ósemka może też przyciągać dobrobyt, możliwości, pieniądze.

Na przykład będące w żywiole powietrza 5 i 7 to kwintesencja emocjonalności. Tutaj ciągle coś się dzieje, taki emocjonalny rollercoaster. Takie osoby kochają zmiany, mają tysiąc myśli na minutę. Dlatego trudno utrzymać z nimi związek, bo one szybko się nudzą. Są uzależnione od adrenaliny. Żeby zatrzymać je przy sobie, trzeba się napracować. Partner powinien wiedzieć, że one potrzebują ludzi, spotkań, adoracji. Jeżeli będzie to rozumieć, akceptować i dostosuje się do ich potrzeb, może stworzyć z nimi bardzo szczęśliwy związek. Piątki mają przy tym świetną intuicję, siódemki zresztą też. No i są megainteligentne, widzą więcej niż inni. Choć siódemka lubi mieć swój świat, często się izoluje. Będzie tylko z kimś, kto ją w pełni zaakceptuje. Jeśli natomiast poczuje głębię w relacji, całkowicie się na nią otworzy.

Jest jednak różnica w powietrzu piątkowym a siódemkowym. Siódemka jest taka, że najpierw musi obmyśleć plan, a nawet 10 planów, zanim ruszy. Ale jak już ruszy, to wie po co. A piątka jest tak spontaniczna, że w ogóle się nie zastanawia. Nie przeczyta dokumentów, które jej dasz. Jak widzi, że jest fajnie, idzie w to bez wahania, dopiero później zbiera plony swoich decyzji.

Czy istnieją takie duety liczb, które zawsze stworzą udany związek?

Kiedyś ktoś powiedział, że przeciwieństwa się przyciągają. I coś w tym jest, jeśli chodzi o wibracje. Największe trudności mają te same wibracje. Na przykład powietrze z powietrzem – tutaj będą ciągłe zawirowania, pchanie itd.

A jeśli chodzi o cyfry idealne do związków, to na przykład 3. Trójka pasuje właściwie do każdej wibracji. Bo trójka jest ciepła, ona się dopasuje do każdego.

Czy numerolog potrafi wskazać, w jakiej dziedzinie ktoś ma szansę na sukces zawodowy?

Potrafię określić, w jakiej dziedzinie ktoś może odnieść sukces. Mogę podpowiedzieć, co trzeba zrobić, aby do tego doszło, niemniej nie mam już wpływu na to, czy klient za tą radą podąży.

Do programu w telewizji, gdzie prowadzę numerologiczne porady, dzwoni do mnie wielu rodziców, wkrótce po tym, jak urodzą im się dzieci. Pytają o potencjał, o możliwości maluchów. Podobnie, kiedy ich dzieci wchodzą w okres dojrzewania – pytają, jak rozmawiać z dzieckiem, żeby je odpowiednio kształtować. To dobry czas, bo w wieku dojrzewania rozwijają się nasze wibracje. Ale jeżeli w dziecku jest dużo powietrza, a w rodzicu dużo ognia, to będzie konflikt. Trzeba umieć rozmawiać z dzieckiem, żeby go nie zgasić albo nie zahamować, nie sprawić, że pójdzie w negatyw.

Wiadomo, że każdy ma inne predyspozycje. Niektórzy ludzie raczej nie zostaną artystami, bo to nie jest ich energia. Ale też nie każdy będzie się nadawał do bycia rekinem biznesu, prawnikiem. Możemy się zachwycać pięknem, artyzmem, możemy nawet próbować swoich sił w sztuce, ale nie mając odpowiedniej energii, raczej nie zostaniemy mistrzami.

Tutaj warto zwrócić uwagę na fakt, że wiele zależy i od ludzi, i od energii, którymi się otaczamy. Bo jeżeli mamy potencjał, ale jesteśmy przy energii, która nas gasi, powodując, że czujemy się źle, to wiadomo, że będzie to dla nas toksyczne i nie pozwoli nam realizować siebie.

I co wtedy?

Są dwa wyjścia – albo ucinasz taką relację, albo mimo lęku, że to może zakłócić czy zakończyć związek, zaczynasz się realizować, licząc na to, że wibracja tej drugiej strony dopasuje się do ciebie.

Jeśli nie podejmiesz ryzyka – utkniesz. A jak utkniesz, nie zrobisz nic ze swoim życiem i być może obudzisz się w wieku 60 czy 70 lat z poczuciem przegranej. Czasem widzę, że ktoś ma wspaniałe wibracje, powinien zajmować wysokie stanowiska, podróżować, uczyć się języków, bo ma do tego talent. A on stoi w miejscu, nic nie robi.

Jakie predyspozycje musi mieć numerolożka, żeby współpracować z ludźmi? Żeby z jednej strony powiedzieć prawdę, a z drugiej strony nie skrzywdzić człowieka, nie zabić jego nadziei, tylko pomóc podejmować dobre decyzje?

Tutaj potrzebne jest znacznie więcej niż wiedza numerologiczna. Trzeba mieć nietuzinkową intuicję. Ja mam percepcję postrzegania pozazmysłowego, widzę aurę, pole człowieka, widzę jakie ma czakry, w jakim jest zasileniu energetycznym, jak wibruje. Dlatego jest mi łatwiej i prościej tą numerologią się zajmować. Poza tym jest to moja pasja, konik. Doszłam do pewnych schematów, które nie są każdemu dane.

Czy numerologii można się nauczyć, nie mając jakichś specjalnych predyspozycji? Na przykład, gdy nie ma się tego zaplecza psychologicznego, które Ty posiadasz?

Wielu moich uczniów z powodzeniem kładzie tarota, pracują z numerologią, a nie wszystkich przecież cechuje ten sam stopień predyspozycji. Trzeba pamiętać, że numerolog pracuje z energią danego człowieka i że sam jest energią. Wszyscy urodziliśmy się z intuicją, z czakrami, jesteśmy energetyczni. I każdy z nas może tę świadomość rozwijać. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, iż osoby, które osiągają w numerologii, w parapsychologii najwięcej, to te, które mają najwięcej trudnych doświadczeń życiowych. Bo właśnie doświadczenie pomaga im rozumieć innych i właściwie im pomagać.

Niemniej wiele też zależy od tego, ile sam klient wyłuska z wiedzy, którą dostanie od numerologa, jak ją wykorzysta. Ludzie pomijają dużo faktów, nie zauważają wielu rzeczy i idą przez życie niejako obok siebie. A niekiedy wystarczą pewne podstawy, żeby pokierować swoim życiem. Jeśli człowiek wie, jakie predyspozycje, talenty, ale także uwarunkowania zdrowotne są zawarte w jego dacie urodzenia, może już coś z tym zrobić. Uważam, że każdy człowiek powinien poznać chociaż podstawy numerologii, tego o czym mówią i co znaczą liczby w jego otoczeniu.

Zajmujesz się również numerologią karmiczną. Na czym ona polega?

To już wyższa numerologia, która pozwala określić, jakie były wcześniejsze wcielenia danej osoby.

I na podstawie liczb zobaczyć, co w ramach tej karmy ma do przerobienia. Jeśli to wiesz, możesz obrać kierunek, który w końcu pozwoli ci się z tym zmierzyć, pozwoli ci przerobić konieczne lekcje. O rodzaju tych lekcji mówią liczby. I ja jestem w stanie to wyliczyć.

Jak wygląda wizyta u Ciebie? Przychodzi się z datą urodzenia i Ty z niej czytasz, mówisz ludziom o tym, co widzisz, czy też może Twoi klienci pojawiają się z konkretnymi pytaniami?

Jeżeli ktoś przychodzi na konsultację typowo numerologiczną, wtedy sprawdzam wibracje, jeżeli trzeba, ustawiam je na lepsze, na przykład poprzez zmianę podpisu. Ale w większości mam spotkania, na których analizuję datę urodzenia, kładę tarota, robię runy, skrypt. Łączę moją wiedzę z kilku dziedzin, bo to jest korzystne dla klientów.

Do każdej wizyty staram się przygotować, dlatego kiedy ktoś do mnie dzwoni i się umawia, już wtedy proszę go o podanie daty urodzenia. Nie chcę, żeby klientka traciła czas, kiedy się spotkamy. Proszę też o daty urodzenia osób, o które będzie chciała zapytać. Ludzie pytają, jak mają się do wizyty u mnie przygotować, co mają przynieść, zrobić. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że im mniej usłyszę od klientów, tym lepiej. Dlatego odpowiadam, że należy przynieść pozytywne nastawienie i dobry humor. Ewentualnie można sobie na kartce spisać pytania, żeby żadne nie uciekło nam w trakcie rozmowy z głowy.

Czy możemy kierować się datami w kalendarzu, żeby wiedzieć, że danego dnia warto podjąć jakieś decyzje, a innego lepiej się z nimi wstrzymać?

Każdy dzień może być dla ciebie mega dniem – zależy jak wibrujesz. Jeżeli nie przyjmujesz pewnych zewnętrznych czynników, które mogą cię zaburzyć, zawsze będziesz żyć w dobrej energii. Natomiast wiadomo, że są dni, które są szczęśliwsze i dni, w których nic się nie udaje. W tych przodujących będziesz się czuła, jakbyś jechała na sankach z górki. Wszystko ci się będzie układać. Możesz wtedy podpisywać dokumenty, załatwiać różne sprawy, podejmować ważne decyzje. W tych spychających natomiast lepiej powstrzymać się od działania.

Bronię się jednak w swojej pracy przed kodowaniem ludzi. Jeżeli powiem klientce, że 13 to będzie dla niej dobry dzień, to ona będzie miała tylko ten dzień w głowie. I będzie czekać trzy tygodnie na 13, żeby wszystko dopiero wtedy pozałatwiać. Nie chcę, żeby ludzie w ten sposób funkcjonowali. Chcę raczej, żeby rozumieli swoją wibrację, poczuli siebie, mieli kontakt ze swoim sercem i duszą.

Czy są takie daty w kalendarzu, które można uznać za pewniaki? Takie, które sprzyjają sukcesom. Na przykład 12.12.2012 lub inne kombinacje podobnych cyfr, przez wiele osób wyczekiwane na dzień ślubu lub innego ważnego wydarzenia?

Półtora roku temu, jeszcze przed pandemią, w sylwestra miałam wywiad w „Dzień dobry TVN”, a potem w lutym z okazji rozpoczęcia chińskiego nowego roku. Mówiłam wtedy, że wchodzimy w Rok Szczura. Szczur jest sprytny, przebiegły, metaliczny. Dużo rzeczy w Roku Szczura przychodzi łatwiej, bo symbolizuje on ogromny spryt, możemy mieć siłę przebicia. Szczur też roznosi choroby, więc wiadomo, że trzeba będzie dbać o odporność. Ja w tych audycjach i w moich live’ach na Facebooku mówiłam, że po 2 lutego 2020 roku i 20 lutego 2020 roku będzie się dużo ludzi rodzić, ale będzie też bardzo dużo ludzi umierać. I trochę obawiam się przyszłości, bo wkrótce mamy 2 lutego 2022 roku, 20 lutego 2022 roku i 22 lutego 2022 roku – same dwójki. Dwójka ma ogromne znaczenie jako wartość liczbowa, więc myślę, że trzeba się będzie na wiele rzeczy przygotować. Dwójka hamuje. Także sprawy związane z emocjami, ze związkami, z rodzinami, z jednością ludzi. Więc na pewno trzeba uważać na luty, szczególnie na te wymienione wcześniej dni. Ale przyglądać się relacjom powinniśmy już dużo wcześniej.

A szczęśliwe daty?

Takie szykują się nam w grudniu – 12.12.2021, 21.12.2021. W te dni, jeżeli ktoś zamierzy sobie coś zrobić, ma szansę na sukces. Te dni będą bardzo fajne. W ogóle 21 to jest bardzo fajna wartość liczbowa, taki życiowy fuks.

Warto przeczytać: Astrologia to nie wróżenie, lecz wiedza

Turlej M. Iwona – biegła numerolog kabalistyczny, runistka i tarocistka, bioenergoterapeuta. Prowadzi wiele kursów i warsztatów ezoterycznych. Jej priorytetem jest niesienie pomocy drugiemu człowiekowi, często żyjącemu w nieświadomości swych blokad. Pomaga rozmówcom pozbyć się złej karmy, złych zdarzeń i sprawić, że do ich życia wraca równowaga i radość.

turlejmiwona.com

może Ci się spodobać
żałoba

Jak poradzić sobie z żałobą?

„Jedynym sposobem na odnalezienie spokoju jest pozwolenie przeszłości na bycie przeszłością” – mawiała dr Elisabeth Kübler-Ross, autorka książki…

Pięć przemian taty

Według kuchni pięciu przemian każdy ze składników przynależy do jednego żywiołu, a kolejność ich przenikania się, tym samym…