placebo nocebo
© Adobe Stock

Nocebo – efekt, który musisz poznać

Umysł ma wpływ na nasze życie. Istnieje efekt placebo – pozytywnie nastawiony chory zdrowieje, mimo że kuracja nie powinna dać efektów. W tym tekście opisujemy efekt nocebo
131 udostępnień
131
0
0

Naukowcy wiedzą nie od dziś, że nasz umysł ma wpływ na zdrowie. Znasz na pewno efekt placebo. Ale czy wiesz, że istnieje także efekt nocebo? Jeśli nie, koniecznie musisz przeczytać ten artykuł.

Dla przypomnienia: efekt placebo występuje wtedy, kiedy osoba chora spodziewa się wyzdrowienia czy poprawy swojego zdrowia. Oczekuje, że tabletka, którą przyjęła, zastrzyk, który dostała czy operacja, której się poddała – przywróci ją do zdrowia lub sprawności.

I faktycznie tak się dzieje. Organizm zaczyna zdrowieć, pacjent czuje się coraz lepiej, a uraz fizyczny pięknie się goi.

Placebo – tabletka, która (nie) działa

Okazuje się, że tabletka była z cukru, w zastrzyku była sól fizjologiczna, a zabieg wcale się nie odbył – chociaż szwy na ciele mogłyby na to wskazywać.

To znaczy, że takiemu pacjentowi podano substancję chemicznie obojętną, a zabieg chirurgiczny polegał np. tylko na rozcięciu i zszyciu skóry w miejscu, gdzie miała być operacja.

Gdzie zatem tkwi moc efektu placebo? Co sprawia, że organizm faktycznie zdrowieje? Nasz umysł!

Jeżeli pacjent spodziewa się pozytywnego wyniku, jest nastawiony na wyzdrowienie, to wtedy jego organizm uruchamia własne zasoby i zaczyna zdrowieć.

Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz się skaleczyłaś. Na przykład rozcięłaś skórę na dłoni, krojąc nożem. Jak zareagowałaś? Czy każdego ranka budziłaś się zastanawiając, czy rana już się zagoiła? Sprawdzałaś kilka razy dziennie, czy faktycznie skóra się goi?

Zapewne nie. Byłaś przekonana, że za kilka dni po skaleczeniu nie będzie śladu. Tym samym pozwoliłaś, aby to Twój organizm zajął się procesem gojenia. Twoja pewność i nastawienie nie pozwoliły Ci w to wątpić.

Oczekuj danego rezultatu, a tak się stanie

Podobnie jest z efektem placebo. Siłą placebo są pozytywne myśli i przekonania, że dany lek, substancja, zabieg czy jakiekolwiek inne działania przywrócą sprawność lub prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Umysł wykorzystuje moc Twoich myśli!

I teraz uwaga – tak samo jak umysł wykorzystuje siłę myśli pozytywnych, może wykorzystać siłę myśli negatywnych.

Istnieje także efekt nocebo, który jest przeciwieństwem efektu placebo, a powodowany jest przez negatywne myśli i negatywne nastawienie.

To bardzo potężny efekt, bo może nawet wywołać chorobę. Wystarczy, że będziesz przekonana, że coś Ci ogromnie szkodzi, że coś będzie nie tak, że to zagrożenie jest niebezpieczne właśnie dla Ciebie.

Wyobraź sobie:  każdego dnia, poprzez negatywne myśli i przekonania, narażasz siebie na choroby i obniżenie jakości swojego życia.

Podobnie jest ze skutecznością jakiegoś leku czy sposobu leczenia. Jeśli pacjent wierzy w jego działanie, oczekuje pozytywnego działania, metoda leczenia przynosi większe korzyści.

Literatura podaje mnóstwo przykładów na moc działania myśli i przekonań w kontekście zdrowia. Pacjenci ze zdiagnozowanym nowotworem, którzy mają złą prognozę, ale pozytywne nastawienie, żyją dłużej i są bardziej aktywni niż pacjenci z lepszym rokowaniem, lecz negatywnym nastawieniem psychicznym.

Negatywne oczekiwania również wpływają na doświadczanie większej ilości niepożądanych skutków leczenia czy występowanie efektów ubocznych, jakich pacjent się spodziewa. Mdłości mogą wystąpić już na samą myśl o leczeniu, wzmacniając negatywne nastawienie i stosunek do metody leczenia.

Jakie są Twoje myśli każdego dnia?

Naukowcy szacują, że znakomita większość naszych myśli to myśli negatywne. Co więcej, nawet 90 proc. z nich powtarza się każdego dnia. A powtarzając je w kółko, programujesz siebie i swoje przekonania. Żyjesz w tej negatywnej energii. Zmniejszasz szanse na dobre, silne zdrowie. 

Dobra wiadomość jest taka, że z myślami i przekonaniami można pracować. Wymaga to zaangażowania, świadomości i konsekwencji, ale jest możliwe.

Czas wziąć życie i zdrowie w swoje ręce. Czas wziąć myśli pod kontrolę. Bo to od naszych myśli wszystko się zaczyna. Ich jakość wpływa na jakość życia i zdrowia.

Wiara i pozytywne oczekiwanie mogą uzdrawiać. Tak samo jak zrezygnowanie i negatywne oczekiwanie mogą skracać nie tylko jakość życia, ale i samo życie.

Jeśli miałabyś zapamiętać jedno z tego artykułu, niech będzie to zdanie: „By się lepiej czuć, potrzebujesz lepiej myśleć”.

PS. Nie jest przypadkiem, że artykuł piszę właśnie teraz, w środku listopada, gdy straszy nas się statystykami i słupkami „pozytywności”. Dużo zdrowia i dużo dobrych myśli dla Ciebie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

może Ci się spodobać

W świecie władców much

Skutki mobbingu rówieśniczego są porównywalne z traumą żołnierzy wracających z wojen. Jeszcze 20 lat temu dzieci były ofiarami…

Opiekun. Zawód czy misja?

„Jesteśmy wołami, wielbłądami, górnikami i hutnikami życia codziennego. Nikt w tym chorym kraju nie pracuje ciężej od nas.…