konsumpcjonizm i śmieci
© Adobe Stock

Nie śmieć tyle! Ogranicz konsumpcjonizm

0 udostępnień
0
0
0

Stanisław Łubieński, autor wydanej przez Agorę Książki o śmieciach, twierdzi na łamach „Zwierciadła”, że w zasadzie nie da się nie śmiecić, bo praktycznie każdy aspekt życia człowieka związany jest z zanieczyszczaniem planety. Można jednak spróbować zmienić swoje życie i ograniczyć konsumpcjonizm.

„Kupujesz sobie nowe rzeczy, nowe ubrania, dużo podróżujesz, konsumujesz. To współczesna wizja bycia szczęśliwym człowiekiem i jeśli jej nie przyjmiesz, masz poczucie braku. Wrażenie, że czegoś nie mamy albo że to, co mamy, nam nie wystarczy – nie odstępuje nas na krok. To skutek funkcjonowania w gospodarce opartej na mrzonce nieustannego wzrostu, gromadzeniu dóbr i iluzji, że wszystkim będzie coraz lepiej” – tłumaczy autor. Podkreśla jednak, że niekoniecznie należy przestać kupować z dnia na dzień, aby żyć w zgodzie z naturą.

Według Łubieńskiego największą plagą współczesnego świata jest plastik. Jego mikrodrobinki przenikają do wody nawet podczas prania polarowej kurtki. Spada w śniegu, jest w soli, w wodach podziemnych, w miodzie. Dryfuje w oceanach. Jest wszędzie.

Ekspert ostrzega też przed pseudoekologicznymi pułapkami. Na przykład przed bambusowymi opakowaniami klejonymi syntetyczną żywicą albo folią biodegradowalną, która nie rozkłada się w śmieciach zmieszanych, a jedynie w specjalnych instalacjach. Po więcej takich cennych informacji i wskazówek, jak żyć mniej inwazyjnie dla planety warto zajrzeć do Książki o śmieciach.

może Ci się spodobać
kobieta kupująca mięso

Świat wreszcie traci apetyt na mięso

Globalne spożycie białka odzwierzęcego rosło nieubłaganie przez ostatnie sześć dekad, ale pandemia zmieniła ten trend – donosi Forsal.…