Japończyk Tatsuo Horiuchi maluje obrazy w Exele

Ma 80 lat i tworzy obrazy. Jego narzędzie „malarskie” zaskakuje

13 udostępnień
13
0
0

Gdy Japończyk Tatsuo Horiuchi przeszedł na emeryturę, szukał dla siebie nowego sposobu realizacji. Postanowił „malować” obrazy. A ponieważ przez większość życia nie obcował ani z pędzlami i farbami, ani z programami graficznymi, do ich tworzenia zdecydował się użyć narzędzia, którym pracował od lat.

Monika Ksieniewicz-Mil: Kim jesteś z zawodu? Czym się zajmowałeś w pracy?

Tatsuo Horiuchi: Do przejścia na emeryturę pracowałem w firmie jako inżynier, ekspert techniczny. Zajmowałem się udoskonaleniem, wydajniejszym wykorzystaniem różnych technologii, na przykład systemu sterylizacji wody promieniami ultrafioletowymi, poprawiania przezroczystości folii itd. W pracy często przygotowywałem na komputerze dokumenty z wykresami.

Całe życie pracowałeś logiką, umysłem ścisłym, dlaczego na emeryturze postanowiłeś pójść w sztukę?

Sztuka zawsze mnie fascynowała. Od młodości zastanawiałem się, czy da się ją tworzyć w taki sposób, jak to ma miejsce w naukach ścisłych. W liceum nauczyciel matematyki powiedział mi, że namalowanie obrazu logiką nie jest możliwe. Niemniej u mnie w tyle głowy to pytanie pozostało otwarte. Gdy przeszedłem na emeryturę, postanowiłem sobie na nie odpowiedzieć empirycznie. Czyli zrobić eksperyment – namalować obraz używając systemu zerojedynkowego.

Japończyk na emeryturze zaczął "malować" obrazy w Exelu
Japończyk na emeryturze zaczął “malować” obrazy w Exelu

Dlaczego użyłeś do tego Excela? Szczerze mówiąc, dla mnie to ostatni program, który przyszedłby mi na myśl, gdybym chciała coś „namalować”? Ewidentnie kojarzy mi się wyłącznie z tworzeniem arkuszy kalkulacyjnych, ale na pewno nie ze sztuką.

Jeszcze w pracy, gdy tworzyłem wykresy, zauważyłem, że w programie tym, za pomocą funkcji Autoshape, da się tworzyć różne kształty, linie, dodawać obiekty. Nigdy wcześniej nie rysowałem, ale pomyślałem, że może mógłbym spróbować to zrobić właśnie za pomocą Excela. Nie zabrałem się jednak do tego wcześniej. Dopiero w 2000 roku, gdy przeszedłem na emeryturę, zacząłem pierwsze kroki w takim rysowaniu. Wiele było prób, wiele błędów. Ale motywowali mnie znajomi, co i raz prosząc, bym im narysował to lub tamto. Próbowałem i próbowałem, aż w końcu znalazłem na to najlepszą metodę, która pozwoliła mi tworzyć różne rodzaje obrazów.

Jesteś takim Hokusaiem ery cyfrowej. Tworzysz cyfrowo chyba każdy rodzaj „malarstwa” – sceny krajobrazowe, martwe natury, pejzaże, portrety. Co jest Twoim ulubionym motywem?

Moim ulubionym motywem jest pejzaż Shinshu (prefektura Nagano). Tu jest piękna przyroda, góry. Dla mnie to sceneria pierwotna. Taka góra odbijająca się w wodzie czy chmury, to lubię rysować najbardziej.

Japończyk Tatsuo Horiuchi maluje obrazy w Exelu
“Sea of Sado” – obraz Tatsuo Horiuchiego

Jakie widzisz zalety Excela jako narzędzia artystycznego?

Podoba mi się, że „malowanie” w Excelu jest w zasadzie niczym nieograniczone. Po pierwsze, ten program pozwala mi tworzyć ogromne obrazy. Nie muszę się ograniczać wymiarami płótna, brakiem miejsca na ekspozycję. Mogę umieszczać obrazy w sieci lub zorganizować ich wystawę w lokalnym domu kultury.

Po drugie, taki rodzaj tworzenia daje mi możliwość uzyskania efektu przezroczystości, przepuszczalności. Za pomocą funkcji Excela można łatwo wyrazić przezroczyste motywy, takie jak cień odbijający się od wody czy przezroczyste kimono. Nad doskonaleniem tych technik wiele lat pracowałem jako inżynier, teraz mi się one przydają.

Poza tym tworząc w Excelu nie musisz mieć talentu malarskiego, a mimo to możesz stworzyć obraz.

"Kobieta z parasolem", Tatsuo Horiuchi
“Kobieta z parasolem”, Tatsuo Horiuchi

Masz jakieś dalsze plany związane ze swoją twórczością?

Często jestem pytany: Jaki jest mój kolejny cel? Co planuję? To trudne pytania. Teraz czuję przede wszystkim, że jestem wystarczająco stary, żeby wiedzieć, że mogę planować jedynie w ograniczonym czasie. Raczej nie wyobrażam sobie, co będzie za 10 lat, planuję krótkoterminowo. Chciałbym jednak w jakiś sposób udokumentować moje umiejętności rysunkowe i przekazać innym, którzy by chcieli robić to, co ja, pewne instrukcje. W rysunku w Excelu jest jednak tak wiele wzorów, że nie jestem w stanie ich wszystkich spisać. Poza tym zdaję sobie sprawę, że sposób rysowania różni się w zależności od osoby i że trudno to będzie ujednolicić. Niemniej ciągle się zastanawiam, jak to rozgryźć. Może zajmie mi to 10 kolejnych lat (śmiech).

Na stworzenie obrazów też dałeś sobie 10 lat, a już po sześciu – w 2006 roku wygrałeś konkurs Excel Autoshape Art Contest, po którym Twoje dzieła obiegły świat. Myślę więc, że i tym razem to Ci się uda znacznie szybciej. Powiedz, czy wygrana w konkursie przełożyła się na zainteresowanie Twoją twórczością?

Miałem już kilka fizycznych wystaw swoich prac. Sprzedaję swoje prace poprzez stronę internetową pasokonga.com. Maluję głównie na zamówienie, a zamówienia wciąż się pojawiają, więc rzeczywiście chyba to się jakoś przełożyło.

Tatsuo Horiuchi - obraz nalowany w Exelu
Obraz Tatsuo Horiuchiego

Na koniec chciałabym zapytać Cię o to, z czego słyną Japończycy – o sekret długowieczności. Jak to się Wam udaje, że dożywacie sędziwego wieku w zasadzie w zdrowiu i przy zachowaniu tak znakomitej kondycji?

Trudno mi mówić za innych, bowiem nie jestem ekspertem. Mogę jedynie opowiedzieć, co według mnie wpływa na długie życie i co u mnie na pewno się sprawdziło. Przepis jest dość krótki. Przede wszystkim trzeba uwolnić się od stresu. Myśleć swobodnie. Robić, co chcesz i jak chcesz. Ja oprócz tego codziennie jem natto (sfermentowana soja – przyp. red.), piję kieliszek wina. Lubię też jeść ryby.

Warto przeczytać: Hokusai w Krakowie

Pomoc w tłumaczeniu z języka japońskiego – Meine Taguchi

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
Tomek Gruba cel egzystencji

Jesteśmy tu po to, aby doświadczać

Kim właściwie jesteśmy i jaki jest cel naszej egzystencji? – warsztat zabierający uczestników na poszukiwanie odpowiedzi właśnie na…