lemur katta
© Adobe Stock

Lemur w marketingu

5 udostępnień
5
0
0

Primum non nocere – to naczelna zasada etyczna w medycynie. Dziś – w obliczu katastrofy ekologicznej i w dobie zaniku bioróżnorodności – jej wdrożenie przydałoby się również na gruncie marketingu. Siła kreowania rzeczywistości przez specjalistów tej dziedziny może być wspaniała i niszcząca zarazem. Jej ofiarami są na przykład lemury katta. Popularność doprowadziła ten gatunek na skraj wyginięcia.

Gdy w 2005 roku twórcy bajki „Madagaskar” powołali do życia postać króla Juliana, nikt nie przypuszczał, że kilkanaście lat później powszechnie wówczas występujący na Madagaskarze gatunek będzie skrajnie zagrożony wymarciem. Mowa o gatunku lemurów katta. Naukowcy szacują, że w naturze zostało około 2500 osobników.

W ciągu 25 lat populacja tychże ssaków została zredukowana aż o 97 procent. Jak to możliwe, skoro lemury katta posiadają „markę” jednego z najpopularniejszych gatunków zwierząt świata? Fantastyczne poczucie humoru twórców produkcji DreamWorks Animation uczyniło z nich synonim niekończącej się rozrywki i towarzystwa. Nie przewidziano jednak, że my ludzie mamy tendencję do okazywania miłości zwierzętom w sposób, w jaki sami tę miłość jako gatunek ludzki chcielibyśmy otrzymać. Ale uczłowieczenie dzikich gatunków to dla nich przekleństwo.

Zadowolenie klientów i pełen portfel właścicieli

Lemury zostały odkryte na Madagaskarze i po raz pierwszy opisane dopiero w 1758 roku. Do Europy trafiły w XIX wieku. Oprócz degradacji wyspy Madagaskar lemury dotknęła i inna katastrofa – stały się ofiarą nielegalnego handlu i kłusownictwa. Zabijane dla mięsa, wyłapywane i pokazywane na przydrożnych targach jako atrakcja turystyczna, odławiane, aby zaspokajać zapotrzebowanie na obcowanie z nimi turystów w kurortach. Liczy się zadowolenie klientów i pełen portfel właścicieli oraz przewaga rynkowa, jaką daje taki marketingowy dodatek.

Zapotrzebowanie na lemury wzmaga nielegalny handel i przyczynia się do wymierania gatunku.

Zwierzęta te trafiają też w ręce prywatnych właścicieli jako domowe maskotki. Szczęście, jeśli osoba ta jest na tyle zamożna, że trzyma lemura w grupie. Gorzej, gdy ten musi żyć w pojedynkę. Lemur katta jest gatunkiem stadnym. Żyje w grupach od 5 do 20 osobników, w ramach których zwierzęta te są bardzo zgodne. Chętnie przebywają razem ciasno przytulone jedno do drugiego i objęte wspólnie ogonami. W ten sposób spędzają noce, chroniąc się przed chłodem. Przewodnikiem grupy, w której może znajdować się nawet kilka dorosłych samców, jest zwykle starsza samica. Obala to mit, zaczerpnięty z filmu animowanego „Madagaskar”, jakoby przywódcą grupy lemurów katta był samiec.

Także nieodpowiednie żywienie tych zwierząt (np. głównie bananami czy odpadkami kuchennymi) powoduje ich wysoką śmiertelność. Brak wiedzy i kompetencji hodowcy to kolejne niebezpieczeństwo dla tego gatunku.

Hodowla zachowawcza lemurów w ZOO Wrocław

We wrocławskim zoo lemury mieszkają w stadzie. Swobodnie, na wyspie, którą okala rów z wodą. Ta subtelna przeszkoda wystarczy, by nie rozpierzchły się po okolicy, a jednocześnie sprawia, że odwiedzający mogą je obserwować i podziwiać bez barier.

– W ZOO Wrocław lemury katta hodujemy od lat 60. ubiegłego wieku – mówi Radosław Ratajszczak, prezes ZOO Wrocław. – Czym różnimy się od placówek, które trzymają lemury tylko dla zysku? Otóż takie ogrody jak nasz realizują misję ochrony ginących gatunków. Nie odławiamy zwierząt z natury, ale wymieniamy się lemurami katta, aby móc rozmnażać ten gatunek na wypadek wyginięcia. W naszych ogrodach nie świadczymy usług karmienia czy głaskania lemurów przez odwiedzających, bo jest to niezgodne z naturą zwierząt i naszą filozofią oraz misją.

Razem z Fundacją DODO, ZOO Wrocław wspiera ratowanie lemurów w ich naturalnym środowisku. Skonfiskowane handlarzom lub poparzone podczas wypalania traw zwierzęta trafiają na Madagaskarze do Centrum Ratowania Lemurów – Reniala. Tutaj pod okiem specjalistów dochodzą do zdrowia i są wypuszczane z powrotem do natury.

– Aktualnie prowadzimy zbiórkę funduszy na założenie ogrodu warzywnego dla lemurów i budowę studni. Ze względu na zmiany klimatyczne i niezrównoważone rolnictwo ceny owoców i warzyw na południu Madagaskaru w ostatnich latach bardzo wzrosły – opowiada Anna Mękarska, prezeska Fundacji DODO. – Jesienią organizujemy Wild Run, bieg wirtualny, z którego dochód zostanie przekazany m.in. na wsparcie lemurów katta. Motywem przewodnim biegu jest idea, że trzymanie dzikich zwierząt jako domowych pupili jest szkodliwe, wspiera kłusownictwo i nielegalny handel.

Według Czerwonej Księgi IUCN obecnie zagrożonych jest 37 400 gatunków zwierząt, a zaledwie 4% biomasy Ziemi to dzikie zwierzęta. Reszta to ludzie i zwierzęta hodowlane. Według raportu WWF Living Planet 2021 w ciągu minionych 50 lat populacja kręgowców na Ziemi zmniejszyła się o 68 procent!

Jak poprzez niewielkie czynności i działania z domeny marketingu możemy każdego dnia wspierać lemury i wszystkie inne dzikie zwierzęta?
  • Jeśli chcesz mądrze wykorzystać lemury w marketingu, poznaj ich faktyczną sytuację. To wspaniały bohater dla działań CSR, a nie powierzchownej komunikacji.
  • Nie trzymaj dzikich zwierząt w domach.
  • Oglądaj z refleksją i dystansem materiały na YouTube, Instagramie czy TikToku z dzikimi zwierzętami w roli pupili – nie popularyzuj takiego kontentu i nie podnoś oglądalności.
  • Podczas egzotycznych wakacji nie płać za możliwość oglądania na targach schwytanych zwierząt.
  • Omijaj kurorty, które wykorzystują lemury do marketingu, nie wspierając ochrony gatunku.
  • Jeśli chcesz wykorzystać zwierzęta w marketingu, podejmij współpracę z organizacją lub ekspertami, którzy znają się na tematyce ochrony przyrody i ginących gatunków.
  • Jeśli chcesz zakomunikować, że Twoja firma lub produkt są przyjazne dla środowiska, dokładnie to zweryfikuj.
  • Patrz szerzej niż tylko na lokalne podwórko. Na świecie wszystko jest połączone ze wszystkim. Żyjemy w globalnej wiosce. Efekt motyla może uczynić spustoszenia na końcu świata lub mieć na ten drugi koniec świata pozytywny wpływ.

Warto przeczytać: Macierzyństwo Matki Natury

może Ci się spodobać
jak ogrzewac dom

Jak utrzymać ciepło w domu?

Coraz zimniejsze dni, a jednocześnie rosnące ceny gazu, prądu i ciepła nie napawają optymizmem. Wielu z nas obawia się…

Walka z różowym i niebieskim

Kiedy jakiś czas temu firma Lego ogłosiła, że przestanie dzielić swoje zabawki na chłopięce i dziewczęce, narobiło to…