Ku dorosłości – rytuały inicjacji w różnych kulturach

5 udostępnień
5
0
0

Podstawą istnienia człowieka jest zmiana. Doktor habilitowany Piotr Sułkowski na stronie ZAPYTAJ FIZYKA pisze, że większość komórek w naszym organizmie (około 98 proc.) jest regularnie zastępowana przez nowe. Nasze ciało przechodzi ciągłe przemiany i chociaż jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia o sobie jako pewnej stałej świadomości, to trzeba wyraźnie powiedzieć, że ja – dziecko, ja – nastolatek, ja – młody dorosły i ja – dojrzały różnią się między sobą. Zmiany fizyczne idą w parze z tymi, które dotyczą postrzegania świata, a zatem także sposobu zachowania. Właśnie owe przemiany, szczególnie te przełomowe, sprawiły, że człowiek wytworzył bardzo wiele tradycji, związanych z przyjmowaniem nowych ról społecznych w danej zbiorowości.

Obrzędy inicjacji należą do rytuałów przejścia, które PWN definiuje jako działania rytualne mające w symboliczny sposób wyrażać i podkreślać fakt zmiany statusu społecznego jednostek lub całych grup; najbardziej typowe obrzędy przejścia są związane z tzw. przełomowymi momentami życia i podkreślają ich cykliczność (inicjacja do wieku dorosłego dziewcząt i chłopców, małżeństwo, narodziny dziecka, pogrzeb).

Niektóre inicjacje dotyczą jedynie chłopców, inne zarezerwowane są wyłącznie dla dziewczynek, co zakorzenione jest w danej kulturze jako wynik tradycyjnego postrzegania ról przydzielonych obu płciom.

Postrzyżyny i zapleciny

Ludy słowiańskie obchodziły postrzyżyny chłopców i zapleciny dziewczynek. W obu przypadkach podczas rytuału nadawano imiona, które miały wróżyć konkretną przyszłość. Wcześniej, przed postrzyżynami, zastępowano je przydomkiem lub imieniem ochronnym, mającym zabezpieczyć dzieci przed różnymi potworami. Warto zaznaczyć, że w czasach, w których narodziła się ta tradycja, występowała wysoka śmiertelność noworodków. Nadanie prawdziwego imienia następowało zatem dużo później niż dziś, kiedy medycyna jest rozwinięta.

postrzyżyny rytuały inicjacji
Obraz „Mieczysław I podczas postrzyżyn odzyskuje wzrok” Józefa Peszki

Męscy potomkowie, jak podają rozmaite źródła, przechodzili postrzyżyny w wieku siedmiu, dziesięciu lub dwunastu lat. Do tego momentu pozostawali oni pod czujnym okiem matki i kobiet z jej grona. Po postrzyżynach przekazywano ich pod opiekę ojca i włączano do grona męskiego. Sama nazwa „postrzyżyny” dotyczy symbolicznej czynności – dziecku ścinano długie włosy. Po postrzyżynach, pod okiem ojca, chłopiec uczył się różnych rzemiosł. Młodzieńcy mogli też zostać przeznaczeni na wojowników lub łowczych, zgodnie ze swoimi talentami i potrzebą społeczności.

Zapleciny bywały nazywane także wiankowinami. Podczas uroczystości dziewczętom zaplatano warkocz, a na głowę nakładano wianek, symbolizujący czystość. Następnie wybierano odpowiednie imię. Po tym rytuale młoda panna przygotowywana była do przyjęcia roli przyszłej żony. Dziewczęta mogły odbyć ten rytuał dopiero od momentu ukończenia dziewiątego roku życia. Niektóre źródła podają, że z zaplecinami czekano do pierwszej miesiączki, co wydaje się prawdopodobne, ponieważ w wielu kulturach podążano za biologiczną gotowością do przejścia rytuału inicjacji.

Interesujący może być też fakt, że dziewczęta, które potencjalnie mogły już wyjść za mąż, postrzegane były przez Słowian w kwestii czystości zupełnie inaczej, niż po tym, gdy chrześcijaństwo odmieniło wiele ich tradycji. Pisze o tym Ibrahim ibn Jakub, żydowski podróżnik z Hiszpanii. W jego słowach pobrzmiewa pewne zaskoczenie w związku z niektórymi obyczajami Słowian: Kobiety ich, kiedy wyjdą za mąż, nie popełniają cudzołóstwa; ale panna, kiedy pokocha jakiego mężczyznę, udaje się do niego i zaspakaja u niego swą żądzę. A kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: „gdyby było w tobie coś dobrego, byliby cię pożądali mężczyźni i z pewnością byłabyś sobie wybrała kogoś, kto by wziął twoje dziewictwo”. Potem ją odsyła i uwalnia się od niej.

Wynika z tego, że jeśli przed ślubem młode kobiety nie znalazły sposobności, by „rozpakować” swoją seksualność, mąż miał prawo zrezygnować z małżeństwa. Dziewictwo bowiem oznaczało, że coś tu jest nie tak. Jakże odmienne i restrykcyjne nastawienie do tej kwestii przyniosły przemiany podyktowane przyjęciem chrześcijaństwa! Wydaje się, że Słowianie żyli bliżej pierwotnej natury i akceptowali seksualność jako jedną z sił rządzących człowiekiem. Co więcej, dostrzegali także, jak ważne jest doświadczenie w tej sferze.

Może zainteresuje Cię gimnastyka słowiańska: Poczuj się jak czarownica – energia w Tobie

Trudno nie zauważyć, że obecnie obchodzona w Kościele katolickim komunia, czy późniejsze bierzmowanie także noszą znamiona rytuału inicjacji. W pierwszym przypadku oczekuje się dojrzałości moralnej, dzięki której dziecko wie, jakie zachowania są niezgodne z zasadami wiary, potrafi je nazwać, rozróżnić i rozumie, z których trzeba się wyspowiadać. Podczas bierzmowania z kolei następuje świadome przyjęcie wybranego przez siebie imienia i potwierdzenie przynależności do grupy wierzeniowej. Ludzie, którzy z różnych powodów wycofują się obecnie z katolickiej obrzędowości, często decydują się na powrót do słowiańskiego nurtu kulturowego. Dlatego możemy mówić o renesansie rytuałów słowiańskich, nie tylko tych inicjacyjnych, jak postrzyżyny, ale też innych tradycji przejścia, np. ślubów.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać

Pięć przemian taty

Według kuchni pięciu przemian każdy ze składników przynależy do jednego żywiołu, a kolejność ich przenikania się, tym samym…

Czerwone ravioli

To dzisiejsze danie jest świetne i bardzo letnie, tak jak Sardynia, tamtejsze pomarańcze i tak jak książka “Bitter…