Obwarzanek w Krakowie, © Adobe Stock

Krakowskie kuchenne zagadki

12 udostępnień
12
0
0

Coś na słodko – małdrzyki i piszyngier

To propozycja dla wszystkich, którzy nie boją się kalorii – masa twarogowa z jajem i mąką musi zostać usmażona w formie małych małdrzyków-placuszków na tłuszczu. Najlepiej smakuje ze śmietanką i cukrem pudrem. Natomiast piszyngier, zwany andrutem lub kajmakiem, jest wynalazkiem wiedeńskiego cukiernika Oskara Pischingera. Ten wafel przełożony gęstym czekoladowym kremem rewelacyjnie przyjął się w Krakowie do kawy czy kubka kakao. Sama kawa podobno przybyła wprost z Wiednia za sprawą królewskiego szpiega Jerzego Franciszka Kulczyka. Za zasługi dla Jana III Sobieskiego agent-poliglota Kulczyk otrzymał cały ładunek kawy z wozów tureckich spod stolicy Austrii.

Suszona, wędzona, w sam raz pod namiot

Kiełbasę krakowską suchą staropolską wpisano do Europejskiego Systemu Ochrony Produktów Regionalnych i Tradycyjnych. Przez samych mieszkańców miasta poszukiwana jest zwłaszcza ta produkowana w Liszkach, gdzie mistrzowie wędliniarstwa trzymają się ważnej zasady – mięsa nie można konserwować inaczej, jak tylko przez schładzanie. Receptura przestrzegana jest ściśle po dziś dzień. Sława wyrobu jest tak duża, iż przepis wykorzystywany jest poza granicami Polski. Produkowane w Niemczech i Austrii wędliny z rozmysłem metkowane są jako „Krakauer Wurst”. Słynne „kiełbaski z niebieskiej nyski” (pieczone od poniedziałku do soboty na żywym ogniu przy ul. Grzegórzeckiej 3 koło hali targowej) są poszukiwanym i wyczekiwanym (otwarcie drzwi nyski i rozpalenie ognia dopiero o 20) przez zgłodniałych mieszkańców i turystów produktem.

Festiwale smaków

Kalendarz imprez kulinarnych w Krakowie jest nierozerwalnie związany z tradycjami starych placów handlowych. Na Małym Rynku odbywa się Festiwal Pierogów, gdzie spróbować można rozmaitych eksperymentów – pierogów z serem kozim i szałwią, pieczenią z piersi kaczki z żurawiną, malinowo-miętowych i wielu innych. Plac Wolnica gości Święto Chleba i Miodu, co pozwala nie tylko spróbować pyszności, ale również nasycić się zapachem woskowych świec i lawendowych dżemów. Na placu Nowym na Kazimierzu restauratorzy prezentują różne rodzaje zup do degustacji, ciekawostką jest zapożyczona z kuchni żydowskiej zupa berdyczowska z wołowiną i cynamonem.

Wawel i Lajkonik – siła reklamy

Lekkie rozczarowanie na koniec – Wawel nie produkuje już swojej czekolady oraz cukierków raczków, kukułek i fistaszkowych w Krakowie, linia produkcyjna znajduje się w Dobczycach. Ale filiżankę płynnego złota Azteków można wypić na Wzgórzu Wawelskim i zagryźć batonikiem „Danusia” z charakterystycznym logo – dziewczęcym portretem (podobno właściciel fabryki Adam Piasecki zakochał się w swej pracownicy o wdzięcznym imieniu Danuta i to dla niej stworzył kompozycję smakową).

I jeszcze Lajkonik – niemiecki koncern Bahlsen nie musiał długo reklamować nazwy, skoro sięgnął po tak rozpoznawalny element legendy krakowskiej. Produkowane pod szyldem Lajkonik w Skawinie słone paluszki i krakersy sprzedają się świetnie, zwłaszcza na rynkach wschodnich.

może Ci się spodobać
nad morze pomorze

Może nad morze? Pomoże Pomorze

Kaszubi stoją rekordami Guinnessa – we wsi Oskowa nie sposób przeoczyć repliki konia trojańskiego, będącego jednocześnie wieżą widokową.…
gdańsk

Gdańsk – miasto niebanalne

Stocznia Gdańska Kierując się trasą ze starej stoczni, uprzednio pobrawszy mapkę można odbyć herstoryczny spacer śladami kobiet w…