Katarzyna Jagiełło “Queen in flow”

Kobieta z misją, Królowa we flow

26 udostępnień
26
0
0
Co znaczy flow?

Według Talent Dynamics, a właściwie Wealth Dynamics, bo TD jest pomyślane dla zespołów, a WD dla jednostek, flow to droga najmniejszego oporu. Czyli nie tak, jak nam się wmawia od dzieciństwa, że praca musi być ciężka i że aby coś osiągnąć, trzeba się bardzo starać. Nie. Gdy działasz we flow, nie robisz rzeczy na przekór, nie idziesz pod prąd, ale płyniesz z nim. Jeśli spojrzysz na naturę, to tam wszystko dzieje się zgodnie z przepływem pór roku. Kwiaty „nie wpadają na pomysł”, by zakwitać w środku zimy. Tak samo powinno być też z nami. Jeśli jestem kreatywna, to nie staję na głowie, by pracować w księgowości, i na odwrót, gdy kreatywność nie jest moją dominującą cechą, to nie porywam się bycie innowatorem, lecz wybieram taki zawód, takie wykształcenie, które da mi szansę wykorzystać mój naturalny potencjał. To jest właśnie działanie we flow.

Napisałam tę książkę, bo ludzie od lat żyją w systemie, który ich mami chorymi założeniami. Kto nam mówi w dzieciństwie „odkryj swoją misję”? Wszyscy nas pytają: „gdzie chcesz pracować?”, „ile chcesz zarabiać?”.  Ja też, choć nikt mnie do tego nie nakłaniał, wybrałam kierunek studiów, który miał mi zapewnić intratną pracę. I co? 13 lat funkcjonowania w niezgodzie ze swoim flow przypłaciłam zdrowiem i ostatecznie zostałam z niczym. Jeśli działasz zgodnie ze swoim flow możesz zrobić dużo więcej dla innych, pracując jako kwiaciarka, niż ktoś kto został lekarzem, ale kto nie działa w zgodzie z przepływem, kto nie działa w zgodzie ze swoją misją.

Czy czyjąś misją może być zarabianie pieniędzy?

Według mnie misja musi zawierać w sobie aspekt drugiego człowieka. Jeśli pytasz czy zarabianie dla samego zarabiania, bogacenia się może być misją, to moim zdaniem, nie. Jeśli ja mam pieniądze i nic się w świecie nie zmienia dzięki nim, to z mojej perspektywy ta misja nie jest realizowana. Ale jeśli za posiadaniem dużych pieniędzy, idzie jakaś głębsza idea, to już co innego. Weźmy przykład Richarda Bransona. Branson ma 400 firm, dorobił się fortuny, ale jak wynika z jego biografii dla niego pieniądze nigdy nie były celem, dla niego celem była dobra zabawa własna i ludzi wokół. Myślę, że pieniądze są świetnym narzędziem do realizacji celów, ale nie mogą być celem samym w sobie. Wspomniana tu już Natalia Jefimowa, która dziesiątki lat przepracowała w wielkim biznesie mówi: „Pieniądze są przyjemnym skutkiem ubocznym działania zgodnie ze swoimi talentami”.

Kultura Zachodu uczy dość niezdrowego podejścia do pieniędzy.

Owszem. Tym, którzy ich pragną, przypisuje się chciwość, cnotą czyniąc swoistą ascezę i nieopływanie w dobra materialne. Często sami sobie limitujemy obfitość, a tymczasem, gdy popatrzy się na Wszechświat, łatwo dostrzec, że on jest nieskończenie szczodry. Czy ktoś limituje drzewom ilość liści jakie mogą mieć? Dlaczego więc my mielibyśmy zadowalać się skończonością tej obfitości. Mamy prawo do nieograniczonej obfitości, jak drzewa do liści czy niebo do gwiazd. Mamy prawo być bogatymi materialnie, ale generalnie chodzi o to, że pieniądze mają być tylko narzędziem, które umożliwi nam realizację naszej wizji i misji.

W książce opisuję jedną fundację, która oczywiście, jak każda tego typu organizacja, potrzebuje pieniędzy, ale gdyby nawet dostała miliony złotych, a nie miałaby misji, gdyby nie miała wizji, to te pieniądze byłyby stracone. Obserwuję zresztą taką zależność, że jak jest idea, to pieniądze się znajdą.

Każdy kto zaczyna na poważnie pracować z narzędziem TD, wchodzi we flow i zwiększa swój przepływ finansowy. Zaczyna działać zgodnie ze swoim talentem, realizuje siebie, swoją misję. Oczywiście to musi się dziać holistycznie. Trzeba być spójnym ze sobą, dobrze siebie znać, być też dobrym człowiekiem, bo to także niezwykle wiele daje w szerszej perspektywie. Ale gdy działamy w zgodzie ze sobą i gdy wierzymy, że Wszechświat nam wiele daje i jest wspierający, to tak się dzieje. I podobnie, jeśli dostrzegamy braki, niedobór, niedostatek to też to dostajemy czy to w kategoriach naszego ciała, czy portfela.

Myśl stwarza rzeczywistość.

Powiedziałabym nawet, że myśl jest już tym ostatnim etapem stwarzania, bo tę jesteśmy już w stanie wyartykułować. Wszystko zaczyna się dużo wcześniej i dużo głębiej. Przed myślą jest uczucie, intuicja, a jeszcze przed nimi intencja, wypływająca z naszej duszy. Myśl jest już konsekwencją całego takiego cyklu. I znów można to ukazać na podstawie układu pór roku Talent Dynamics. Najpierw jest energia nadrzędna Spirit (dusza), potem jest energia Dynamio (intencja; lato), energia Blaze (uczucia; wiosna), energia Tempo (ciało – gdy to, co czujemy, objawia się fizycznie; jesień) i energia Steel (myśl – ostateczny wynik, kalkulacja; zima). Więc jeśli koncentrujemy się wyłącznie na naszych myślach, to już jest za późno. Ale jeśli cofniemy się do wcześniejszych etapów, dotrzemy do intencji, to możemy pojąć, co zrodziło myśl, co do mnie wróciło i dlaczego. A jeszcze lepiej jak w naszej pracy zaczynamy mieć kontakt z naszą duszą.

W kontekście swojej wizji i misji, czego oczekujesz po swojej książce?

Pisałam ją z myślą o kobietach, które są na takim etapie, w którym już wiedzą, że coś chciałyby w swoim życiu zmienić, czują, że gdzieś głębiej czeka na nie więcej, ale nie potrafią się do tego dostać. Kobiety, które uważają, że mają jakiś potencjał, uwiera je jakaś niezrealizowana potrzeba, chciałyby się rozwijać, ale potrzebują głębszego pochylenia się nad tematem rozwoju, bo nie zadowalają ich powierzchowne odpowiedzi. Ta książka jest transformująca. Jeśli podejdzie się do niej z zaangażowaniem, jeśli przerobi się zawarte w niej ćwiczenia, to wierzę, że dokona się zmiana. Co więcej, jestem przekonana, że nikt, kto na taką zmianę nie jest gotowy, po tę książkę nie sięgnie. Liczę na to, że po przeczytaniu „Queen in flow…”, wiele kobiet poczuje ulgę, zrobi wielkie „uff”, zrzuci z siebie ciężar wyimaginowanych potrzeb „że muszę”, „że powinnam” i przypomni sobie te prawdziwe potrzeby oraz zrozumie, że można żyć w pełnej obfitości i realizować siebie w dowolnie abstrakcyjny sposób.

Nie boisz się, że ludzie uznają Twoje podejście za zbyt utopijne, zbyt magiczne?

Zgodnie z profilem Talent Dynamics jestem Creatorem. Mam wizję, mam misję i to, co ludzie o mnie pomyślą, już dawno przestało mnie zajmować. Dzięki temu czuję się wolna.


Katarzyna Jagiełło – ekspert personal leadership, certyfikowany trener i partner globalny Talent Dynamics – systemu szkolenia przywództwa, współwłaścicielka firmy Talent Up. Członek EntrepreneursInstitute. Opracowała autorską metodę My Talent Up służącą do akceleracji biznesu. Łączy ona odkrycie naturalnego talentu z byciem świadomym liderem i budowaniem silnej marki organizacji. Ukończyła finanse i bankowość, oraz podyplomowe studia o kierunku Kształtowanie Umiejętności Przywódczych na SGH. Doświadczenie zawodowe zdobywała m.in. w Informedia Polska – firmie z grupy Międzynarodowych Targów Warszawskich, Aegon, bankach Fortis i DNB, kanale telewizyjnym FOX Life. Zdobyte w korporacjach umiejętności wykorzystuje w swojej firmie, w pracy z właścicielami firm oraz ich zespołami. Szkoli, doradza i konsultuje w obszarach przywództwa, komunikacji i strategii. Autorka testu Twój Naturalny Styl Przywództwa, który wykonasz na stronie www.styllidera.pl

Książkę Katarzyny Jagiełło “Queen in flow. Odkryj swoją moc i zacznij realizować misję życiową” można zakupić na stronie: www.queeninflow.com/ksiazka

może Ci się spodobać
żałoba

Jak poradzić sobie z żałobą?

„Jedynym sposobem na odnalezienie spokoju jest pozwolenie przeszłości na bycie przeszłością” – mawiała dr Elisabeth Kübler-Ross, autorka książki…
pesymizm

Nie obwiniaj się za swój pesymizm

Być może wyrzucasz sobie, że widzisz świat w czarnych barwach. Możliwe, że zauważyłaś, iż pewne nawyki myślowe, takie…