Kobieta jest zmianą.
Chojnacka G Ewa

Kobieta jest zmianą.

0 udostępnień
0
0
0

Właśnie tak, nie mylcie proszę z frazą “kobieta zmienną jest”. Zmianą, która powoduje, że postrzeganie świata oczami dojrzałej kobiety, z roku na rok, jest bardziej świadomie. Kobiety pragną zmian, stają się otwarte i ciekawe świata . Ośmielają się marzyć i spełniać marzenia zarówno na płaszczyźnie życia rodzinnego, osobistego jak i zwodowego. Właśnie wtedy, gdy przybywa nam lat i nasuwa się refleksja o przemijaniu, wydaje nam się, że wszystko co najlepsze mamy już za sobą. Ale to nieprawda. Teraz zaczyna się wspaniała, druga połowa życia, której same napiszemy scenariusz. Nabywamy nowe prawa. Wierzcie mi, znam to z autopsji. Moim mottem jest od niedawna: “niczego już nie muszę”.

Będąc u szczytu możliwości, dojrzałe, mądre, niezależne kobiety niekiedy jednak ulegają przekonaniu, że są już nieatrakcyjne, niepotrzebne i stare. Dzieje się tak w obliczu wszechobecnego kultu młodości a także strachu, że mogą zostać wyeliminowane z rynku pracy. Złe samopoczucie pogłębić może lęk związany z samotnością po odejściem z domu dorosłych dzieci czy też rozstaniem z partnerem. Pozostaje pustka, czas, którego nie wiedzą czym wypełnić. A to jest dopiero czas na zmiany, czas dla siebie, czas na wypełnienie tej pustki, realizację swoich pasji, zagłębienie się w swoje wnętrze, skoncentrowanie na sobie i odbudowanie własnej wartości. Czas na zmiany, bo kobieta jest zaprogramowana na szczęliwe życie.

Szczęśliwa, dojrzała kobieta jest ciekawą świata optymistką

Optymizm i pogoda ducha pozwolą ci spojrzeć na życie z innej perspekrywy i odejmą przynajmniej 10 lat. Wiele kobiet, właśnie po pięćdziesiątce przeżywa swój najlepszy czas idąc ciągle do przodu. Ambitne, zadbane, spełnione, żyjace w harmonii ze sobą i światem, po prostu ciekawie świata i wszystkiego co je otacza. Taka postawa jest godna pochwały i naśladowania. Zdaniem psychologów kluczem do sukcesu jest zaakceptowanie swojego wieku, zrozumienie zmian, jakie ze sobą niesie. Z jednymi trzeba się pogodzić, innym stawić czoła. Do tego można się psychicznie przygotować. Bo to nie jest tak, że kończąc pięćdziesiąt lat, nagle znajdujemy się w innej bajce. W chwilach frustracji i zwątpienia warto przypomnieć sobie, że człowiek ma tyle lat, na ile się czuje. 

Zatroszcz się o siebie

Codzienna gonitwa sprawia, że zapominasz, jak bardzo potrzebujesz wytchnienia. Przywykłaś do tej nieustannej bieganiny i funkcjonowania w permanentnym stresie i nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo potrzebujesz odpoczynku. Czas się zatrzymać, zatroszczyć o siebie. Pięćdziesiąt lat to dobry czas na rozwijanie zainteresowań, hobby, na robienie wszystkiego, na co wcześniej nie miałaś czasu. Jeśli lubisz, chodź do kina, marzyłaś o studiach – zapisz się na uniwersytet. Podążaj za marzeniami, na to nigdy nie jest za późno, więc nie wolno ci rezygnować z niczego, dlatego że „w tym wieku nie wypada”. Ucz się języków, maluj, tańcz, bierz udział w maratonach, zwiedzaj Polskę, świat. Najgorsze, co możesz zrobić, to zamknąć się w czterech ścianach. Bo dla higieny psychicznej lepsze jest wyjście z domu i robienie czegokolwiek niż siedzenie przed telewizorem. Poszerz grono koleżanek, z którymi można poplotkować, wyskoczyć na kawę czy na zakupy. Możesz włączyć się w działalność charytatywną – osoba, która daje siebie innym, nigdy nie czuje się nieszczęśliwa.

Dojrzałość jest atrakcyjna

Uwierz, że kobieta, która ma pięćdziesiąt i więcej lat, nie musi być mniej atrakcyjna. Ważne, żeby żyć w zgodzie ze sobą, czuć się dobrze we własnej skórze. Wiadomo, że pięćdziesięciolatce trudno konkurować pod względem wyglądu z dwudziestokilkulatką. Ale czy jest taka potrzeba? Spróbuj zaakceptować swój wiek i związane z tym zmiany zachodzące w organizmie. Zawirowania hormonalne przekładają się na gorsze samopoczucie psychiczne. Jednak nie dopuszczaj negatywnego myślenia („jestem do niczego”), bo naprawdę w to uwierzysz. W ten sposób zaczynasz postrzegać świat jako rzeczywistość, w której – nikomu niepotrzebna – zostałaś odsunięta na boczny tor. Ważne jest to jak się czujesz i nie pozwól się zaszufladkować. Samoocena jest najważniejsza.

Ważna jest harmonia wewnętrzna

Pragniemy wieść ustabilizowane i komfortowe życie. Niestety czasami wdziera się do naszego spokojnego życia chaos powiązany ze spustoszeniem, które dokonało sie w naszej psychice. A to wszystko za sprawą kultu młodości. Współczesny ideał piękna, kreowany przez młodziutkie modelki, sprawia, że kobiety dojrzałe mają czasem kłopoty z samoakceptacją. To prowadzi do stanów depresyjnych, rodzi obsesję na punkcie gładkiej skóry i idealnej figury. Wiele kobiet regularnie wygładza cerę laserem albo decyduje się na kolejne operacje plastyczne. Wydaje im się, że jeśli ujmą sobie dwadzieścia lat, wyprasują zmarszczki lub zafundują silikonowy biust, to nie rozpadnie się ich małżeństwo, kariera zawodowa nabierze rozpędu. Taki zabieg to zawsze spory wydatek i pewne ryzyko. W pierwszym momencie zwiększa poczucie własnej wartości, ale w dalszej perspektywie nic nowego do życia nie wnosi. Bo zmieniona została tylko powłoka, a wnętrze zostało takie samo. Na nic się zda poprawianie urody, gdy zabraknie wewnętrznej równowagi. Trzeba żyć w zgodzie ze sobą. Harmonia wewnętrzna to złoty środek na szczęśliwe życie.

Wiek nie jest powodem do zdrady

Jest wiele powodów dla których mężowie zdradzają swoje żony. Pokuszę sie o obalenie pewnego stereotypu, który utrzymuje, że to wiek dojrzałej kobiety jest jednym z nich. Zapominamy, że jesteśmy atrakcyjnymi kobietami, nie tylko wewnętrznie ale i zewnętrznie. Niestety niektóre kobiety tracą zainteresowanie seksem i za mało dbają o siebie. Z wiekiem wiele pań przestaje przywiązywać wagę do swego wyglądu. Zaniedbana fryzura, niemodna sukienka, byle jaka bielizna są na pewno wrogiem seksapilu. W lekko dopasowanej modnej sukience, klasycznym kostiumie lub dobrze skrojonych dżinsach i pantoflach na obcasach będziesz wyglądała oszałamiająco. Zaskocz męża nową fryzurą, makijażem zaproś na randkę. Ale nie ubieraj się jak własna córka, bo nawet przy nienagannej figurze będziesz wyglądała śmiesznie. Prostota i elegancja to kierunki, w których powinnaś podążać, wybierając garderobę. Poczuj się znowu jak trzydziestolatka.

Zalety seksu z dojrzałą kobietą

Seksowna kobieta to nie tylko trzydziestolatka. Pamiętajcie prosze, że seks po piećdziesiątce niesie wiele korzyści, szczególnie gdy zakończyłyście miesiączkowanie. Wzrasta wówczas zaufanie do siebie i do partnera. A to korzystnie wpływa na aktywność seksualną, zwiększa poczucie własnej wartości i poprawia stosunek do świata. Cementuje bliskość, a na dodatek odpręża, odmładza i dodaje urody. Seks po pięćdziesiątce – nieskrępowany i spontaniczny – może być najwspanialszą rzeczą pod słońcem. To normalne, że z upływem lat przestajemy się już rzucać w ramiona Erosa jak kiedyś. Seksowi nie służy rutyna, a poznawanie nowych rzeczy ekscytuje. Jedwabna koszulka, wydłużona gra wstępna, zmysłowe perfumy i trochę szaleństwa sprawią, że czar będzie trwał wiecznie.

Uwierz w siebie

Czy zrobiłaś już bilans swojego życia, ćzy zastanawiałaś się co jest dla ciebie najważniejsze? Czy naprawdę chcesz walczyć o kolejny awans, brać udział w wyścigu szczurów? W pogoni za karierą łatwo zgubić sens życia. Może to niewarte takich wyrzeczeń? A co jeśli okaże się, że poza pracą nie ma nic, że za mało czasu poświęcasz partnerowi, sobie. Ustaw priorytety, możesz to jeszcze zmienić, żeby za dziesięć lat bilans był dla ciebie korzystny. W dzisiejszych czasach wielu pracodawców, kierując się modą na młodość, nie docenia wiedzy i doświadczenia osób w twoim wieku. Wydaje im się, że dwudziestolatka ma bardziej otwarty umysł, wnosi świeżość. Czasem warto wyhamować, nabrać do tego pewnego dystansu, bo szefa nie zmienisz, a życie w ciagłym stresie wcześniej czy później odbije się na twoim zdrowiu. Strata pracy zawsze wiąże się z ogromnym lękiem o jutro, ale to jeszcze nie koniec świata. Mimo, że pięćdziesięciolatce niełatwo znaleźć zatrudnienie, które spełniałoby oczekiwania i zaspokajało ambicje, trzeba myśleć pozytywnie i mieć otwarty umysł. Czytaj ogłoszenia, stawaj do konkursów. Możesz zarejestrować własną firmę, skończyć kurs. Najważniejsze, by uwierzyć w swoje możliwości. Pracuj nad swoją samooceną. Praca nad sobą jest czasochłonna ale zawsze przynosi dobre efekty. Uwierz w siebie.

Zaprogramowana na szczęście

Dojrzałość to dobry czas na zmianę. Nasze potrzeby potrafią zmienić się wraz z wiekiem. Życie kształtuje nas nieustannie. Pewni siebie, bogaci w doświadczenia życiowe, wiemy czego chcemy od życia. Znamy swoje plany i marzenia. Parzymy na świat z innej perspektywy, bez lęku ale z coraz większym apetytem. Stajemy się bardziej odważne. To co kiedyś było nieosiąglane dziś częstokroć jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy siegnąć po to, o czym marzyłyśmy całe życie i realizować najskrytsze marzenia. Dlatego nie można sobie powiedzieć raz na zawsze np. „stawiam na karierę” lub „nie wyjdę za mąż”. Gdy zazdrościmy koleżankom życia rodzinnego, to sygnał, żeby zastanowić się, może bycie singlem nam nie wystarcza. Nieważne, ile mamy wtedy lat, pięćdziesiąt czy więcej. Jeśli przyjaciólki po raz kolejny wróciły ze wspólnej wyprawy z ciepłych krajów, a my ze smutkiem słuchamy ich opowieść, to moment na podjęcie decyzji o wspólnych wakacjach. Również kobiety, których celem był dom, po kilku latach mogą się w nim dusić. A te, dla których najważniejsza była kariera – zatęsknić za życiem rodzinnym. Rada jest jedna: zamiast się frustrować, trzeba dostosować życie do aktualnych potrzeb. Rozejrzeć się za pracą, poszukać męża, podróżować, zająć się dziećmi w ramach wolontariatu. Czas na zmiany. Niezadowolenie z życia prowadzi do nałogów, wyzwala zawiść, złość, agresję. Sfrustrowana kobieta jest złą matką, nieatrakcyjną żoną, nudną koleżanką, niedobrym pracownikiem i fatalnym szefem. A my przecież jesteśmy zaprogramowani na szczęśliwe życie.

może Ci się spodobać

Dlaczego już nie jestem katoliczką?

Śledząc wydarzenia w Kanadzie, związane z odkryciem kolejnych masowych grobów dzieci zamęczonych w przymusowych szkołach prowadzonych przez Kościół,…
róża kozakowska

Złote piekło Róży Kozakowskiej

Jako dziecko przeżyła koszmar. Wychowała się w barakach, doświadczyła przemocy. W końcu straciła też zdrowie. Codziennie walczy z…