sposoby na upał
© Dziana Hasanbekava/Pexels

Kilka sprawdzonych patentów na upał

28 udostępnień
28
0
0

Nawet jeśli cieszy nas wyjątkowo upalne lato, to trudno je znosić, gdy akurat musimy pracować zdalnie, w nieklimatyzowanych pomieszczeniach albo na dworze. Świadomość, że takie upały już z nami zostaną, że z racji zmian klimatycznych będziemy ich doświadczać rokrocznie i coraz bardziej intensywnie, skłania do szukania sposobów, które pomogą nam je przetrwać.

Niedawno spędziłam dwa lata w wyspiarskim kraju azjatyckim. W Japonii, bo o niej mowa, upały trwają od kwietnia do końca jesieni. Jako że mam jasną karnację i wyjątkowo źle znoszę słońce, musiałam wypracować sobie niezawodne sposoby na „przetrwanie” w tych mało korzystnych dla mnie okolicznościach przyrody. W Japonii stosowałam sposoby na upały dostosowane do tamtego klimatu.

Na przykład wychodząc na zewnątrz zawsze smarowałam się filtrem (mineralnym, bo nie trzeba czekać aż zadziała) i upewniałam się czy w mojej torebce są: wachlarz, bibułki matujące oraz… składany kapelusz (patent japoński).

Bibułki matujące może zastąpić też zwykła chusteczka higieniczna – chodzi po prostu o zbieranie nadmiaru sebum oraz potu, a nie wsmarowywanie w skórę kolejnych warstw kremu, który spłynąłby wraz z nimi.

Ochładzające picie

sposoby na upał woda
© Julia Zolotova/Pexels

Truizm. Wiemy, że trzeba dużo pić, dużo pić w ogóle, a w upały szczególnie.

Ale czym najlepiej ugasimy pragnienie, orzeźwimy się i nawodnimy cały organizm?

Polecam miętę (najlepiej świeża z działki lub ususzona), wodę nie tylko z plasterkiem cytryny, limonki czy ogórka, ale z malinami czy truskawkami albo kawałkami arbuza – oczywiście schłodzoną w lodówce. Dobre są też domowe kompoty, ale raczej kwaśne niż słodkie. Mirabelki, na które właśnie nadchodzi sezon będą idealne!

Dowiedz się więcej o roli wody w organizmie człowieka

Ale co oprócz wody i swojskich lemoniad, gdy kolejne espresso nie pobudza?

Pamiętacie, jakie lekarstwo na malarię stosowano w W pustyni i w puszczy? Tak, chinina! Oprócz zwykłej wersji z lodem i cytryną, można próbować różnych wariantów, z czego hitem ostatniego lata, bo dającym wyjątkowe pobudzenie, był espresso tonic – połączenie chininy z kawą. Można też zmiksować tonic, świeży imbir, grapefruit ze świeżym rozmarynem. Dobra jest też woda z aloesu z wyciśniętym sokiem grapefruita.

Od mojej senpai (mentorka/nauczycielka po japońsku), z pochodzenia Filipinki, dostałam wspaniały prezent – metalową butelkę, do której wlewam wcześniej zaparzone kwiaty hibiskusa. Znałam wcześniej ten napój, ale na ciepło i nie przepadałam za nim. Okazało się jednak, że schłodzony smakuje zupełnie inaczej i znakomicie orzeźwia! Najlepiej suszone kwiaty hibiskusa kupić w sklepie zielarskim (nie fix z supermarketu), gdzie susz jest bardziej esencjonalny i wystarcza na dłużej. Osoby, które zwiedziły kraje na wschód od Polski zapewne widziały kwiat hibiskusa i na banknotach (Korea Południowa), i w godle (Hawaje), i na ulicach (Malezja) czy też w nazwach miast (chińskie Chengdu). Zimny napój hibiskus nie tylko orzeźwia i dodaje energii, ale też chroni przed infekcjami (zawiera dużo wapnia i witaminy C), co zwłaszcza w czasie pandemii jest ważne.

Odpowiednie jedzenie sposobem na upał

Kiedy jest upał jemy mniej, ale gdy już poczujemy głód, warto zjeść coś, co ma w sobie dużo wody i oprócz zapewnienia uczucia sytości również nas orzeźwi.

Najlepiej sprawdzają się chłodniki – typowy litewski z wkładką z jajka lub bez, ale też gazpacho (szczególnie polecam jego białą wersję z chleba, oliwy i czosnku, czyli ajoblanco), albo z mirabelek i żółtych pomidorów. Bardzo lubię też ogórkowy (z miętą i arbuzem), albo z białych korzennych warzyw posypany zieleniną. Chłodniki najlepiej przyrządzić dzień wcześniej, żeby mogły dobrze się schłodzić, a poszczególne smaki wchodzących w nich składników wzajemnie przeniknąć. A co zrobić na szybko?

Z powieści Tadeusza Konwickiego znam świeże ogórki z miodem – dodatkowo w duchu zero waste z ogórkowych skórek można sobie zrobić szybki tonik na twarz, czyli po prostu przetrzeć ją wilgotną stroną.

Bardziej sycąca jest sałatka z fety, ogórka i arbuza – to mój hit od specjalistki od diety dla cukrzyków (Dietolog). Korzystałam z jej porad częściej, gdy miałam cukrzycę ciążową, ale nadal kontynuuję, bo po prostu ma fajne i nieskomplikowane przepisy. Wystarczy pokroić w kostki składniki, skropić oliwą i jakimś ulubionym octem, np. malinowym, a na koniec oprószyć świeżo mielonym pieprzem i posypać prażonymi nasionami słonecznika. Gdy robimy to dla kogoś, można to ładnie ułożyć naprzemiennie w małe kosteczki.

Innym szybkim i bardzo pożywnym daniem jest lekko podsmażony na oliwie ser halloumi (choć zasadniczo ten cypryjski przysmak powinno się grillować), do którego dodajemy cukinię i małe pomidorki – smażymy aż wszystko zmięknie, ale nie na papkę (czyli dosłownie chwilę) i posypujemy prażonymi nerkowcami.

Na deser do miseczki z owocami sezonowymi – maliny, truskawki, agrest, różne kolory porzeczek, brzoskwinia – dodaję ulubione lody w kostce (u mnie to lokalna marka Calypso – Dacquioise – bezowy deser lodowy z kawą i daktylami podzielony na pół, bo jest bardzo słodki) i czekam aż się lekko roztopią – kwaskowatość owoców świetnie łamie lodowa polewa! Taka „sałatka owocowa” to mój codzienny rytuał. Słodko, ale z witaminami!

Jak w upalne dni schłodzić ciało?

Oprócz filtra, bibułek i ogólnie unikania słońca, niezłym patentem w upały jest woda termalna w spreju albo mgiełka zapachowa – tylko po psiknięciu trzeba ją wmasować w twarz, żeby parująca woda dodatkowo nie wysuszyła skóry!

Mam koleżankę, która gdy nie może spać w upalne noce, spryskuje pościel taką wodą – tak przeżyła kiedyś lato we Włoszech. Ktoś inny spryskuje sobie wodą termalną także ubrania.

Stary harcerski sposób mówi, że ulgę w upały przynosi włożenie nadgarstków pod lodowaty strumień wody lub puszczenie strumienia na zgięcie łokcia (tam gdzie płyną żyły) i potrzymanie ich tak pod wodą przez jakiś czas.

I najlepiej chodzić w szlachetnych materiałach – u mnie to głównie len – uwielbiam gdy się gniecie.

W upał pot i kurz lepią się tak, że tylko dobry peeling może je potem zmyć. Latem używam go zdecydowanie częściej niż w innym okresie – szczególnie szorując stopy, które u mnie tolerują tylko odkryte obuwie. Nie jest wcale tak łatwo znaleźć dobry scrub. Ja trafiłam na taki – na dodatek w idealnym letnim wydaniu, czyli o zapachu limonki i bergamotki – w kaszubskiej manufakturze kosmetyków naturalnych Mommy’s soap. Po prysznicu z peelingiem wmasowuję rozgrzany w dłoni sezamowy olejek do ciała o tym samym zapachu i… czuję się bosko.

Balkon

Praca zdalna na balkonie? Czemu nie?

sposoby na upał praca zdalna
© Daria Shevtsova/Pexels

A po pracy? Kiedy zajdzie słońce, biorę iPad i siadam na balkonie, żeby obejrzeć ulubiony serial. Tego lata „dorobiłam się” gniazda os na balkonie, a po jego zlikwidowaniu – inwazji mrówek. Każdy, kto ma kwiaty na balkonie wie, że przyciągają owady – warto zaopatrzyć się w dobrą, ekologiczną świecę z bonusem, czyli np. odstraszającą komary. Mała polska firma z Biecza Gotfryd i Gotfryd Picnic Candles szanuje rolę owadów w ekosystemie, dlatego świeczki nie zawierają środków biobójczych.

Aktywność

A co zrobić, żeby dobrze zregenerować się po dniu pracy? Dobrym sposobem na upał jest zimny prysznic lub moczenie nóg w lodowatej wodzie (domowa krioterapia) A może zdecydujecie się leniwy spacer po okolicy?

Jestem osobą, która cierpi na nadwrażliwość zapachową. Drażnią mnie zapachy np. spoconych ciał na siłowni czy kurzu na dużych powierzchniach, dlatego wybieram rower (ach ten wiatr we włosach, który można poczuć nawet w upalne dni) – który służy mi przede wszystkim jako środek transportu.

Od kilku lat mieszkam 15 minut od plaży, więc wybieram wieczorne rozciąganie na plaży (przy okazji podziwiam bajeczne zachody słońca) albo wczesną jogę w zacienionym parku Muzeum Sopotu. Jeśli w okolicy nikt nie organizuje aktywności na świeżym powietrzu, zawsze można skrzyknąć się w kilka osób i rozłożyć maty w parku. Na YouTube jest dużo inspiracji – wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „pozycje jogi na upał”.

A może macie ochotę na wyprawę do kina? Oto propozycje filmowe na sierpień: Babskie kino: 7 filmów na drugą połowę lata

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać

Ciało jest najważniejsze

Dramatyczne sytuacje zapisują się w ciele. Ciało wszystko pamięta. Trauma zapisana w ciele musi zostać uwolniona, abyśmy mogli…