Filozofia Kaizen

Kaizen – do celu małymi krokami

52 udostępnień
52
0
0

Nowy rok, nowe cele, nowe postanowienia. Co zrobić, aby wprowadzić je w życie? Na stałe. I do tego poświęcając na ich realizację dziennie mało czasu i wysiłku. Z pomocą przychodzi filozofia kaizen.

W przeciwieństwie do poglądu, że zmiana wymaga radykalnych reform, kaizen głosi, że aby osiągnąć cel, wystarczy podejmować małe kroki w wybranym kierunku. Kroki tak małe, że ich robienie czasami może wydać się wręcz śmieszne.

O jakiego typu krokach tu mowa?

Chcesz rzucić palenie? Za każdym razem zaciągaj się o jeden raz mniej.

Chcesz zmniejszyć masę ciała? Nakładaj sobie na talerz jedną łyżkę mniej albo jedz o jeden kęs mniej.

Chcesz zacząć uprawiać sport? Przez minutę maszeruj przed telewizorem.

Chcesz zmienić pracę? Postanów, że przez pięć minut dziennie będziesz przeglądać ogłoszenia lub wyobrażać sobie swoją wymarzoną pracę.

Chcesz posprzątać dom? Zacznij od pięciu minut dziennie lub od posprzątania szuflady.

Chcesz się nauczyć języka? Ucz się jednego słówka dziennie.

I tak dalej.

Dlaczego kroki są tak małe?

Każda zmiana wiąże się z porzuceniem starych, bezpiecznych sposobów działania i wejściem na nieznany teren. Zazwyczaj budzi to w nas strach, który może być tym większy, im większy czy bardziej ważny jest cel oraz im większe działania sobie wyznaczymy. W naszym mózgu uruchamia się wtedy ciało migdałowate, które jest odpowiedzialne za reakcję „walka lub ucieczka”. Blokuje ono dostęp do naszej kreatywności i logicznego myślenia. Jesteśmy spięci i mamy mało pozytywnej energii, która jest niezbędna do wprowadzenia zmian w życie.

Może zainteresuje Cię: Mapa marzeń – czym jest, po co i jak ją zrobić?

Małe kroki sprawiają, że lęk przed zmianą nie pojawia się, w związku z czym łatwiej nam jest zadziałać. Poza tym małe kroki można wdrożyć, nawet jeśli jesteśmy bardzo zajęci. Bo co to jest minuta ćwiczeń czy pięć minut sprzątania?

Czy ta metoda może być skuteczna?

W miarę powtarzania danego kroku w naszym mózgu tworzą się nowe połączenia nerwowe. Powoli budujemy nowe nawyki. W końcu dany krok zaczyna być dla nas czymś naturalnym. Pojawia się ochota na więcej. Wtedy przychodzi czas na kolejny mały krok. A po nim kolejny. I nagle zdajemy sobie sprawę, że osiągnęliśmy swój cel. Można to przyrównać do metafory „kropla drąży skałę”.

Ile będzie trwać dotarcie do celu?

Pojawienie się nowych ścieżek neuronowych wymaga czasu, więc z pewnością trzeba się nastawić na to, że efekty przyjdą w dłuższym okresie. Natomiast jest bardziej prawdopodobne, że taka zmiana będzie trwała i nie wrócimy do starych przyzwyczajeń.

Jeśli nadal jesteśmy sceptyczni, zadajmy sobie pytanie: „Co jest bardziej prawdopodobne: to że znajdę czas, by poćwiczyć pięć minut, czy to że poćwiczę pół godziny dziennie?” lub „Czy powolna zmiana jest lepsza od braku jakiejkolwiek zmiany?”.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
idealny dzień

Mój idealny dzień – wizualizacja

Jesteśmy w procesie tworzenia planów i wyznaczania celów na ten rok. Snujemy marzenia, tworzymy wizje, wytyczamy kroki. Warto…