Kabisa, fot. materiały promocyjne

Kabisa dla Makumby – jak polska firma jednym produktem podbiła Afrykę

38 udostępnień
38
0
0
Należącej do Tomasza i Kai Nowowieyskich firmie z Kraśnika – Mutalo Group, wystarczyły zaledwie trzy lata, by osiągnąć spektakularny sukces.

Dla jednych trzy lata to szmat czasu, dla innych, zwłaszcza tych, którzy próbowali przebić się z jakimś nowym, nie będącym Iphonem, produktem na zagranicznych rynkach, to wcale nie tak długo. Zauważyć też warto, że od przebicia się do sukcesu jeszcze daleka droga. Tymczasem Mutalo Group udało się to i to wyłącznie za sprawą jednego produktu – napoju energetycznego. W Kabisie, bo taka jest jego nazwa, zakochali się lokalsi w Afryce.

Sprzedał się on tam (i nadal sprzedaje) w kilkudziesięciu milionach sztuk, a jest dostępny w tysiącach sklepów, barów i restauracji w 12 afrykańskich krajach.

Ktoś może powie: „ No, tak, ale przecież tamtejszy rynek, na którym niewiele co jest, pozwala na łatwy i szybki zysk”. Nic bardziej mylnego.

– Afryka to nie eldorado, to bardzo trudny rynek – mówił w jednym z wywiadów Tomasz Nowowieyski, opowiadając o tym w jak szybkim tempie rozwija się i bogaci Czarny Ląd, bo największe zachodnie koncerny nie próżnują, więc tamtejsi klienci mają już w czym przebierać.

Jak zatem Mutalo Group udało się przebić w takich okolicznościach?

Według Nowowieyskiego zaprocentowała dobra znajomość lokalnego rynku oraz poważne podejście do afrykańskiego konsumenta.

Napój producentów z Kraśnika zawiera witaminy, naturalny cukier i wysokojakościowe składniki z europejskiego przemysłu spożywczego. Kabisa smakowo odpowiada lokalnym gustom i – co nie bez znaczenia dla regionów, gdzie ludność muzułmańska stanowi ponad 41 proc. wierzących – jest halal.

może Ci się spodobać

7 sławnych polskich artystek

Polska miała szczęście do artystek, które wyprzedzały swoje epoki – czasem nie miały pojęcia o tym, co dzieje…
władysław starewicz

Bajka o zakochanym żuku

W Światowym Dniu Animacji nie sposób nie wspomnieć o jednym z ojców filmu lalkowego, Władysławie Starewiczu. Spod jego…

Pomagając innym pomagasz sobie

„To stało się zupełnie przypadkiem. Teraz jest naszym życiem”, „Nie mogłam nic nie zrobić” – mówią ludzie, na…

Dobre duchy z Gostynina

Ilu zwierzętom może pomóc sześć osób? Kilku, kilkunastu? Historia gostynińskiej Fundacji dla Zwierząt Animal G(h)ost (woj. mazowieckie) pokazuje,…