Jak pracować z wewnętrznym dzieckiem
© Adobe Stock

Jak pracować z wewnętrznym dzieckiem?

18 udostępnień
18
0
0

Wewnętrzne dziecko nosi w sobie każdy z nas niezależnie od wieku. To właśnie za nim kryje się wiele naszych niewypełnionych potrzeb, niewypowiedzianych emocji czy nieprzepracowanych ran z dzieciństwa, które dają o sobie znać w dorosłym życiu. To ból i potrzeba ukochania tej małej części siebie, która doprasza się o uwagę, o wysłuchanie, o bycie ważnym. Praca z wewnętrznym dzieckiem odgrywa rolę w procesie samozrozumienia i pozwala osiągnąć wewnętrzną równowagę. Jak ją zacząć?

Kim właściwie jest wewnętrzne dziecko?

Pojęcie wewnętrznego dziecka pojawiało się już w koncepcjach Carla Gustawa Junga czy Erica Berna. U badaczy tych wewnętrzne dziecko wiąże się z naszą energią, witalnością, radością życia, spontanicznością i otwartością, czyli pewną formą dziecinności, którą zachowujemy w sobie dojrzewając. Zadbane wewnętrzne dziecko (dziecko słońca) tryska energią, nawet gdy dotyka je proza życia, zaniedbane przeciwnie (dziecko cienia).

Niemiecka terapeutka Stefanie Stahl określa te drugie metaforycznie jako powracające problemy, z którymi się zmagamy: niskie poczucie wartości, cień narcystyczny, poczucie odrzucenia czy kompleksy odnoszące się do wyglądu. Ogółem są to wszelkie rany, których nabyliśmy w okresie wczesnego dorastania, a które dają o sobie znać w dorosłości. Stahl zwraca uwagę, że jeśli w długotrwałym okresie osoba nie odczuwa radości z życia lub to odczuwanie przychodzi jej z trudem, jeśli ma poczucie nawracających ran czy nieustannych kompleksów, nieadekwatne spojrzenie na siebie, a jej kurek energetyczny związany z witalnością i wyrażaniem siebie jest zakręcony, to wewnętrzne dziecko takiej osoby krzyczy o… uzdrowienie.

Święta Trójca naszej osobowości, czyli z kogo tak naprawdę się składamy?

W omawianej koncepcji na nasze wnętrze składają się aż trzy „osoby”: nasze wewnętrzne dziecko, wewnętrzny rodzic oraz wewnętrzny dorosły. Cała trójka odpowiada za inne sfery. Wiemy już kim jest wewnętrzne dziecko, ale kim są rodzic i dorosły?

Ten pierwszy zrodzony jest z przekazywanych nam rodzinnych przekonań. To poniekąd kalka zachowań naszych rodziców. Krytyk, który sam siebie upomina: Znów nie posprzątałeś! Do niczego się nie nadajesz! Nie wolno Ci płakać! Najpierw obowiązki, a później rozrywka!

Zazwyczaj powtarza on słowa, jakimi – gdy byliśmy mali – raczyli nas rodzice. Oczywiście ten wewnętrzny rodzic, będący częścią podświadomości, umie nas również pochwalić: Dałeś dziś sobie radę! Świetnie!

Kolejna osoba z trójcy – dorosły to my, którzy założyliśmy rodzinę, chodzimy na co dzień do pracy i próbujemy ułożyć sobie życie. Dorosły zbiera żniwa zasiane w okresie dzieciństwa. Dla prawidłowego kształtowania się wewnętrznego dziecka niezbędne jest dorastanie w otoczeniu pełnym wsparcia i miłości. Jeśli tych aspektów w dorastaniu zabraknie, zwykle z dziecka wyrasta dorosły o zaburzonej percepcji siebie i otaczającego go świata. Brak zdrowego dorosłego to częsty przypadek zwłaszcza u DDA (dorosłych dzieci alkoholików).

Wewnętrzne dziecko a okres dzieciństwa

Według R.J. Ackermana, zajmującego się psychoterapią kobiet będących dorosłymi córkami alkoholików, wszystkie pacjentki charakteryzują te same symptomy pod kątem zachowania oraz odbioru samej siebie. Po lekturze setek listów, nadesłanych przez kobiety zmagające się z tym syndromem, Ackerman wyszczególnił następujące ich cechy:

  • niskie poczucie własnej wartości,
  • silne i nieadekwatne poczucie odrzucenia,
  • nieumiejętność wyrażania swoich emocji,
  • zbyt poważne traktowanie siebie (brak dystansu),
  • poczucie życiowej walki,
  • rezygnowanie z siebie na rzecz innych,
  • problemy seksualne,
  • sztywne schematy reagowania,
  • oszukiwanie,
  • poszukiwanie potwierdzenia na zewnątrz swojej wartości,
  • poczucie nieustannego niepokoju o przyszłość.

Jak Ackerman podkreśla w swojej książce Wyrosnąć z DDA, dorastanie w rodzinie alkoholowej odciska ogromne piętno na psychice. Dzieci, które wyrastały w takich warunkach uczą się pewnych sposobów reagowania, pozwalających im przetrwać w trudnych okolicznościach, z którymi później idą w dorosłość. I choć ta nie musi być tak straszna jak ich dzieciństwo, one wciąż reagują na wszystko w podobny sposób jak wtedy, gdy byli mali.

Jednak nie tylko dzieci wywodzące się z rodzin alkoholowych mogą mieć zaburzone wewnętrzne dziecko. Również te, którym pozornie niczego nie brakowało pod względem materialnym czy edukacyjnym, lecz nie otrzymywały ciepła i wsparcia w rodzinie, mogą mieć problem z zaniedbanym wewnętrznym dzieckiem.

Warto przeczytać: Powstała polska Fundacja ACA – dobry news dla DDA/DDD

Dlaczego warto uzdrowić wewnętrzne dziecko?

Jeśli wewnętrzne dziecko nauczyło się ukrywać emocje, aby nie cierpieć, to w dorosłym życiu będzie to miało swoje konsekwencje. Wewnętrzne blokady i zranienia mogą się pogłębiać, paradoksalnie doprowadzając do tego, od czego dana osoba ucieka – większego cierpienia. Zważywszy na to, że mechanizmy nabyte w dzieciństwie zapisały się w tej części naszego umysłu, którą określa się mianem pamięci automatycznej, nawykowej, świadomie ciężko będzie do nich dotrzeć. Konieczna tu będzie pomoc specjalisty i przepracowanie schematów w ramach procesu terapeutycznego. Warto sięgnąć po pomoc, zwłaszcza że niekiedy traumy z dzieciństwa powodują zmiany na poziomie neurologicznym, które pogłębiają się przez lata w wyniku nieprzepracowanych schematów i mogą wpłynąć na pojawienie się przewlekłych chorób.

5 etapów pracy z wewnętrznym dzieckiem

W książce S. Stahl Odkryj swoje wewnętrzne dziecko psycholożka dzieli pracę z wewnętrznym dzieckiem na pięć etapów.

  • Etap 1. Odkrywanie swojego wewnętrznego dziecka cienia.
  • Etap 2. Oddzielenie swojego dorosłego od dziecka cienia.
  • Etap 3. Wzmocnienie dorosłego.
  • Etap 4. Odkrywanie swojego dziecka słońca.
  • Etap 5. Zakotwiczenie w sobie dziecka słońca.

W pierwszym etapie na kartce rysujemy sylwetkę dziecka, po czym po jednej stronie wpisujemy Tata, a po drugiej Mama, a następnie przypominamy sobie sytuacje ze wskazanym rodzicem, w których poczuliśmy się źle. Wypisujemy emocje, jakie towarzyszyły tym sytuacjom i zastanawiamy się nad rolą, którą przyszło nam wtedy odgrywać. Następnie nad głową postaci rysujemy linię łączącą relację rodziców z nami i wypisujemy na niej cechy tej relacji, np. rodzice ciągle się kłócili lub ojciec nigdy mnie nie wspierał. Ćwiczenie to pozwala odkryć schematy naszego poczucia wartości w tych relacjach. Można je zastosować również do innych członków rodziny czy znajomych.

Etap drugi to oddzielenie wzorców zaniedbanego wewnętrznego dziecka (cienia) od obecnej dorosłej jednostki i zauważenie, które schematy zachowania czy percepcji pochodzą z dzieciństwa. Po ich dostrzeżeniu, zaakceptowaniu i zrozumieniu można zacząć je zmieniać.

Trzeci etap to praca nad tym, by stać się dla siebie samego oparciem. Bowiem, jak uważa S. Stahl, aby uzdrowić wewnętrzne dziecko, potrzebny jest do tego silny i wspierający dorosły. Na tym etapie wchodzimy ze sobą w wewnętrzny dialog, który pozwoli nam zrozumieć, że zachowanie i potrzeby wewnętrznego dziecka nie są złe, a jedynie wymagają wysłuchania i wsparcia.

Czwarty etap to uczenie się bycia tu i teraz i czerpania radości z życia. To właściwie powtórka ćwiczenia z etapu pierwszego, tyle że tu koncentrujemy się na sytuacjach pozytywnych i towarzyszących im emocjach. W ćwiczeniu na tym etapie negatywne sformułowania powoli zmienia się na pozytywne za pomocą odpowiednich afirmacji, np. jestem brzydki na jestem wystarczająco ładny lub dbam o siebie. Chodzi tu o powolną (bez naszego wewnętrznego buntu i wyparcia) zmianę krzywdzących nas przekonań.

Końcowy, piąty etap to zakotwiczenie zadbanego wewnętrznego dziecka (słońca) w sobie, czyli dojście do samoakceptacji i wprowadzenie w nawyk pozytywnych schematów względem siebie oraz otaczającego świata.

Praca nad wewnętrznym dzieckiem wymaga otwarcia się, głębokiego wejścia w siebie i… czasu. Warto ją jednak wykonać, by odzyskać energię witalną i radość.

Warto przeczytać: Gdy dorosłość przychodzi zbyt wcześnie


Na podstawie: S. Stahl Odkryj swoje wewnętrzne dziecko; R.J. Ackerman Jak wyrosnąć z DDA

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać

W świecie władców much

Skutki mobbingu rówieśniczego są porównywalne z traumą żołnierzy wracających z wojen. Jeszcze 20 lat temu dzieci były ofiarami…
zmiana myślenia

Kreatywny sposób na zmianę myślenia

Dorosły człowiek uczy się przez powtarzanie. Nauka języka obcego, prowadzenie samochodu czy zmiana myślenia – niezależnie od tego,…