kosmetyki do pielęgnacji ust
© Adobe Stock

Jak pielęgnować usta? Wybieramy 7 kosmetyków

3 udostępnień
3
0
0

Olejki, balsamy, peelingi, kremy i maski – przetestowaliśmy dla Was kilka specyfików do pielęgnacji ust. Mamy nadzieję, że przypadną Wam do gustu.


Walka z przesuszonymi skórkami po krakowsku

Kiedy zimową porą nasze usta pokrywają się odstającymi skórkami, stając się chropowate i przesuszone, sięgamy po peeling. Scrubom i peelingom wysoko zawieszamy poprzeczkę. Chcemy, aby w trybie ekspresowym rozprawiły się z naskórkiem, nawilżyły skórę, pobudziły jej ukrwienie i w efekcie spowodowały, że ta stanie się gładka, miękka i zregenerowana.

Naszym zdaniem wymagania te znakomicie spełnia peeling do ust krakowskiej marki Paese. Skutecznie walczy ze skórkami i pięknie nawilża usta. Wszystko za sprawą zawartych w nim zmielonych pestek moreli (notabene źródła cennych substancji czynnych, a także kwasów owocowych, pektyn i błonnika), połączonych z dwoma masłami (shea oraz kakaowym) i aż pięcioma drogocennymi olejkami.

Aplikacja kosmetyku zapewnia szalenie przyjemne doznania.

Do kupienia: Paese, cena: 19 zł


Codzienna balsamowa pielęgnacja po grecku

W jakimkolwiek celu nie jechałoby się do Grecji, jednym z punktów na liście „do zrobienia” jest odwiedzenie lokalnej pharmacy i „obkupienie” się w kosmetyki kultowej greckiej marki Korres.

Kto choć raz nabył jakikolwiek specyfik Korres, doskonale wie, o czym mowa. Kosmetyki tej marki uwodzą mnogością nieprzeciętnych, przenikających się, intensywnych zapachów i rozmaitością ich konsystencji.

Wybrany przez nas balsam do ust Korres jest mieszanką czterech odżywczych olejków: jojoba, słonecznikowego, sezamowego oraz migdałowego. Olejki w balsamie łączą się z naturalnymi woskami.

Efekt? Skumulowana moc odżywiania i szybkie uzyskanie naturalnej gładkości ust. To wszystko oczywiście w towarzystwie woni delikatnego aloesu, słodkiego migdała i dość intensywnego zapachu jeżyn. Balsam nadaje ustom subtelnego, połyskującego koloru.

Do kupienia: Flaconi, cena: ok. 40 zł


Nocna kuracja w kultowym, amerykańskim duchu

Wiele lat temu z wieczornej pielęgnacji niewiele sobie robiłyśmy. Dziś jednak lubimy zaaplikować sobie przed snem np. serum pod oczy albo odżywiającą maskę na twarz. Nocną kurację można też zafundować ustom.

Wybraliśmy dla Was do tego Buttermask for lips amerykańskiej marki Kiehl’s. Maska ma delikatną konsystencję i składa się z olejku kokosowego, który działa nawilżająco, głęboko odżywiając i zmiękczając naskórek oraz masła z dzikiego mango, którego głównym zadaniem jest zmiękczenie powierzchni ust i nadanie im gładkości. W czasie nocnej kuracji specyfik zapewnia ustom bombę odżywczą – wyraźnie je odnawia i uelastycznia.

Jak wygląda aplikacja maski? Wystarczy nanieść na palec niewielką ilość kosmetyku i wetrzeć go w usta (rozcierając od środka w stronę zewnętrznych boków). O poranku nasze usta będą gotowe do szerokiego, olśniewającego uśmiechu przez cały dzień.

Do nabycia: Kiehl’s, cena: 109 zł


Olejkowa pielęgnacja po radomsku

Jeśli lubicie kosmetyki o oleistych konsystencjach, zapewne przypadnie Wam do gustu olejek do ust Cosmic Glaze polskiej marki Moonish Natural, który niedawno pojawił się w sprzedaży. Olejek występuje w trzech wersjach: miętowej, arbuzowej i brzoskwiniowej.

W składzie kosmetyku znajdziecie olej ze słodkich migdałów (poprawiający sprężystość skóry), olej rycynowy (nawilżający i chroniący przed wysuszeniem), olej jojoba (działający przeciwbakteryjnie) i olej z pestek winogron (pełen odżywczych kwasów tłuszczowych).

Cosmic Glaze daje ochronę przed wysuszaniem (zwłaszcza w chłodne dni), poprawia witalność warg (za sprawą zawartej w nim witaminy E), przywraca ustom gładkość i miękkość.

Do kupienia: Kontigo, cena: 34,99 zł


Wielkopolska magia zaklęta w słoiczkach

O marce Auna, którą „odkryliśmy” niedawno, pisaliśmy już jakiś czas temu przy okazji wybierania siedmiu ciekawych i dostępnych na naszym rynku wegańskich kosmetyków. Tym razem w naszym rankingu znalazł się inny produkt tego polskiego brandu – balsam do ust, występujący w pięciu wariantach: prosecco, truskawka, brzoskwinia, wanilia oraz wiśnia.

Balsam wykonano na bazie naturalnych składników, wśród których znajdują się m.in. olej ze słodkich migdałów, masło kakaowe, masło shea i olej jojoba. Wszystkie składniki nawilżają i zapobiegają pękaniu skóry, chronią też ją przed promieniami UV.

Aplikacja kosmetyku jest przyjemna. Balsam nadaje ustom delikatny połysk, który utrzymuje się na nich przez długi czas.

Do kupienia: PandaWanda, cena: 29 zł


Tak pachną święta w Ustce

Wśród kosmetyków, jakie proponuje polska marka Miyo, znaleźć można zestaw z cukrowym peelingiem oraz maską do ust. Obydwa kosmetyki zachwycają. Już po otworzeniu wieczek słoiczków, w jakie te są zapakowane, wydobywa się z nich aromat świątecznych pierników (peeling) oraz ciastek pomarańczowych (maska).

Peeling jest niezwykle przyjemny w dotyku i skutecznie złuszcza suchy naskórek, odżywia i nadaje ustom miękkości oraz gładkości. A to dzięki mocom oleju z awokado, oleju manoi i masła z mango.

W masce z kolei na usta oddziałuje przede wszystkim masło shea. Tę należy zaaplikować na noc. Wówczas otrzymamy najsilniejszy efekt regeneracji, odżywienia, nawilżenia i wygładzenia ust. Niemniej ten magiczny specyfik Miyo można też stosować w ciągu dnia jako balsam do ust.

Do nabycia: Minti Shop, cena: 49,90 zł


Kremowo w Warszawie

W warszawskiej Fridge mówią, że ich kosmetyki są dla skóry jak świeże, wyjęte prosto z lodówki jedzenie. To dlatego, że trwałość produktów tej marki zapewnia chłód, a nie konserwanty. Receptury Fridge opierają się na wysokiej zawartości naturalnych substancji aktywnych. Kosmetyki tej marki po zakupie należy trzymać w lodówce, maksymalnie przez dwa i pół miesiąca.

Spośród nich wybraliśmy dla Was krem do ust o tajemniczo brzmiącej nazwie 1.5 rose lips. Krem powstaje na zamówienie i zapewnia wyjątkowo mocne odżywienie i wygładzenie ust.

To zamknięte w minimalistycznym słoiczku cudo w całości powstaje ze świeżych i naturalnych składników. W jego składzie znaleźć można: olej różany, w którym występuje kwas regenerujący tkanki na poziomie komórkowym; miód pełen substancji odżywczych; wosk pszczeli chroniący usta oraz olejek melisowy.

Do nabycia: Fridge, cena 98 zł

Tej autorki: 7 kosmetyków dla wegekobiety

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać