inteligencja roślin
© Adobe Stock

Inteligencja roślin

18 udostępnień
18
0
0

Czy rośliny komunikują się pomiędzy sobą, światem? Czy potrafią reagować na bodźce zewnętrzne, rozwiązywać problemy? Od stuleci traktujemy je jako tło, jako mało złożone, bezmózgie istoty. Tymczasem rosyjski botanik Klimient Timiriaziew uważał, że rośliny są łącznikiem między niebem a ziemią.

W trakcie pokazu online filmów o roślinach Kina Kryzysu, obsypana nagrodami za książkę Patyki i badyle Urszula Zajączkowska w zapowiedzi do swojego poklatkowego filmu Metamorfozy roślin uświadamiała widzom, że powszechne niezrozumienie przez człowieka roślin wynika z życia tychże dwóch typów organizmów w różnych czasach (ludzkim i roślinnym). Dzieli nas prędkość istnienia. Ludzkie umysły niezdolne są do rejestracji ruchu roślin, postrzegają je więc jako nieożywiony, w najlepszym razie dekoracyjny element przestrzeni.

Cóż jednak się dziwić. Biologia w naszych głowach ciągle tkwi w czasie sprzed przewrotu kopernikańskiego – uważa badający neurobiologię roślin Stefano Mancuso. Jesteśmy dla siebie centrum wszechświata. Oddzielamy się od natury na wszelkie sposoby, stawiamy się poza nią, a jeszcze częściej ponad nią. Jak więc moglibyśmy w swej pysze uznać rośliny za istoty czujące?

Żadna wielka religia monoteistyczna w swych świętych księgach nie uznaje roślin za godne uwagi. Aczkolwiek w czasach inkwizycji dostąpiły one wątpliwego zaszczytu znalezienia się na liście istot demonicznych. Procesy wytaczano wtedy nie tylko czarownicom, ale także czosnkowi, pietruszce czy koprowi włoskiemu. Bynajmniej jednak nie z uznania roślinnej podmiotowości, tylko jak zwykle ze względu na władzę i pieniądze (monopol i zyski z leczenia).

Najbliżej dostrzeżenia prawdy o roślinach zawsze byli ci, którzy żyli blisko natury, w niejakiej symbiozie z nią. Czarownice (zielarki), północnoamerykańscy Indianie, wiele ludów pierwotnych. Dla nich nierzadko rośliny były (i do dziś są) święte.

Roślinna zmysłowość

Rośliny posiadają wszystkie pięć zmysłów: smak, słuch, powonienie, dotyk, wzrok. Ale najnowsze neurobiologiczne doniesienia mówią o piętnastu dodatkowych. Udowodniono np., iż rośliny potrafią wyczuć, ocenić siłę ciężkości, wielkość pól elektromagnetycznych, poziom wilgotności oraz analizować różnice stężeń substancji chemicznych.

Wzrok

Choć nie mają ludzkich oczu, „widzą”, bo posiadają zdolność do odbierania bodźców wywołanych przez pewien zakres promieniowania elektromagnetycznego. Rośliny potrafią znaleźć, absorbować, oceniać ilość i jakość światła. Ich „oczy” znajdują się wszędzie. Liście, łodygi, kwiaty, pędy, a nawet nasycone sokami drewno usiane są owymi „oczami” (fototropizm), w przeciwieństwie do korzeni, które uciekają od światła i w warunkach hodowli doświadczalnych, z odkrytymi korzeniami, nerwowo usiłują od źródła światła uciec. Zjawisko ucieczki od cienia przez ludzi uznawane jest za oczywiste, mechaniczne. Tymczasem chodzi o prawdziwie inteligentną wolę szybszego wzrostu, wyprzedzenia konkurencji i uważnego inwestowania w intensywny (a więc kosztowny) wzrost, w drodze do światła. W zimnym klimacie rośliny niejako „zamykają oczy”. Zrzucają liście, chronią swoje najwrażliwsze części ciała i, podobnie do wielu zwierząt, zapadają w letarg.

Węch

Wbrew naszym wyobrażeniom rośliny posiadają również wysoko rozwinięty zmysł węchu. Oczywiście tu również nos roślin to nie konkretny organ. Każda roślina – od korzeni do liści – składa się z miliardów komórek, które na swej powierzchni mają receptory węchu. Aromaty, a konkretnie cząsteczki BLZO (biogenne lotne związki organiczne) wykorzystywane są do uzyskania informacji o otoczeniu i do komunikacji z innymi roślinami oraz z owadami.

Czytaj także: Istoty roślinne – o szacunku do Matki Ziemi

Niesamowitym przykładem takiego języka jest film o „morderczych akacjach”. W latach osiemdziesiątych zaobserwowano w RPA zagadkowe przypadki śmierci antylop kudu. Zdrowe osobniki zatrzymywały się w trakcie marszu i padały martwe. Po szczegółowych badaniach i obserwacjach okazało się, że akacje, będące ostatnim w czasie suszy pożywieniem tych zwierząt, w przypadku „ataku” zbyt wielu osobników i groźby utraty wszystkich liści, uruchamiały system obronny. Podnosiły cztero-, pięciokrotnie poziom tanin w liściach, doprowadzając do uszkodzenia wątroby roślinożerców. Najbardziej niesamowite było jednak to, iż drzewa ostrzegały się nawzajem, produkując chmurę etylenu. Ta docierała do nieatakowanych jeszcze osobników, wywołując podobną reakcję w ich liściach.

Wydzielane przez rośliny zapachy są językiem, którego my, ludzie, prawie nie rozumiemy. Za jego pomocą rośliny ostrzegają się przed niebezpieczeństwem (jak u akacji), okazują innym przychylność (jak u okrytonasiennych, zapraszających zapylaczy) czy wyrażają stres (uwalniany w postaci jasmonianu metylu). Zaatakowany przez szkodniki pomidor potrafi ostrzec inne rośliny w promieniu kilkuset metrów od siebie.

Smak

Korzenie są w stanie wykryć mikroskopijne ilości minerałów w kilku metrach sześciennych gleby. Nieustannie poszukują przysmaków: azotanów, fosforanów, potasu.
Znanym przykładem rośliny o fantastycznym zmyśle smaku jest muchołówka. Przez lata robiono wszystko by nie przyznać, że rośliny… polują. Nie mechanicznie, a wybiórczo i celowo. Muchołówka na przykład natychmiast otwiera liść i pozbywa się zdobyczy, jeśli ta okazuje się niesmaczna.

Dotyk

Przy zmyśle dotyku ludziom łatwiej przychodzi uwierzyć, że także rośliny go posiadają. Bo reakcje wielu roślin na dotknięcie są czasem bardzo gwałtowne i dostrzegalne naszym ludzkim okiem (patrz: mimoza wstydliwa czy rośliny mięsożerne). Ale też fakt obmacywania podpór przez pnącza czy omijania przeszkód przez korzenie pozwala sobie wyobrazić, że dotyk nie jest obcy także roślinom.

Polecamy: Permakultura – odklej się od systemu, twórz żywność, zmieniaj świat


Słuch

 Zmysł słuchu u roślin poszedł w innym kierunku niż u ludzi i większości zwierząt. Drgania, które wyłapują rośliny przenosi podłoże. Roślina odbiera je całą sobą za pomocą mechanoreceptorów.

Według najnowszych badań dźwięki mogą zmieniać ekspresję genów w roślinach. Szerokim echem odbiły się wyniki eksperymentu hodowcy winorośli z Montalcino (Włochy), który pięć lat puszczał w swojej winnicy wybraną przez siebie muzykę. Efekty były zaskakujące. Krzewy nie tylko rosły lepiej, szybciej, ale też dawały więcej owoców, i to z dużo wyższą zawartością polifenoli.

Zielona cywilizacja

Wspomnieliśmy tu już o dodatkowych zdolnościach roślin do analizy wilgotności, siły przyciągania ziemskiego, oceny wielkości pól elektromagnetycznych albo zdolności komunikowania się całych systemów leśnych poprzez grzybnie. Niewątpliwe jednak jest, że wielu niezwykłych aspektów roślinnego świata jeszcze nie odkryto.   

Dotąd wszystkie te zdolności kwitowano słowami: „przystosowanie”, „wynik ewolucji” lub „ot, jakaś mechaniczna umiejętność, w żadnej mierze nieporównywalna z królestwem zwierząt”. Jednak obecnie nauka coraz częściej przyznaje rację tym trzymającym z naturą lub żyjącym w symbiozie z przyrodą ludziom, dostrzegającym w roślinach istoty wrażliwe, społeczne, zdolne do komunikacji.

Rośliny stanowią 99,5 proc. biomasy na Ziemi. Człowiek zawdzięcza im niemal wszystkie swoje źródła energii. Od roślin zależy los nasz oraz zwierząt. Są one jedynym zasobem mogącym uwolnić nas od szkodliwych substancji, które produkujemy, ale których nie potrafimy usunąć z otoczenia. Są podstawą wyżywienia ludzi i innych organizmów zasiedlających naszą planetę. Czym więc zasłużyły sobie na traktowanie ich wyłącznie jako magazyn darmowych zasobów czy pozbawioną własnych potrzeb dekorację?

może Ci się spodobać
rybitwy czarne biebrza

Biebrza – oto, co chcemy zniszczyć

Biebrzański Park Narodowy to jeden z ostatnich ptasich rajów Europy oraz unikalne i najlepiej zachowane torfowiska na europejskiej części naszego kontynentu. Budowa drogi ekspresowej na jego terenie budzi protesty ekologów.