I jak tu być uczciwym?

8 udostępnień
8
0
0

– Wszyscy kłamią – twierdził serialowy doktor House, zgrabnie dystansując się tym twierdzeniem od własnej nieuczciwości. Łatwo wytykać moralną miernotę innym, trudniej wytropić ją w sobie.

Serialowy bohater dr House to gburowaty medyczny geniusz, kierujący się własną logiką outsider, któremu często na sucho uchodzi naginanie społecznych norm. Ostatecznie działa przecież na korzyść społeczeństwa, rozwiązując beznadziejne chorobowe przypadki trafiających pod jego opiekę pacjentów. Komuś, kto dokonuje wielkich czynów (ratuje innym życie) jakoś nie godzi się wypominać, że gdzieś tam nagiął prawo, kogoś obraził, kimś zmanipulował. Poza tym, jak twierdzi House: „Wszyscy kłamią”, więc nie ma się co rozmieniać na drobne i zajmować umysłu małymi moralnymi potknięciami. Mała etyka, roztrząsana zwykle na poziomie teoretycznego dyskursu, musi klęknąć przed tą wielką, która dokonuje się w realnym życiu, na froncie, a nie z pozycji kawiarnianego fotela.

Problem w tym, że geniusz House’a wywala się właśnie na małej etyce. Tej, w której nie chodzi o wielkie czyny, lecz o te z pozoru niezauważalne drobne uczynki, myśli, zaniedbania: małe kłamstewka, przemilczenia, tycie lekceważonka. Wszystko to, co łatwo ukryć przed światem, a trudniej przed samym sobą. House jest lekomanem, który nie chce dostrzec istniejącego problemu. Jak u każdego uzależnionego silnie pracuje w nim mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Nie jest zdolny do uczciwości w tej sprawie i wydaje mu się, że tylko w tej, choć okazuje się, że rzutuje ona na wszystkie sfery jego życia.

– Jak być uczciwym przed sobą samym? – zapytał mnie niedawno znajomy. – Skoro mój umysł nieustannie dąży do wybielania wszystkich moich nie do końca fair postępków, do usprawiedliwiania siebie samego? Potrafi tak kombinować, by wina zawsze bardziej była po stronie kogoś na zewnątrz niż po mojej własnej.

Dobrze opowiada o tej naszej ludzkiej mentalności do moralnego kluczenia rumuński filozof Andrei Pleşu, choć w swojej rozprawie o „Minimalizmie etycznym” nie mówi wyłącznie w kontekście naszej automoralności, lecz moralności w ogóle:

„(…) dostrzegamy istnienie tego, co etyczne rzadko, w sytuacjach granicznych, gdy narzuca się nam ono jako pewien rodzaj (niechcianego) zobowiązania. W innych sytuacjach traktujemy porządek etyczny jako ścisłą konwencjonalność obyczajową, najbardziej mdłą społeczną stereotypowość. Niemoralność postrzegamy jedynie na poziomie jakiegoś zgorszenia, zachodzącego gdzieś wysoko. Poniżej tego poziomu wszystko wydaje się nam jakoś w porządku i, jako takie, poza jakimkolwiek zainteresowaniem, jak też jakąkolwiek dyskusją”. 

Moża zainteresuje Cię: Trzy oblicza czasu

Pleşu tę naszą tendencję do bagatelizowania małych „grzeszków” i zamiatania ich pod dywan nazywa moralną miernotą. Jak zauważa, zwykliśmy mówić o moralności w kontekście wielkiej etyki, która dotyczy wielkich czynów. Tymczasem na co dzień mało kto z nas jest sprawcą „grzechów wołających o pomstę do nieba”, wielu zaś prezentuje rozmaite odsłony etycznej mierności. Mierność ta objawia się nie tyle w popełnianych przez nas czynach (czynieniu zła), lecz w uchylaniu się od działania, tam gdzie działać powinniśmy (przyzwalaniu na zło): w „dziennej ospałości, w duszącym ugrzecznieniu, w zszarzeniu wartości”.

Filozof analizuje dwa charakterystyczne aspekty tej dostępnej każdemu z nas mierności: hipokryzję i niedostatek moralnej spontaniczności.

Hipokryzja pozwala ludziom czuć się moralnie czystymi, bo w „sprawach zasadniczych”– tych, które podpadają pod „wielką” moralność – funkcjonują nienagannie”, ale… 

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
jak wychować feministę

Jak wychować chłopca feministę?

„Dziewcynki tak nie umią” – powiedział mój niespełna trzyletni syn, szurając kaloszami w żwirze, przez co wznosił w…

Dobre intencje

Podobno w piekle posadzki i ulice wyłożone są szlachetnymi pobudkami ludzi. Czyżby nasze dobre chęci wcale nie zbliżały…
starość

O doświadczeniu starości

Prawdopodobnie jestem stara. Pierwszy raz pomyślałam o tym kilkanaście lat temu. Dziś jednak muszę przełknąć tę żabę. W…
cisza, kominek, skarpetki, kubek

Zanurz się w ciemności i ciszy

Okres przedświąteczny nie sprzyja wyciszeniu… Zewsząd migoczące lampki, grające głośno kolędy i świąteczne przeboje, szał zakupów (nawet jeśli…
pincher miniaturka

O psie, który śmierci gra na nerwach

Nawet jak na miniaturowego pinchera urodziło się toto małe i cherlawe. Delikatne i drżące. Kilkanaście tygodni później diagnoza…

Uratuje nas śmiech

W nowy rok wchodzę, konając ze śmiechu. Boli mnie przepona, bolą mięśnie twarzy i narządy wewnętrzne. Przez cały…