Gdańsk – miasto niebanalne

0 udostępnień
28
0
0

 

Gdańsk ma do zaoferowania o wiele więcej, niż fontanna Neptuna, drewniany Żuraw nad Motławą czy rejsy na Westerplatte. Oto, co warto zobaczyć w tej nadmorskiej metropolii, gdy nie satysfakcjonuje nas wyłącznie siedzenie na plaży.

Dziś turyści są bardziej wymagający niż kiedyś. Nie zadowala ich już fota z niedźwiedziem na Krupówkach. Coraz więcej osób poszukuje niebanalnych tras, miejsc, gdzie nie ma tłoku, a można się czegoś ciekawego dowiedzieć, coś interesującego zobaczyć. Trend ten dostrzegła Joanna Kruszewska, doświadczona przewodniczka, która sama mieszka w Głównym Mieście, często nazywanym Starym Miastem. Joanna specjalizuje się m.in. w spacerach z dziećmi, a te, jak wiadomo, są dość wybrednymi odbiorcami. Dlatego w swojej ofercie przewodnika ma wiele niestandardowych tras i atrakcji.

– Turyści często wracają do Gdańska, zauroczeni jego niepowtarzalnym klimatem (i położeniem), jednak tym, którzy chcą głębiej wejść w historię miasta proponuję tzw. historie o kacie w dawnym Gdańskupoleca.

Główne Miasto

– Trasa wycieczki „śladami kata” wiedzie uczestnika najciekawszymi miejscami związanymi z mroczną historią Gdańska, kiedy to kat (na polecenie sądu) wymierzał karę. Opowieść o instytucji kata jest fascynująca – zapewnia gdańska przewodniczka. – Zwiedzający poznają historię jego profesji, dowiadują się, czym oprócz zadawania bólu kat zajmował się w Gdańsku, gdzie mieszkał i czy miał rodzinę. Jak jego profesja była odbierana przez mieszkańców, czy był to zawód prestiżowy i dobrze płatny. Przy okazji odwiedzamy miejsca dawnych zamtuzów, gdzie pracowały kobiety nazywane ropuchami, ropuszkami lub żabusiami. Biznes prowadziła żona kata. Pokazujemy, gdzie były szulernie, gdzie znajdowała się najniebezpieczniejsza dzielnica miasta. Oglądamy miejsca wymiaru sprawiedliwości: Ratusz, więzienia, sądy, a także miejsca egzekucji i pochówku.

© Adobe Stock

Zaraz po przejściu przez Złotą Bramę na ulicę Długą przy numerze 12 znajduje się Dom Uphagena, który przypomina o dawnej świetności Gdańska. Warto się tam wybrać, bo jest to jedyna w Polsce i jedna z niewielu w Europie zabytkowych kamienic mieszczańskich z XVIII wieku udostępnionych do zwiedzania. Kamienicę w 1775 roku nabył Johann Uphagen, ale ślady jej istnienia (prawdopodobnie w formie drewnianej) datowane są na XIV wiek. Kiedyś była jedną z wielu kamienic mieszczańskich, a dziś jest jedyną, której próg można przekroczyć, by poznać dawny układ przestrzenny i funkcjonalny, obejrzeć wystrój i wyposażenie domu w końcu XVIII wieku.

Na tyłach ulicy Ogarnej jest Gdański Teatr Szekspirowski – obiekt klasy światowej, któremu warto przyjrzeć się chociaż z zewnątrz.

Ten jedyny w Polsce teatr szekspirowski jest próbą powiązania Szkoły Fechtunku, powstałej w Gdańsku na początku XVII wieku, i funkcjonującego przeszło 200 lat, pierwszego publicznego teatru ówczesnej Rzeczypospolitej z architekturą XXI wieku. Autorem projektu jest Włoch – Renato Rizzi, który drewniane wnętrze budynku umieścił w ciężkiej ceglanej bryle. Budynek obecnego teatru inspirowany jest XVII-wiecznym pierwowzorem, wnętrze sali głównej natomiast to częściowa rekonstrukcja Szkoły Fechtunku z 1635 roku, która widnieje na rycinie ówczesnego budowniczego i malarza Petera Willera.

Wyposażony w scenę typu elżbietańskiego i podobny do licznych teatrów angielskich epoki Elżbiety I, wielofunkcyjny budynek przeznaczony był – oprócz oczywiście teatralnych przedstawień – do ćwiczeń, spotkań szermierczych, występów i pokazów walk zwierząt. Grały w nim często aktorskie trupy z Anglii, wystawiając Szekspirowskie dramaty.

Dziś to wielkie centrum kulturalne – oprócz spektakli, koncertów w okresie letnim (i oczywiście pozapandemicznym) funkcjonuje tu Kino na Dachu. Najbardziej prestiżową imprezą jest międzynarodowy Festiwal Szekspirowski. GTS funkcjonuje jako teatr impresaryjny (podobnie jak jego XVII-wieczny poprzednik), bez własnego zespołu aktorskiego – zaprasza teatry z Polski, Europy i świata. Największą jego atrakcją jest otwierany w zaledwie trzy minuty dach, który umożliwia pokazywanie spektakli przy świetle dziennym pod gołym niebem, na wzór teatrów „elżbietańskich”.

Może zainteresuje Cię: Szlakami turystyki alternatywnej – Toruń

W Głównym Mieście szykuje się również atrakcja dla fanów bursztynu. Już niedługo (prawdopodobnie w czerwcu) otworzy się w nim nowa siedziba Muzeum Bursztynu w wyremontowanym Wielkim Młynie. Aż dziwne, że Gdańsk, światowa stolica bursztynu, nie doczekał się wcześniej w tym temacie muzeum z prawdziwego zdarzenia. W obecnym muzeum w Wieży Więziennej można zobaczyć bezcenny zbiór naturalnych form bursztynu, w tym ogromnych brył (np. bursztyn wielkości okazałego bochenka chleba), inkluzji zwierzęcych i roślinnych, wyszukanych odmian barwnych oraz rozmaitych żywic kopalnych występujących na świecie.

Idąc w stronę Stoczni, możemy zobaczyć pracownię i galerię Magdy Danaj, znanej jako Porysunki. Znajduje się ona w budynku Brabanku, gdzie kiedyś była stocznia remontowa.


może Ci się spodobać

Pomagając innym pomagasz sobie

„To stało się zupełnie przypadkiem. Teraz jest naszym życiem”, „Nie mogłam nic nie zrobić” – mówią ludzie, na…

Legendy z Nowej Rudy

Poeta i krytyk literacki Karol Maliszewski spisał baśnie i legendy swojego regionu, a ilustracjami opatrzy je Tatiana Tokarczuk,…