Rolnik Roku 2018, fot. WWF

Farma Kowalskiego

0 udostępnień
0
0
0
Współcześnie, w dobie zmian klimatycznych społeczna odpowiedzialność biznesu, niezależnie czy mamy do czynienia z wielkimi przedsiębiorstwami czy małymi firmami, szczególny nacisk winna kłaść na kwestie ochrony środowsika. Przykładem biznesu, który rozumie wagę tej odpowiedzialności z pewnością jest farma Krzysztofa Kowalskiego.

Nie lada wyzwaniem dla współczesnych naukowców jest eutrofizacja Bałtyku. Eutrofizacja to – mówiąc najprościej – proces wzbogacania zbiorników wodnych w celu użyźnienia wód. Do pewnego stopnia jest to proces pożądany, jednak nadmierne użyźnienie destrukcyjnie wpływa na życie wewnątrz stawów, jezior czy mórz. Obecnie eutrofizacja Bałtyku przybrała tak ekstremalny poziom, że całkowicie zaburzona została równowaga ekologiczna w tym akwenie. Wszystko z powodu nadmiernych ilości wykorzystywanych w rolnictwie nawozów, które trafiają do rzek, a następnie są transportowane do morza. Poteżne dawki azotu i fosforu, jakie wraz z nimi do niego trafiają, skutkują m.in. wzrostem glonów i roślin wyższych, a dalej niedotlenieniem niższych partii wód, a więc obumieraniem życia w tych obszarach.

W 2009 r. fundacja WWF (World Wide Fund for Nature) we współpracy z organizacjami rolników z całego Morza Bałtyckiego ustanowiła nagrodę w wysokości 10 tys. euro dla rolników, którzy stosują i promują dobre praktyki środowiskowe w sektorze rolnym. W 2018 roku nagroda ta trafiła w ręce Polaka – Krzysztofa Kowalskiego.

Kowalski prowadzi 130 ha gospodarstwo rolne w Nasielsku (woj. mazowieckie). Gospodarstwo jest konwencjonalne, można by nawet rzec typowe dla Polski. Prym w nim wiedzie hodowla świń i uprawy roślin, takich jak rzepak, len, zboża czy rośliny strączkowe. A jednak od innych gospodarstw w kraju różni je przede wszystkim to, że gospodarz nie używa w nim chemicznych nawozów i dba o bioróżnorodność.

– Mój dziadek i ojciec uważali, że natura doskonale potrafi poradzić sobie z każdym szkodnikiem i chorobą. Jedyny warunek to nie przeszkadzać jej w tym – mówi. I tą zasadą kieruje się w rolniczej działalności.

Stosuje nawozy mineralne i naturalne, dba o płodozmian, ma dziewięć mokradeł pomocniczych i różne strefy buforowe. W ostatnim czasie zasadził 1080 drzew wzdłuż rzeki i między polami, które pomagają utrzymać równowagę wodną w glebie, a dodatkowo tworzą siedliska dla dzikich zwierząt. Woda i pasza w jego gospodarstwie są wolne od azotanów i pestycydów. Ziemia rusza się od dżdżownic, a na polach pracuje 30 kolonii pszczół.

Kowalski nie poprzestaje tylko na dbaniu o farmę, ale także dzieli się wiedzą z innymi i edukuje rolników, jak współpracować z naturą. Te wszystkie działania doceniło jury międzynarodowej organizacji WWF, dlatego nagroda „Farmer of the Year 2018” trafiła w ręce Polaka.

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
biodanza

Tańcz i poczuj życie w pełni

Biodanza, czyli taniec życia (w dosłownym tłumaczeniu „bios” z greckiego znaczy życie, „danza” – ruch pełen ekspresji) to…
kiszonki

Sekrety i kłamstewka kiszonek

Uwierzyliśmy, że zapewnią nam świetną odporność, zdrowe jelita, filigranową figurę. Bywa, że jesienią i zimą sięgamy po kiszonki…
kawa

Kawa – legalny narkotyk

Niezależnie od kraju czy kultury, sięga po nią codziennie gros ludzi na ziemi. Skąd nasze upodobanie do kawy?…

TRE – uwolnić się od stresu i traum

TRE (Tension and Trauma Releasing Exercises) to zestaw ćwiczeń, polegających na uruchomieniu w ciele wibracji neurogenicznych, umożliwiających uwolnienie…