© Adobe Stock

Fakty i mity o jodze – okiem joginki

12 udostępnień
12
0
0

Joga zalała zachodni świat niczym fala tsunami. Każdy coś o niej słyszał. Każdy zna kogoś, kto praktykuje. Joga jest modna, jest sexy, jest glamour. Wtajemniczeni rozprawiają o niej na imprezie godzinami, a niewtajemniczeni… no cóż.

Podczas przygotowywania tego materiału spytałam różne osoby, które nie miały wiele styczności z jogą, co o niej myślą. Lub co o niej kiedyś myślały. Na podstawie ich wypowiedzi spróbuję wyjaśnić, czym joga jest lub też czym nie jest.

Joga to religia

„Moi znajomi weszli w jakiś temat sekciarski, mają swojego guru z Indii, który rodzi złote jaja z gardła (sic!). Jeżdżą do Indii i wydają gruby hajs, aby rozwinąć się duchowo. Oczywiście nie wierzą w wirusy, a szczepionki według nich to plan zniszczenia ludzkości uknuty przez Billa Gatesa”

Joga nie jest religią ani wyznaniem, lecz systemem filozoficznym. Proponuje zestaw życiowych wartości i wskazówek. Podążanie za nimi ma na celu przynieść nam szczęście, zadowolenie z życia, dobre zdrowie, łaskę – jakkolwiek ją nazywamy. Joga nie kłóci się z żadną doktryną religijną, dlatego praktykują ją przedstawiciele różnych wyznań.

Joga to rozciąganie

„Joga to takie pitu-pitu, gimnastyka dla pań po trzydziestce”

Jednym z elementów jogi są asany, czyli pozycje ciała. Najczęściej joga kojarzona jest właśnie z ćwiczeniami fizycznymi, które dostępne są zarówno w szkołach jogi, jak i w niektórych klubach fitness. Zasadniczo nie ma w tym nieprawdy, jednak błędne jest przekonanie, że ćwiczenia te polegają jedynie na rozciąganiu mięśni. W efekcie wiele osób myli jogę ze stretchingiem. Warto zaznaczyć, że podczas wykonywania asan niektóre mięśnie ulegają rozluźnieniu i rozciąganiu, inne zaś napinaniu i wzmacnianiu. To prawda, że jogini są elastyczni, ale oprócz tego są również silni i pięknie wyrzeźbieni. Do stawania na głowie samo rozciąganie nie wystarczy.

Joga jest tylko dla zdrowych ludzi

„Będę ćwiczyć, gdy tylko pozbędę się bólu pleców

Joga jest dla każdego. Asany pomagają niwelować zwyrodnienia, poprawiać postawę i wyrównywać asymetrię ciała, wpływają na organy wewnętrzne poprzez ich masowanie. Mają zbawienny wpływ na kręgosłup. Wiele asan stosuje się jako skuteczne lekarstwo na niektóre schorzenia. Współczesna medycyna już pomału zaczęła doceniać dobrodziejstwa tej starożytnej wiedzy i niektórzy lekarze zalecają swoim pacjentom asany jako wsparcie w procesie leczenia. Joga to również akceptowanie swoich słabości i ograniczeń. Jeśli jakaś grupa pozycji nie jest dla nas odpowiednia, nikt nie będzie nas zmuszał, byśmy ją wykonywali. Można zamiast tego skupić się na asanach, które będą wspierały powrót do zdrowia i budowanie formy. Ważne też, byśmy mieli świadomość, że nie chodzi o to, by za wszelką cenę zrobić mostek. Owszem, asany pięknie wyglądają na zdjęciach w Instagramie, ale duża część z nas nie ma predyspozycji, by każdą z nich wykonać w jej „pełnej” wersji. Asany mają swoje warianty, swój poziom trudności, możemy je dostosować do osoby praktykującej. Priorytetem jest prawidłowe i zdrowe ułożenie ciała, tak aby dać szansę danej asanie, by jej wpływ na ciało był właściwy, zamiast doprowadzić do kontuzji przez nadmierne forsowanie.

Joga tylko dla wege

„Słyszałam, że żeby praktykować jogę zgodnie ze sztuką, trzeba przestać jeść mięso”

Niekrzywdzenie innych oraz siebie to jedna z głównych zasad postępowania proponowanych przez jogę. Jak wszystkie inne „przykazania”, to również każdy ma prawo interpretować na swój sposób. Wielu joginów wyznaje zasadę, że jedzenie mięsa jest krzywdzeniem zwierząt. Podpierając się wieloma badaniami możemy obecnie również stwierdzić, że dla niektórych z nas jedzenie mięsa jest szkodliwe, byłoby zatem formą krzywdzenia samego siebie. Patrząc na jeszcze szerszy obrazek, ekolodzy coraz głośniej nawołują do porzucenia diety mięsnej w trosce o środowisko. Dlatego osoby praktykujące jogę często stosują dietę wegetariańską bądź wegańską, gdyż jest to ich interpretacja zasady niekrzywdzenia i w ten sposób starają się uczynić świat dobrym miejscem dla siebie i innych. Ponadto praktykowanie asan wymaga pewnej „lekkości na żołądku”, którą trudno osiągnąć po zjedzeniu mielonego.

W Polsce nie nauczysz się prawdziwej jogi

„Żeby naprawdę zacząć przygodę z jogą, trzeba jechać do Indii”

Joga faktycznie wywodzi się z Azji i to właśnie Indiom przypisuje się miano jej ojczyzny. Z pewnością w Indiach narodziła się joga jaką znamy dzisiaj i stamtąd właśnie w ubiegłym stuleciu powędrowała na zachód. Pierwsi popularyzatorzy jogi pochodzili zatem z Indii, lecz ich nauki rozprzestrzeniły się do tej pory po całym świecie. Dziś znani i cenieni nauczyciele żyją i nauczają w każdej części świata, a ich pochodzenie jest równie zróżnicowane. Oczywiście w Indiach funkcjonuje kilka szkół, które mogą pochwalić się długą tradycją nauczania jogi. Sama wycieczka ze środkowej Europy w tak egzotyczne dla nas miejsce może dodatkowo sprzyjać temu, by nauka jogi była holistycznym przeżyciem, życiową podróżą. Nie jest to jednak niezbędne, by zostać joginem, a już na pewno nie gwarantuje, że znajdziemy dobrego nauczyciela. Nasz wymarzony nauczyciel równie dobrze może prowadzić szkołę w naszej miejscowości.

Bez profesjonalnego sprzętu ani rusz

„Joga jakoś mnie nie pociąga. Jest taka niemęska. Kolorowe koszulki, leginsy i w ogóle wszystko kolorowe, nie podoba mi się. W dodatku trzeba mieć do niej specjalne maty, wałki, za drogo”

Mata w rzeczy samej się przydaje, jednak jej brak nie powinien stawać na drodze między joginem a jego praktyką. W szkołach jogi i klubach fitness zazwyczaj dostępne są maty dla uczestników zajęć. Podczas ćwiczeń w domu można spróbować wykorzystać dywan lub kempingową karimatę. Nie jest to profesjonalne ani zalecane wyposażenie, ale lepsze to niż nic. Poza tym wiele pozycji, zwłaszcza stojących, z powodzeniem można wykonywać na podłodze pokrytej parkietem lub wykładziną.

A w kwestii ubioru, można ćwiczyć, w czym tylko się chce, nawet w kostiumie w pandy.

Trzeba umieć w jogę, żeby pójść na jogę

Ten mit zdaje się być najbardziej krzywdzący dla tych, którzy go wyznają. Wiąże się nieuchronnie z tym, że strach przed nieznanym okazuje się silniejszy niż ciekawość, więc osoby go przejawiające nigdy nie spróbują przygody z jogą. Wielka szkoda! Oferta jogiczna jest bardzo szeroka i obejmuje również zajęcia dla początkujących, zajęcia dla dzieci, seniorów, kobiet w ciąży. Są nawet specjalne zajęcia dla pacjentów onkologicznych.

Czy zatem jesteś gotowy na jogę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

może Ci się spodobać
Okładka książki Klary Wojtkowskiej : „Będziemy się za Was modlić. Z Polski do Zimbabwe ścieżkami Przodków”.

Szaman – człowiek budujący mosty

To opowieść o drodze do szamanizmu, drodze kobiety z kręgu kultury dalekiej od mistycyzmu i pierwotnych wierzeń. Językiem…

Czerwone ravioli

To dzisiejsze danie jest świetne i bardzo letnie, tak jak Sardynia, tamtejsze pomarańcze i tak jak książka “Bitter…