Dynia – warzywna jesieniara

24 udostępnień
24
0
0

Przyszła jesień. Temperatura za oknem spadła, w środku jeszcze nie grzeją, za to powoli rozpoczynamy sezon na fotel, ciepły pled i herbatkę, najlepiej rozgrzewającą. Oprócz tego na nasze stoły i do słojów wjeżdża królowa jesieni – dynia.

Nie dość, że potrawy z dyni są łatwe i szybkie do przyrządzenia, to jeszcze warzywo to świetnie nadaje się do dekoracji.

Jeszcze parę dekad temu dynia kojarzyła się głównie z przekąską w occie albo zupą kremem – na słodko na mleku z zacierkami lub na słono, zmiksowana z innymi warzywami. Dziś, gdy możemy przebierać w różnych rodzajach dyni, paleta potraw z wykorzystaniem tego niezwykłego warzywa znacząco się rozrosła.

Dynia ma piękny kolor, jest sycąca, zdrowa, bogata w błonnik, witaminy i minerały (szczególnie witaminę A), a przy tym niskokaloryczna (około 30 kcal/100 g). Pomaga w odchudzaniu i leczeniu nadciśnienia, działa też odkwaszająco na organizm.

Planując rozszerzanie diety u niemowlaka jesienią, warto wpleść w jego menu dynię. Kiedyś zaczynało się od marchewki, bo miała dużo karotenu, a teraz właśnie od dyni. Wartości prozdrowotne dyni wynikają przede wszystkim z bogactwa zawartego w niej barwnika o kolorze żółtawopomarańczowym, nazwanego  beta-karotenem. Dynia ma przewagę zdrowotną nad marchewką, bo nie jest nasiąknięta azotem jak warzywa, które rosną w ziemi. Beta-karoten zapewnia m.in. prawidłowe funkcjonowanie wzroku, zwłaszcza o zmierzchu.

Dziś w każdym supermarkecie dostępne są różne odmiany dyni – oprócz piżmowej i z Hokkaido popularne są też muszkatołowa i melonowa. Czasami można także dostać makaronową i tej ostatniej warto spróbować chociaż raz.

Dynia z Hokkaido

Pochodzi z Japonii. Jest mała, słodka i na dodatek można ją jeść ze skórką! Krótko obgotowana (najlepiej na parze) i posypana sezamem to prawdziwy japoński przysmak. Nadaje się do pieczenia, duszenia (gulasz warzywny czy z dodatkiem mięsa) i smażenia. Ma co prawda dużo pestek, ale za to jaki miąższ – mączysty, o wiele bardziej zwarty niż w innych rodzajach dyni. Jest doskonała do zup, sałatek, kopytek, past do pieczywa, placków, a także deserów – sernika, brioszek czy nawet piernika. I najważniejsze – nie trzeba jej obierać ze skórki, tylko odciąć ogonek. Wystarczy ją upiec, zrobić mus i wykorzystać do smażenia np. placków.

dynia hokkaido
Dynia z Hokkaido © Adobe Stock

Przygodę z tą odmianą warto zacząć od frytek. Dynię należy umyć, pokroić na duże frytki i zanim piekarnik się nagrzeje (180 stopni Celsjusza), pozwolić im nasiąknąć oliwą wymieszaną np. ze słodką papryką, ulubionymi ziołami (dobrze komponuje się tu rozmaryn), solą (najlepiej grubą) i pieprzem. Można też posypać ziarenkami czarnuszki. Gdy piekąc dynię na blasze położymy dodatkowo ząbki czosnku, potem będziemy mogli użyć ich do zrobienia dipu. Pieczenie frytek w dobrze nagrzanym piekarniku powinno trwać od 20 do 25 minut. Można je podawać z sosem jogurtowo-czosnkowym (wtedy mieszamy upieczony czosnek z jogurtem pół na pół) lub jogurtowo-limonkowo-miodowym. Dobrze smakują też z sosem z pieczonych pomidorów albo po prostu passatą.

Kolejny raz warto upiec dynię z Hokkaido z innymi korzennymi warzywami, np. marchewką, pietruszką i selerem.

Inną pyszną i bardzo łatwą w wykonaniu potrawą z tej dyni jest zupa krem. Wystarczy w dużym garnku zeszklić cebulę, czosnek i 2 cm startego świeżego imbiru. Następnie dodać pokrojoną w duże kostki dynię, zalać wrzątkiem i gotować 15–20 minut na małym ogniu, żeby zmiękła. Zamiast oliwy dobrze użyć skondensowanego mleczka kokosowego, przyprawić wyciśniętym sokiem z pomarańczy, curry, solą i pieprzem do smaku, a na koniec wszystko razem zmiksować. Podawać ciepłą, posypaną natką pietruszki, kolendrą lub inną ulubioną zieleniną albo uprażonym siemieniem lnianym, płatkami migdałów czy pestkami dyni.

Dynia z Hokkaido dobrze też smakuje upieczona z fetą i posypana zieleniną oraz świeżymi pestkami granatu. Wystarczy przepołowić ją na pół, wyłożyć w wydrążonym środku fetą z przyprawami, a po upieczeniu (około pół godziny w 180 stopniach Celsjusza) udekorować zieleniną i granatem. Jeść dużą łyżką.

Piżmowa (butternut)

Cóż, dynia ta raczej nie zachwyca smakiem. W Stanach Zjednoczonych jest popularnym składnikiem serników czy muffinek, ale szału nie robi. Wydawać by się mogło, że jej najlepszym elementem są pestki, choć w porównaniu z dynią z Hokkaido ma ich mało. Ususzone można chrupać jako przekąskę, a uprażone traktować jako posypkę do sałatek czy zupy kremu.

dynia piżmowa butternut
Dynia piżmowa © Adobe Stock

Dynia piżmowa wygląda jak beżowa gruszka, a w środku jest dość wodnista. Najbardziej typowe potrawy z niej to: dynia w occie i zupa krem, czyli miks dyni z ziemniakami albo ogólnie włoszczyzną (ugotowane na wolnym ogniu warzywa zmiksować i przyprawić/ozdobić ulubionymi przyprawami, tu dobrze się sprawdzają np. chipsy z kokosa czy chilli albo grzanki z czosnkiem i/lub serem, bo jest mniej wyraźna w smaku).

Ciekawą potrawą, gdzie można będzie jej użyć, jest też zupa krem z różnych rodzajów dyni. Te da się ugotować razem ze skórą (najbardziej twarde odmiany zmiękną i po prostu oddzielimy widelcem skórę przed zmiksowaniem). Jeśli smak zupy nie będzie zbyt wyraźny, dodajmy do niej musu z gruszek albo jabłek lub po prostu sok z pomarańczy. Można też trzymać taką dyniową bazę w lodówce i codziennie doprawiać ją w inny sposób.

Warto spróbować: Suszone pomidory umilą chłodne dni

Dynia muszkatołowa (muscat prowansalski)

To odmiana dyni piżmowej, ale ma najbardziej uniwersalne zastosowanie w kuchni. Dynia muszkatołowa ma jeszcze bardziej wodnisty miąższ. Jest duża, podzielona na segmenty, ma ciemną zieloną skórkę, która miejscami przechodzi w pomarańcz i żółć. Nadaje się na placki czy kopytka, a nawet do jedzenia na surowo. Wychodzą z niej dobre pasty do chleba, nadaje się jako dodatek do słodkich potraw i ciastek (tarty, gofry, brioszki czy chałki). Z uzyskanego z niej purée można zrobić nadzienie do naleśników czy smoothie. Mus z tej dyni z powodzeniem może zastąpić nabiał w serniku, co zapewne zainteresuje wegan, choć zdecydowanie lepiej smakuje połączona pół na pół z białym serem.

dynia muszkatołowa
Dynia muszkatołowa © Adobe Stock

Ciekawą propozycją wykorzystania dyni muszkatołowej jest zupa mleczna z kulkami z dyni, zwana bzinem.

By ją przygotować, należy najpierw ugotować dynię i zmiksować ją, a następnie zaopatrzyć się w kilogram ugotowanych i przetartych ziemniaków oraz kilogram ziemniaków utartych surowych oraz odciśniętych z soku. Przyda się jednak krochmal, który zostanie na dnie wody po odciśnięciu ziemniaków. Ziemniaki i krochmal należy ze sobą połączyć, wymieszać i zrobić małe kulki. Te wrzucamy na gotujące się mleko, ciągle mieszając. Na koniec do garnka z minipyzami na mleku dorzucamy mus z dyni. Przed spożyciem dosładzamy do smaku – cukrem lub innym słodzidłem.

Dynia makaronowa

To warzywo w ogóle nie przypomina dyni. Nie jest nawet pomarańczowe, a zielone! Jak nazwa wskazuje najlepiej nadaje się na… makaron! Trzeba je tylko upiec w całości w piekarniku, a następnie przekroić na pół. Po wyjęciu pestek, szarpiemy widelcem i wychodzi… dyniowe spaghetti. Taki warzywny makaron najlepiej smakuje z sosem bolognese lub warzywami.

Dynia makaronowa
Dynia makaronowa © Adobe Stock

Dynia ozdobna

Dynia nie musi być wyłącznie produktem spożywczym. Doskonale sprawdza się także jako piękny jesienny akcent w mieszkaniu lub na stole. Większość dyń ozdobnych nie nadaje się do jedzenia. Mają bardzo twardą skórkę i miąższ, ale dzięki temu są odporne na uszkodzenia i doskonałe do długiego przechowywania. Postawione na półce w temperaturze pokojowej przetrwają w niezmienionej formie nawet cały rok, do następnych zbiorów. Jedyne co może ulec zmianie, to kolor skórki: wszystkie zielone plamy na owocach dyni prędzej lub później zmienią kolor: jasnozielone wzory przebarwią się na żółto, a ciemnozielone na pomarańczowo.

Warzywo uniwersalne

Jeśli w warzywniaku albo supermarkecie nie ma wielu odmian, dynię można hodować nawet na balkonie. Jest to roślina wyjątkowo łatwa w uprawie – rośnie niemal w każdej glebie, z siewu i rozsady.

Z każdego rodzaju dyni można robić też curry, dhal, risotto, kaszotto, quiche czy swojskie gulasze. Każdy jej rodzaj można upiec albo zamarynować i wykorzystywać do sałatek. Dynia obłędnie smakuje ze śliwkami, dlatego osobom lubiącym mięso powinno spodobać się połączenie np. wołowiny, dyni i węgierek w gulaszu.

Z dyni można robić dżemy, musy, purée, a nawet ją kisić (tak samo jak kalafior czy marchewki długo będzie chrupka i słodka). Dżemy z dyni – w zależności od dodatków mogą być na słodko (z jabłkami, gruszkami i cynamonem) lub wytrawne (z marchewką czy imbirem).

Z pewnością jesienią warto sięgnąć po to sezonowe warzywo. Nawet jeśli ktoś nie przepada za smakiem dyni sauté, tak jak niektórzy nie przepadają za szpinakiem, możliwości jej zastosowania i komponowania z innymi składnikami potraw są tak duże, że być może odnajdziemy swój sposób na polubienie się z dynią.

Warto przeczytać: Jedzenie na dłużej – siedem książek o domowych przetworach

może Ci się spodobać

7 sławnych polskich artystek

Polska miała szczęście do artystek, które wyprzedzały swoje epoki – czasem nie miały pojęcia o tym, co dzieje…