© Adobe Stock

Dlaczego warto tworzyć naturalne kosmetyki i gdzie szukać inspiracji

9 udostępnień
9
0
0

Anna Zajdel prowadzi warsztaty zielarskie, na których uczy komponowania kosmetyków i środków czystości z produktów naturalnych. Pokazuje, jak działać ekologicznie, ekonomicznie i z radością.

Agnieszka Meyer: Poznałyśmy się na twoich warsztatach. Ujął mnie ich niekomercyjny charakter, nacisk położony na „możesz sama”, a potem zrozumienie, że te śliczne opakowania z wytłoczonymi złotymi literkami na kosmetykach, ten pseudonaukowy opis zawartości obiecujący cuda na skórze to…

Anna Zajdel: …kapitalizm, rynkowy wyścig i odpowiedź na potrzeby kobiet, potrzeby wynikające z wnyków mitu urody. Wszystko jedno jakiej gałęzi konsumpcjonizmu tykamy, jest tam żądza pieniądza i system rywalizacji. Wszystko jedno jakiej dziedziny urody tykamy, jest tam dążenie do nierealnego, nieprawdziwego i krzywdzącego wizerunku kobiety. Pod płaszczem modnego dbania o zdrowie kryją się potwory, które nie mają wiele wspólnego z naturą, bo są jej zaprzeczeniem. Starzejemy się, jesteśmy różne, nasza skóra jest sucha, tłusta, ma rozstępy, cellulit, plamy i to jest OK, jest to naturalne jak noc po dniu.

Twoje zajęcia zielarskie to coś więcej, niż tylko technika zrobienia sobie pachnącego mydełka czy kremu. Odebrałam je głębiej, jako dążenie do otaczania się i karmienia czymś żywym, prawdziwym. Taki slow food dla skóry.

Dbanie o siebie za pomocą wklepywań papek roślinnych traktuję jako element szerszego dbania o naturę. Wklepując sobie żel lniany albo lipę z błotem nie robimy kuku Ziemi. Wybierając zajęcia z przetwarzania roślin dla swojego zdrowia, stajemy się częścią większej układanki o życiu w zgodzie z naturalnymi procesami.

O miłości do ziół, szacunku dla Matki Ziemi i działaniach feministycznych Anny Zajdel czytaj: „Istoty roślinne”

Do jakich źródeł, miejsc odesłałabyś osoby zainteresowane samowystarczalnością kosmetyczną?

Do własnej intuicji i instynktów odsyłam, do obudzenia w sobie ekofeministycznego ryku w obronie Matki Ziemi, w obronie mniejszosci seksualnych, etnicznych i każdych innych, spokoju dla nich i spokoju w ogóle. A na zajęcia odsyłam do Ruty Kowalskiej @zioławpełni (zresztą zachęcam do zakupu pierwszego tomu jej wspaniałej księgi zielarskiej), do Munki z @pannydziewanny, do Sary i Ruty z Poznania @dziewczynywnaturze, Mili i Bartka z @ukręcone.

może Ci się spodobać
wegańskie kosmetyki

7 kosmetyków dla wegekobiety

Trend roślinnienia społeczeństw wysoko postawił poprzeczkę markom kosmetycznym. Klienci zaczęli oczekiwać od kosmetyków, by te nie tylko skutecznie…