Cztery pozycje życiowe a relacje międzyludzkie

33 udostępnień
32
0
1

Jakość naszego życia zależy od wielu czynników, zgodnie jednak z założeniem Arystotelesa, który uważał, że człowiek jest istotą społeczną, ważną rolę odgrywają w tym kontekście relacje z innymi. Te jednak, jak pokazuje psychologia, można budować w satysfakcjonujący sposób dopiero wtedy, gdy potrafimy „dogadać się” zarówno z samym sobą, jak i z innymi.

Myśl tę opisał i skategoryzował w formie czterech pozycji życiowych Thomas Anthony Harris w świetnej publikacji Ja jestem OK – Ty jesteś OK. Koncepcja ta powiązana jest z głaskami, czyli pozytywnymi lub negatywnymi bodźcami przekazywanymi w relacjach międzyludzkich.

JA nie jestem OK – WY jesteście OK

W tej pozycji poczucie własnej wartości zależne jest od czynników zewnętrznych. Inni są waloryzowani pozytywnie, dlatego też polegamy na nich bardziej niż na sobie. Człowiek będąc w tej pozycji zabiega o głaski w formie pozyskiwania atencji przez pozostałych członków społeczeństwa. Nieważne jednak czy reakcje (głaski) będą pozytywne, czy negatywne, ważne by człowiek był zauważany. Pozycja ta jest odpowiednia i naturalna dla dzieci od momentu narodzenia po koniec okresu niemowlęctwa. W rzeczywistości wiele osób zostaje w niej na kolejnych etapach rozwoju. Niestety, przy takim podejściu człowiek nie jest w stanie zbudować prawdziwych dojrzałych relacji społecznych (zarówno jeśli chodzi o te dalsze, jak i bliższe) – bo zawsze będzie podrzędny względem drugiego.

JA nie jestem OK – WY nie jesteście OK

Pozycja ta charakteryzuje się negatywną oceną i małym zaufaniem do siebie i innych osób. Człowiek widzi wtedy swoje wady i niedociągnięcia oraz dostrzega je w pozostałych ludziach. Mamy w tym kontekście do czynienia z wszelkimi głaskami rodzaju negatywnego. Takie podejście może pojawić się w okolicach drugiego roku życia, kiedy dziecko zaczyna być w ograniczonym stopniu samodzielne. Zyskuje wtedy potencjał do robienia rzeczy, które w wielu przypadkach będą kończyć się niepowodzeniem, a to może skutkować na przykład karami ze strony dorosłych. Niestety, jeśli dziecko nie będzie otrzymywać pozytywnych głasków, zacznie postrzegać siebie i innych w złym świetle. Kultywując to podejście jako dorośli, nie będziemy w stanie nawiązać satysfakcjonujących relacji.

Tego autora: Mechanizm projekcji – jak psychika wpływa na postrzeganie rzeczywistości

może Ci się spodobać

Polska: dziedzictwo traumy

„Wielcy nauczyciele rozumieją, że to, skąd przychodzimy, wpływa na to, dokąd idziemy, i że nierozwiązane sprawy z przeszłości…