Co mamy wspólnego z jaskiniowcami?

5 udostępnień
5
0
0

Czy wiesz, że stres, który przeżywamy na co dzień to mechanizm odziedziczony po przodkach?

Kiedyś, gdy ludzie żyli w jaskiniach, reakcja stresowa pomagała im przeżyć.

Dzięki niej w chwili zagrożenia życia, takiej jak spotkanie z tygrysem szablozębnym, organizm dostawał potężny zastrzyk energii i mobilizował wszystkie siły do ucieczki lub walki.

Taka mobilizacja pozwoliła przeżyć naszemu gatunkowi. Dosłownie.

Obecnie ta sama reakcja aktywuje się podczas stresu, który przeżywamy każdego dnia.

Różnica jest taka, że nie czyha już na nas drapieżnik, natomiast borykamy się z wieloma wyzwaniami mniejszej rangi, takimi jak rozmowa w pracy, pilne maile, telefony,  obowiązki, trudna sytuacja na drodze, kłótnie z bliskimi czy z partnerem.

I tu pojawia się niebezpieczeństwo.

O ile tysiące lat temu człowiek pierwotny po spotkaniu z drapieżnikiem miał bardzo dużo czasu na regenerację, o tyle teraz żyjemy w permanentnym stresie. Jeden stres nakłada się na kolejny. A my, bez chwili wytchnienia, wpadamy w wir kolejnych trudnych emocjonalnie sytuacji.

Może zainteresuje Cię: TRE – uwolnić się od stresu i traum

Musisz wiedzieć, że regeneracja i odpoczynek to absolutna konieczność po przeżytym stresie. Tylko wtedy organizm ma szansę wrócić do równowagi.

Natomiast my obecnie żyjemy w ciągłym napięciu, fundując sobie regularny dopływ hormonów stresu. Zapominamy o tym, aby dać ciału odreagować i odpocząć.

Co się dzieje, jeśli tego nie robimy?

Reakcja stresowa jest bardzo przydatna. Pozwala nam przezwyciężyć trudną sytuację. Wtedy to organizm uruchamia mechanizm przystosowawczy, opisywany jako „uciekaj lub walcz” (choć de facto jest jeszcze trzecia opcja, mianowicie zastygnięcie, czyli udawanie martwego). Jest jak zastrzyk energii podany w bardzo krótkim czasie.

Dzięki temu mechanizmowi w ciągu ułamka sekundy nasz organizm jest w pełnej gotowości, aby uciec przed zagrożeniem lub z nim walczyć. Następuje wyrzut adrenaliny, oddech się skraca, serce szybciej pompuje krew, mięśnie są lepiej odżywione i napięte. To jest walka o życie!

Na pewno znasz opowieści, kiedy pod wpływem silnego stresu ktoś na przykład podniósł powalone drzewo albo pokonał inne przeszkody, choć to wydawało się niemożliwe.

Reakcja stresowa mobilizuje wszystkie siły organizmu. Tutaj nie ma mowy o trawieniu obiadku, tutaj nie ma miejsca na zwalczanie jakiegoś wirusa czy bakterii. Stawka jest bardzo wysoka, dlatego inne funkcje organizmu muszą poczekać. Liczy się przetrwanie.

Wyobraź sobie, co się dzieje, gdy organizm funkcjonuje w takim trybie alarmowym każdego dnia. Ciągle na wysokich obrotach, ciągle w pełnej mobilizacji, ciągle walczący o przetrwanie. A niestety teraz dzieje się to bardzo często.

reklama
reklama
może Ci się spodobać