© Adobe Stock

Co je dusza?

50 udostępnień
50
0
0
  • Świadomość tego, że komfort nie jest najważniejszy, a przyjemność nie bierze się tylko z komfortu. Gdyby przyjemność była zawsze tożsama z komfortem, ludzie pewnie nie ruszaliby się z wygodnej kanapy. A tymczasem biegają w morderczych maratonach, ryzykując życie wdrapują się na górskie szczyty, decydują się na odosobnienie w pustelniach i podejmują szereg niewygodnych, a nawet bolesnych działań, które pozwalają im zrealizować ich potrzeby czy marzenia. W temacie strawy duchowej można zobrazować to na przykładzie medytacji. Dla wielu ludzi medytacja może wydać się odpychająca. Jest przecież tyle fajniejszych, na pozór bardziej sensownych aktywności, niż „siedzenie i niemyślenie”. A jednak z punktu widzenia higieny duchowej medytacja jest bezcennym narzędziem. Tak więc choć dziś oglądanie kolejnego serialu na Netfiksie może sprawić nam więcej przyjemności, niż poświęcenie 20 minut dziennie na medytację, to jeśli zrezygnujemy z komfortu i zaczniemy ją praktykować, z czasem i ona może stać się dla nas źródłem przyjemności, a w dodatku także zdrowia.
  • Siatka wsparcia. Nasz umysł ma to do siebie, że lubi nas zwodzić. Umawiamy się ze sobą na coś i za jakiś czas tracimy przekonanie, że w ogóle doszło do jakiejś umowy. Zwłaszcza kiedy dotrzymanie warunków tej umowy staje się dla nas mało wygodne. Wówczas tylko patrzeć, aż umysł poszuka sobie furtek i argumentów, że „w sumie to ten pomysł był głupi, umowa nieważna itd.”. Dlatego, gdy zależy nam na jakiejś zmianie, warto zapewnić sobie stałe źródło wzmocnień naszej decyzji. Możemy rozwijać zestaw narzędzi, które ją wspierają, np. gdy chcemy zacząć filtrować informacje z mediów, robimy w internecie research stron, które dostarczają cennych dla nas treści, tworzymy listę i się jej trzymamy, nie rozpraszając się zbaczaniem z obranej ścieżki. Jeśli chcemy zacząć medytować, możemy poszukać grup ludzi o podobnych zainteresowaniach, którzy mogą wesprzeć nas na tej drodze. Jeżeli chcemy zrezygnować z telewizora, ale obawiamy się poczucia pustki, przytłoczenia ciszą, dobrze wcześniej opracować sobie zestaw „zajęć na nudę”, czyli rzeczy, które lubimy robić, które dostarczają nam przyjemności i/lub zbudować muzyczną playlistę, żeby coś przyjemnego grało nam w tle, jeśli cisza wzbudza w nas niepokój.

Może zainteresuje Cię: Atlas emocji – cenne narzędzie od Dalajlamy

Śladami duchowych mistrzów

Każdy z nas jest inny. Mamy inne potrzeby, potrzebujemy innych rozwiązań. Inne sposoby na nas działają. Jednak niekiedy zamiast wyważania otwartych drzwi, szukania własnych ścieżek, indywidualnych „diet”, wystarczy oprzeć się na doświadczeniach innych. W poszukiwaniu duchowej równowagi pomocne mogą nam być postacie, które na kwestii duchowości – mówiąc kolokwialnie – zęby zjadły. To u nich możemy szukać inspiracji i na nich się wzorować. Mnie na przykład do napisania tego tekstu zainspirowała Ursula K. LeGuin z jej interpretacją Księgi drogi i dobra Lao Tsu. To właśnie tam znalazłam utwór pt. Co je dusza. I z nim Was zostawię.

Co je dusza

Wszyscy, którzy sądzą,
że piękno jest piękne,
szerzą brzydotę.
Wszyscy, którzy myślą,
że dobro jest dobre,
zasiewają nikczemność.
Bo bycie i niebycie
przychodzą do nas w parze.
Co trudne i co łatwe,
lubi się dopełniać.
Co długie i co krótkie,
nawzajem się kształtuje.
Wyżyny i niziny
nie istnieją bez siebie.
Nuta na papierze
z dźwiękiem tworzy muzykę;
potem jest po przedtem,
by stać się przedtem dla potem.
Dlatego roztropna dusza
czyni bez czynów,
uczy bez słów.
Rzeczy, które są,
po prostu istnieją,
nie odrzucisz ich.
Znosić, nie posiadać,
wpływać, nie zawłaszczać,
stworzyć i pozwolić odejść,
bo gdy uwolnisz,
zostanie.

LaoTsu napisała na nowo Ursula K. LeGuin, Księga drogi i dobra, Wyd. Prószyński i S-ka

Tej autorki: Osobowość wysoko wrażliwa (WWO). Jak to jest być „wrażliwcem”?

reklama
reklama
może Ci się spodobać
wspierajmy się

Wspierajmy się!

Pomagajmy! Od wybuchu pandemii widzę, że coraz częściej na wallach moich znajomych, zamiast postów autopromujących ich osobiste sukcesy…
depresja

Depresja – gdy życie traci sens

Ratunek Poczucie głębokiego bezsensu to nie przelewki. Tu nie pomoże melisa na dobranoc, kąpiel z aromatyczną pianą czy…
widok z okna

Widok z okna

W związku z tym, że coraz wyraźniej ujawnia się w Polsce społeczny podział na dwa fronty – wolnościowy…
równowaga

Równowaga

„Równowaga”, jak każde słowo, stanowi jedynie szkielet, na którym umysł nadbudowuje mięsiwo, materię złożoną z własnych chciejstw, wyobrażeń…
jesteśmy nienormalni

Wszyscy jesteśmy nienormalni

Istotą choroby psychicznej jest to, że pacjent nie jest w stanie rozpoznać, że rzeczywistość, w której funkcjonuje jest…