chronoterapia
© Adobe Stock

Chronoterapia – jak żyć w zgodzie z zegarem biologicznym

39 udostępnień
39
0
0

Jak powinien wyglądać scenariusz idealnego dnia, jeśli należymy do skowronków?

6.00 – 9.00 – pobudka

Staraj się wstawać o tej samej porze nawet w weekendy. Jak najszybciej odsłoń zasłonięte okna, a najlepiej wyjdź na pięć minut na słońce. Poranna ekspozycja na światło sygnalizuje mózgowi, że czas zacząć dzień i pomaga organizmowi zresetować zegar biologiczny.

Nawet jeśli nie masz zamiaru wychodzić z domu tuż po wstaniu z łóżka, zaserwuj ciału naprzemienny ciepło-chłodny prysznic i peeling. Taki natrysk intensywnie pobudza funkcje ochronne naskórka oraz usunie ze skóry szkodliwe produkty przemiany materii, które zgromadziły się w czasie snu.

Zdaniem chronobiologów śniadanie należy zjeść w ciągu pierwszej godziny po przebudzeniu, maksymalnie dwóch, i nie później niż o godzinie 9. Pierwszy posiłek aktywuje zegary biologiczne w komórkach odpowiedzialnych – również zegary biologiczne w bakteriach jelitowych, co zapewnia lepszy nastrój i trawienie. 

Michael Crupain, współautor książki Chronodieta. Co kiedy jeść?, przekonuje, żeby każdego dnia zaplanować trzy–cztery posiłki, które powinny pokrywać się z trzema momentami wzmożonego wydzielania insuliny i kortyzolu, odpowiadających za sprawne trawienie. Tak dzieje się około godziny: 8, 11, 14 i 16.

Kolację, według zasad chronodiety, najlepiej jeść nie później niż trzy–cztery godziny przed snem. Już o godz. 21 przemiana materii zwalnia o połowę w stosunku do szczytowej wydajności. 30 minut po godz. 22 perystaltyka jelit jest stłumiona, a trawienie prawie ustaje. Nasz żołądek ma swój własny zegar molekularny. Nawet mała przegryzka o tej porze go destabilizuje i obniża tempo trawienia nawet na najbliższe półtora dnia. 

10.00 – 16.00 – czas dla mózgu

Pewnie o tej porze Isaac Newton siedział pod jabłonią, obserwował spadające jabłka i odkrył prawo powszechnego ciążenia. Między godziną 10 a 12 nasz organizm jest najsprawniejszy umysłowo. Po raz drugi podobna sytuacja zdarza się między 16 a 22.

Jeśli po godz. 14 czujesz popołudniowy spadek energii, powodem może być typowy dla tej pory spadek temperatury ciała. To normalne. Obniżają ją komórki współpracujące z zegarem biologicznym. W tym momencie mistrzowie produktywności idą na spacer. To lepsze niż kopać się z koniem i mieć do siebie pretensje za słabe efekty pracy. Nie próbuj się ratować batonikiem, co wielu z nas czyni. Antidotum może być ciepły napój, delikatnie rozgrzewający przewód pokarmowy. Nie ma też nic złego w 20–30-minutowej drzemce. Ale ustaw alarm, aby nie zaspać. Dłuższy sen o tej porze nie przyniesie żadnych dodatkowych korzyści. 

Myśl o borowaniu zębów albo depilacji woskiem wywołuje u ciebie dreszcz niepokoju? Zabieg, który nie jest czystą przyjemnością zaplanuj właśnie między godziną 15 a 16. Wtedy najsłabiej odczuwamy ból. Jest to związane z podwyższoną produkcją endorfin, które mają działanie znieczulające. 

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać
kiszonki

Sekrety i kłamstewka kiszonek

Kiszonki mają w sobie histaminę i sporo sodu  Codziennie sięgasz po talerz kapusty z beczki? Nie jest to…
alpakoterapia

Odkrywamy alpakoterapię

Towarzystwo zwierząt potrafi działać na ludzi kojąco. Nie bez powodu psychoterapeuci zalecają terapię z ich udziałem: hipoterapię, dogoterapię…