błędy w myśleniu
© Adobe Stock

Błędy w myśleniu na co dzień, część III

15 udostępnień
15
0
0

W tym artykule przedstawię kolejne błędy w myśleniu. Chcę, żebyś wiedziała, że wszyscy wpadamy w te pułapki. Taka jest specyfika działania naszego mózgu – lubi korzystać z uproszczeń, nawyków, schematów, stereotypów. Oszczędza wtedy czas i energię. Szybciej podejmuje decyzje, nie wnika w każdą codzienną czynność.

Drugą część artykułu o błędach znajdziesz tutaj: Błędy w myśleniu na co dzień – część II

Nie chodzi o to, żebyś teraz koncentrowała swoją energię na tym, aby pozbyć się tych błędów myślowych. Wystarczy, że będziesz ich świadoma, ponieważ to umożliwi Ci lepszą kontrolę. Z czasem zaczniesz uważniej interpretować sytuacje. A nawet jak coś Ci „wyskoczy”, to podejdziesz do problemu z większym dystansem.

1. Efekt/reguła Pollyanny.

Nazwa tego efektu wzięła się od Pollyanny, głównej bohaterki powieści Eleanor H. Porter. To tendencja do widzenia samych pozytywnych aspektów sytuacji czy cech u ludzi, przy jednoczesnym ignorowaniu negatywnych.

Co w tym złego? – możesz zapytać. Ja też jestem zwolenniczką szukania rozwiązań, wyciągania tego, co dobre, lekcji z trudnych doświadczeń.

Jednak tutaj chodzi o sztuczne przechylenie szali na rzecz pozytywności. O zamykanie oczu na rzeczy przykre czy nawet niedopuszczalne, udawanie, że ich nie ma.

Pułapka polega na tym, że nie widzi się potencjalnych zagrożeń czy wad. Z tego m.in. powodu kobiety tkwią w toksycznych związkach. Cierpią, ale skupiają się tylko na pozytywnych cechach partnera.

Pamiętaj! Pozytywne myślenie nie znaczy, że jakoś to będzie. Niezbędne jest Twoje ukierunkowane działanie.

2. Język emotywny.

Słowa mają moc. Ogromną moc. Karmimy się nimi codziennie. A nasza podświadomość wszystko rejestruje. Jest jak małe dziecko – nie zna się na metaforach czy ironii.

Używając słów, które niosą duży ładunek energetyczny, możesz skutecznie karmić swoje lęki, zmartwienia, doły i gorsze samopoczucie.

„To jakiś koszmar”. „Masakra!” – jak to brzmi? Koszmarnie. Masakrycznie. A wyobraź sobie, że w ten sposób opisujesz długą kolejkę do kasy, oczko w rajstopach, niesmaczne danie w restauracji czy inną, dość mało istotną z punktu widzenia przeżycia, rzecz.

„Nie zniosę tego”, „Nie dam rady”, „To jest ponad siły” – to kolejne stwierdzenia, którymi zmniejszasz swoją sprawczość i których używasz na wyrost.

Co możesz zrobić? Opisując sytuacje, zdarzenia, trzymaj się faktów, nie koloryzuj, nie dramatyzuj. Staraj się używać neutralnych słów. To wpływa na Twoje dobre  samopoczucie.

3. Rozumowanie emocjonalne.

Między Twoimi myślami i emocjami występuje sprzężenie zwrotne. Pod wpływem konkretnych emocji generujesz jeszcze więcej myśli odpowiadających tej emocji.

Gdy czujesz lęk (wygenerowany przez myśl), w Twojej głowie pojawiają się kolejne myśli, które intensyfikują i usprawiedliwiają pojawienie się lęku.

Myśl pierwotna: „Miał zadzwonić, a nie dzwoni. Na pewno stało się coś złego”.

Emocje: lęk.

Kolejne myśli: „No tak, skoro się denerwuję i czuję lęk, to na pewno wydarzyło się coś złego. Przeczucie mówi mi, że coś się wydarzyło”.

Wpadasz w pętlę myśli i emocji. Jak nie napędzać tej spirali? Ucinaj spekulacje już po pierwszej porcji myśli. Dyskutuj z myślami. Ustalaj fakty.

Jak widzisz, myślenie może zmęczyć. Dlatego dbaj też o przestrzeń w głowie. Nie samym myśleniem człowiek żyje! Wyjdź na spacer, pobiegaj, poćwicz, zmęcz ciało. Medytuj, relaksuj się, dbaj o odpoczynek. Rozluźnione ciało to także rozluźniony umysł!

Zapisz się do newslettera, bądź na bieżąco

może Ci się spodobać