7 polskich super foods

1 udostępnień
1
0
0
Marzenie (prawie) każdej kobiety: lekka sylwetka, sprężysty krok, lśniąca i promienna cera, błyszczące oczy. Nie trzeba stosować modnych diet, wystarczy wybierać wartościowe produkty, które są bazą dla zdrowia i urody.

To, jak się czujemy i jak wyglądamy w dużej mierze jest uzależnione od odżywiania. W polskiej kuchni są produkty, które mają pozytywny wpływ na naszą kondycję, urodę, koncentrację i nastrój. Niektóre źle się kojarzą z dzieciństwa, np. pływająca w zupie natka pietruszki czy rozlewająca się po talerzu szpinakowa pulpa. Warto jednak pozbyć się uprzedzeń i dać im drugą szansę, ponieważ odpowiednio przygotowane mogą stanowić smaczny i tani sposób na bycie fit oraz trendy.

Kasza jaglana
© Adobe Stock

Kasza jaglana powstaje z nasion prosa. Ma więcej składników mineralnych niż pszenica, jęczmień czy żyto, pod względem wartości odżywczych jest podobna do kaszy gryczanej. Ma dużo białka, mało skrobi, a ponadto witaminy B1, B2, B6, żelazo i miedź. Nie zawiera glutenu, więc stanowi doskonałą bazę potraw dla chorych na celiakię lub nietolerancję glutenu. Jest tania, łatwa w przygotowaniu i przechowywaniu, dobrze komponuje się zarówno z dodatkiem mięsnym, warzywnym, jak i słodyczą miodu czy owoców. Można ją wykorzystywać do kaszotto, „skleja” warzywne burgery i pasztety. Blogerki kulinarne podają ciągle nowe przepisy na jaglane słodycze, np. brownie z jaglanki, crème brûlée z kaszy jaglanej czy „kulki mocy”, czyli małe co nieco z kaszy jaglanej, suszonych owoców i migdałów. Kasza jaglana ma również zbawienny wpływ na nasze zdrowie – posiada właściwości antywirusowe i zmniejsza stan zapalny błon śluzowych (wysusza nadmiar wydzieliny). Kobietom, którym zatrzymuje się woda w organizmie podpowiem, że kasza jaglana (najlepiej bez dodatków) pomoże w tym kłopocie. Uwaga! Po jej zjedzeniu należy pamiętać o nawodnieniu organizmu.

Jak ugotować kaszę jaglaną?

Wiele osób nie lubi kaszy jaglanej, bo może być gorzkawa. Jednak wystarczy dobrze wypłukać ziarna w zimnej wodzie, np. umyć je pod bieżącą wodą na drobnym sicie lub kilka razy przepłukać w naczyniu.
Innym sposobem na pozbycie się goryczki i wydobycie lekko orzechowego aromatu z tej kaszy jest podprażenie jej w garnku o dość grubym dnie. Wsypujemy ziarna do suchego garnka i podprażamy je, aż poczujemy charakterystyczny orzechowy aromat. Następnie zalewamy kaszę podwójną porcją gorącej, osolonej wody, mieszamy i wstawiamy pod przykryciem do gotowania na małym ogniu. Między ziarenkami tworzą się kanaliki, którymi uchodzi gorące powietrze, dlatego nie należy kaszy mieszać. Po 20 minutach sprawdzamy, czy kasza wchłonęła płyn i czy jest miękka. Jeśli ktoś lubi bardziej rozgotowaną kaszę, może dać 2,5, a nawet 3 szklanki wody na szklankę kaszy i dłużej zostawić ją na kuchni lub owiniętą ręcznikiem w ciepłym miejscu. Taka kasza będzie znakomitą bazą do budyniu jaglanego lub do „sklejania” warzywnych burgerów.


Siemię lniane
© Adobe Stock

Skład tych niewielkich ziarenek lnu pospolitego to błonnik (stanowi 25 procent jego masy), kwasy tłuszczowe omega-3, związki mineralne: magnez, potas, wapń, mangan, miedź, cynk i selen oraz witaminy, w tym kwas foliowy, witamina C, witamina E, witamina K. Aktywne substancje siemienia lnianego obniżają poziom cholesterolu we krwi, działają przeciwnowotworowo, osłaniają wątrobę, zapobiegają osteoporozie, regulują gospodarkę hormonalną kobiet.

Obecnie możemy wybierać między siemieniem brązowym, złotym (budwigowym), mielonym lub w ziarnach, należy również pamiętać o oleju lnianym.

Jak wykorzystać siemię w kuchni, poza przygotowaniem kisielu, dobrze znanego ludziom cierpiącym na chorobę wrzodową lub refluks? Ziarna mogą być dodatkiem do zup, zapiekanek, sałatek, chleba, jogurtu, zaś w kuchni wegańskiej są wykorzystywane jako zamiennik jajek, wiążący masę na kotlety, pasztety lub ciasta. Ponieważ pochłaniają bardzo dużą ilość płynu, spożywając je, trzeba pamiętać o nawadnianiu organizmu.

Dynia
© Adobe Stock

Słoneczna kula, której jesienią pełne są sklepy warzywne, to naprawdę superjednostka do spożycia. Niskokaloryczna, za to z bardzo wysoką zawartością cynku oraz składnikami, blokującymi przerost gruczołu krokowego, stanowi rewelacyjną bazę dla diety mężczyzn. Jedynym jej minusem jest wysoki indeks glikemiczny, dlatego nie zaleca się stosowania jej w jadłospisie cukrzyków.

Dynia dzięki zawartości beta-karotenu ma działanie antyoksydacyjne, może zapobiegać powstawaniu chorób nowotworowych, ale również poprawia widzenie o zmierzchu, reguluje poziom ciśnienia tętniczego, zapobiega podwyższaniu się poziomu cholesterolu we krwi. W dobie pracy przed komputerami w klimatyzowanych pomieszczeniach warto nadmienić, iż beta-karoten pomaga spowolnić rozwój kseroftalmii (suchość gałki ocznej).

Jarmuż
© Adobe Stock

Jego soczyście zielone liście to skarb białkowy, błonnikowy i witaminowy. Koktajle, sałatki z surowego lub dania z krótko gotowanego na parze jarmużu zawierają sulforafan o silnym działaniu antynowotworowym. Dzięki zawartości chlorofilu warzywo to wspomaga procesy oczyszczania organizmu z substancji toksycznych, zaś witaminy C więcej niż w nim znajdziemy wyłącznie w natce pietruszki oraz papryce. W jarmużu są także duże ilości witaminy A, która dba o nasz wzrok i wzmacnia odporność.

Warzywo nie jest wskazane przy schorzeniach tarczycy, ponieważ obecność goitrogenów może doprowadzić do przerostu gruczołu. Nie powinni go też jeść chorujący na kamicę szczawianową, bo zawiera dużo szczawianów.

W naszej strefie klimatycznej jarmuż jest świetnym rozwiązaniem ze względu na czas zbiorów –sezon zaczyna się późną jesienią. Najsmaczniejsze są pędy po pierwszych przymrozkach, a zielonymi liśćmi można cieszyć się aż do temperatury minus 15 stopni Celsjusza. Pozwala to na użycie jarmużu zimą do potraw warzywnych z ryżem, kaszą czy makaronem oraz podjadanie zielonych chipsów bez obaw o ich wartość kaloryczną.

Koktajl z jarmużem

Składniki na 2 porcje:

  • duża garść jarmużu
  • owoce w zależności od pory roku (do wyboru: banan, szklanka truskawek lub malin, 2 pomarańcze, pomarańcza i jabłko, można dodać trochę cytryny)
  • łyżeczka siemienia lnianego
  • pół szklanki wody
  • łyżeczka miodu, jeśli owoce nie były słodkie lub potrzebujesz odrobinę więcej słodyczy

Przygotowanie:
składniki umieścić w kielichu blendera i zmiksować, dodając tyle wody, aby konsystencja nam odpowiadała

Orzechy
© Adobe Stock

Migdały, nerkowce, pini, pekan, ziemne, brazylijskie, makadamia, kokosowe, włoskie i laskowe – świat orzechów przyprawia o zawrót głowy. Najdłużej rozpoznawane w Polsce i najchętniej w naszej kuchni wykorzystywane są dwa ostatnie rodzaje orzechów. Wysoka zawartość białka oraz witaminy E (witaminy młodości i płodności) stanowi o wadze obecności orzechów w diecie, zwłaszcza tej zapobiegającej zawałowi mięśnia sercowego. Arginina obecna w składzie wpływa na poszerzenie przepływów naczyń krwionośnych, zmniejsza ryzyko pojawienia się chorób układu krążenia i poprawia przez to wytrzymałość organizmu, co jest pozytywnie odbierane przez osoby, uprawiające sporty wydolnościowe. Orzechy są dobrą przekąską, nie tylko w domu, i świetnym dodatkiem do deserów, sałatek, pasztetów. Niestety, są kaloryczne, więc należy zjadać je z umiarem (około 30g dziennie, czyli mała garstka).

Miód
© Adobe Stock

To płynne złoto doskonale komponuje się z mlekiem, owocami, mąką, kaszami i, o dziwo, z mięsem. Zawiera mało sacharozy, więc w małych ilościach jest bezpieczne dla ustabilizowanych cukrzyków, zaś składnik miodu naturalnego nadtlenek wodoru blokuje działanie Streptococcus mutans – paciorkowca powodującego próchnicę.

Lecznicze działanie miodu wykorzystywane jest w medycynie ludowej, a nowoczesne preparaty mają w składzie propolis (kit pszczeli). Miód pomaga na zapalenie gardła, chrypkę, kaszel. Nie powinno się go jednak dodawać do gorącej herbaty, gdyż wysoka temperatura niweluje jego dobroczynne działanie. Wspiera organizm zatruty używkami: kawą, herbatą, tytoniem i alkoholem, jest wykorzystywany jako środek moczopędny przy infekcjach nerek, pęcherza i kamicy moczowej.

W celach kosmetycznych używali go już Egipcjanie (i Egipcjanki przy infekcjach intymnych), Kleopatra doskonale wykorzystała właściwości miodu, dbając o skórę. Bogactwo substancji odżywczych zawartych w miodzie wpływa na przyśpieszenie gojenia ran i regenerację tkanek, warto więc wypróbować jego łagodzące działanie przy oparzeniach.

Natka pietruszki
© Adobe Stock

Cicha bohaterka. Jest gigantem, jeśli chodzi o zawartość witaminy C i E, żelaza oraz beta-karotenu. Ma sporo kwasu foliowego (170 µg w 100 g), zawiera sole mineralne: magnez, wapń, potas, fosfor, cynk, miedź i mangan. Łagodzi nerwobóle, odtruwa organizm, poprawia cerę i podnosi nastrój. Naturalnie wspomaga proces trawienia, usuwa wzdęcia, tak częste przy siedzącym trybie życia, i odświeża oddech. We współczesnej polskiej kuchni przeżywa renesans, bo jest nie tylko znienawidzoną przez dzieci zieleniną do zupy, ale bazą do znakomitego natkowego pesto.

Pesto z natki pietruszki

Składniki:

  • duży pęczek pietruszki
  • garść migdałów
  • ząbek czosnku
  • kilka łyżek oliwy
  • sól i pieprz do smaku
  • można wzbogacić smak otartą skórką z cytryny

Przygotowanie:
Umytą natkę pietruszki, czosnek, przyprawy i migdały zblendować pulsacyjnie na pastę, pamiętając jednak, że zbyt długie blendowanie ziół powoduje, że pesto traci smak. Do uzyskanej masy dolać oliwę i ponownie krótko zmiksować. Ilość oliwy jest uzależniona od tego, do czego wykorzystamy pesto – do polania makaronu może być rzadsze, jako smarowidełko na pieczywo musi mieć taką konsystencję, aby nie spływało. Weganie mogą posypać tak przygotowaną potrawę płatkami drożdżowymi, pozostali startym serem.

może Ci się spodobać
kleszcze jak się chronić

Kleszcze – prawda i mity

Latem kleszcze są postrachem osób, które spędzają czas w lasach, parkach i ogrodach. Mimo że od wielu lat…